RTV  / News

Ma być OLED i ma być w końcu tanio. LG prezentuje linię A1

Picture of the author

Zalety telewizorów OLED do tej pory mogli doceniać głównie ci, którzy wybierali telewizory z wyższej półki cenowej. W tym roku jednak trafić mają pod strzechy typowych odbiorców, w bardzo atrakcyjnych cenach. Gdzie tkwi haczyk?

Telewizory OLED przez wielu uznawane są za szczytowe osiągnięcie w technologii obrazu – przynajmniej na dziś. Co prawda nie są lepsze od matryc LCD w każdym możliwym parametrze, jednak za sprawą ich konstrukcji zapewniającej dosłownie idealny kontrast i możliwość sterowania każdym pikselem z osobna, trudno z tymi opiniami dyskutować.

Telewizory OLED są jednak też względnie drogie. Nie kosztują już fortuny jak niegdyś, ale i tak dziś za 55-calowego LG OLED TV CX musimy zapłacić niemal 5,5 tys. zł. To nie tak wiele jak na topowej klasy telewizor, ale też zazwyczaj dwukrotnie więcej od kwoty, którą na tego rozmiaru telewizor chce przeznaczyć typowy konsument. 65-calowy CX to już wydatek 7,5 tys. zł.

Tymczasem LG zapowiada linię A1 w telewizorach OLED. Mają być bardzo tanie. Czego zabraknie?

Zaprezentowaną wczoraj linię LG OLED TV z półki premium uzupełnić mają telewizory A1. Dostępne będą z matrycami o przekątnej 48, 55, 65 i 77 cali. Tak jak droższe modele, również i te oferują rozdzielczość Ultra HD, doskonały kontrast, świetne kolory, efekt HDR (w tym Dolby Vision IQ) i bardzo szybki czas reakcji. Gdzie tkwi haczyk?

Po pierwsze, w odświeżaniu. Telewizory A1 oferować będą panele z odświeżaniem 50/60 Hz, zamiast 100/120 Hz w droższych telewizorach OLED. Zabraknie też złącz HDMI 2.1, co ma wiele sensu, skoro sama matryca nie obsłuży obrazu powyżej standardu HDMI 2.0. Zabraknie też obsługi VRR i zaimplementowany będzie mniej skuteczny upłynniacz obrazu. Choć standardy ALLM i eARC nadal będą obsługiwane.

Kompromisem jest też mniej zaawansowany procesor przetwarzania obrazu, który pojawi się również w telewizorach B1 – mowa o Alpha 7 Gen 4, który nie będzie tak skuteczny w rekonstrukcji obrazu niższej jakości co układ w telewizorach C1, G1 i Z1. A1 będą pracować pod kontrolą webOS-a 6.0 z Game Optimizerem i obsługiwać Dolby Atmos, AirPlay 2, HomeKita, Asystenta Google, HGiG i Filmmaker Mode.

Najważniejszego – czyli cen – jeszcze nie znamy. Podobno ma być zaskakująco tanio. Czy na pewno i co to właściwie oznacza? Na te informacje czekam z niecierpliwością.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst