1. SPIDER'S WEB
  2. Tech

Microsoft zmienia najważniejsze ikony w Windowsie 10. Jest pięknie

Microsoft zmienia najważniejsze ikony w Windowsie 10. Jest pięknie
435 interakcji
dołącz do dyskusji

Windows nigdy nie prezentował się tak pięknie. Microsoft właśnie pokazał nowy pakiet ikon w eksploratorze.

Niemal równy rok temu Microsoft po raz pierwszy zaczął zmieniać ikony systemowych aplikacji, by dostosować je do stylistyki Fluent. Proces przebiegał dość powolnie, ale z czasem w systemie pojawiały się nowe ikonki, zastępując stary, nieco zmęczony i opatrzony design.

Dziś pojawiła się nowa wersja Windows 10 Insider Preview, o numerze 21343. Wraz z nią debiutują zupełnie nowe ikony eksploratora Windows, czyli de facto najważniejsze ikony w całym systemie - te, które ilustrują foldery systemowe.

Nowe ikony w Windows 10 prezentują się świeżo i nowocześnie.

Dziś, otwierając eksplorator plików, trudno jest na pierwszy rzut oka odróżnić od siebie ikony folderów z muzyką, obrazami, wideo czy pobranymi plikami. Trzeba też przyznać, że ikona przedstawiająca smutno-żółty folder z wysuwającą się z niego zawartością zdążyła się już nieco opatrzeć. Dlatego wraz z aktualizacją Microsoft dodaje Windowsowi 10 nieco koloru.

Teraz ikony zostały zastąpione zupełnie nowymi grafikami. Wszystkie mają ten sam kształt, ale różnią się kolorystyką i akcentami. W efekcie bardzo łatwo odróżnić je od siebie już na pierwszy rzut oka, a jednocześnie prezentują się bardzo spójnie, co jak na Microsoft jest sporym osiągnięciem, wszak firma słynie z rozbieżności stylistycznych w swoim systemie operacyjnym.

To oczywiście nie koniec zmian stylistycznych w Windowsie 10 - w ciągu następnych miesięcy będą się tam pojawiać kolejne ikony, aż system zostanie przemodelowany w całości.

Microsoft musi przyspieszyć, aby Windows 10 dogonił macOS Big Sur.

Jeszcze do zeszłego roku Windows 10 mógł szczycić się tytułem tego ładniejszego z dwóch najważniejszych desktopowych systemów operacyjnych. Mimo tego, iż miejscami jest niespójny i gdzieniegdzie znać jeszcze naleciałości rodem z Windowsa 7 (ahem, Panel sterowania, ahem). W porównaniu z systemem Microsoftu macOS Catalina wyglądał jak relikt minionej ery. Big Sur to jednak zupełnie inna historia.

Odświeżona wersja systemu operacyjnego Apple’a prezentuje się świeżo i pięknie, zapożyczając kluczowe elementy designu z mobilnego systemu iOS. Role się odwróciły - teraz patrząc na Windowsa 10 widzę stylistykę nieco trącącą myszką, a patrząc na macOS Big Sur, widzę przyszłość.

Na szczęście Microsoft robi co może, by Windows 10 nadal prezentował się nowocześnie. W systemie nadal dominują ostre krawędzie i swoista „kanciastość”, ale wraz z wprowadzeniem Fluent Design pojawiły się też przezroczystości i światłocienie. Do pełnego wdrożenia nowego języka designu i nowych ikon sporo jeszcze brakuje, a Windowsowi 10 nadal daleko do spójności, jaką prezentują systemy Apple’a.

Jednak z każdą nową ikoną i każdą aktualizacją Windows 10 zbliża się do tego, by stać się najładniejszym systemem operacyjnym Microsoftu w historii. Choć można się sprzeczać, że… już nim jest. Zostało już tylko odmalować kilka ostatnich elementów, by było naprawdę elegancko.