Kosmos  / News

Tajemniczy metalowy prostokąt znaleziony na pustyni w Utah. Wygląda jak 4-metrowe Toblerone w sreberku

Picture of the author
1564 interakcji
dołącz do dyskusji

Lecisz helikopterem nad pustynią w Utah, liczysz zwierzęta dla lokalnego Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego, a tu nagle między rdzawymi skałami dostrzegasz lśniący metaliczny obiekt, który delikatnie mówiąc nie pasuje do otoczenia.

Nie jest to początek sequela Odysei Kosmicznej Stanleya Kubricka, a rzeczywistość. Prostokątny (a tak naprawdę to nie prostokątny, bo to jest graniastosłup o podstawie trójkąta - czytaj: takie wielkie Toblerone) metalowy przedmiot o wysokości niemal czterech metrów faktycznie został dostrzeżony na pustyni w Utah w otoczeniu wysokich skał. Po przypadkowym zauważeniu obiektu pilot posadził helikopter nieopodal i wraz z pasażerami poszedł przyjrzeć się nietypowemu znalezisku.

Źródło: Utah Department of Public Safety

Nie wiadomo kto jest autorem tej specyficznej instalacji, ale można przypuszczać, że faktycznie jest to jakiś fan legendarnego już filmu science-fiction. Obiekt został dobrze wkopany w ziemię, aczkolwiek wokół niego nie widać już żadnych śladów.

Osoby, które poinformowały o „odkryciu” zdecydowały się jednak nie podawać konkretnej lokalizacji obiektu, ze względu na to, że dostęp do niego jest dość trudny i osoby chcące zobaczyć go na własne oczy mogą narazić się na niebezpieczeństwo.

Źródło: Utah Department of Public Safety

W rozmowie z mediami pilot helikoptera żartuje, że w razie gdyby nagle zniknął w najbliższych dniach, będzie wiadomo, że stoi za tym odkryty przez niego monolit.

Warto tutaj jednak zauważyć, że Utah od ponad pół wieku jest miejscem, w którym liczni artyści wyszukują pustkowi rzadko odwiedzanych przez ludzi, aby wykorzystać je jako lokalizację swoich instalacji artystycznych różnego typu.

Źródło: Utah Department of Public Safety

Skąd idea monolitu?

Monolit jest prostokątnym obiektem łączącym wszystkie części Odysei Kosmicznej, powieści science-fiction autorstwa Arthura C. Clarke’a. Pozbawiony jakichkolwiek oznak obiekt pojawia się w powieści po raz pierwszy w czasach prehistorycznych. U hominidów, które go odnajdują, wymusza skok ewolucyjny, który sprawia, że uczą się zabijać. Tysiące lat później, w czasach współczesnych główni bohaterowie powieści odnajdują monolit zakopany na Księżycu. Nie wiadomo jednak kto go tam umieścił i kiedy. Obiekt wysyła sygnały w kierunku Jowisza.

Źródło: Utah Department of Public Safety

Chcąc zbadać cel tych sygnałów, naukowcy wybierają się w podróż do gazowego olbrzyma na pokładzie statku Discovery wyposażonego w komputer HAL 9000 obdarzony sztuczną inteligencją. Więcej spoilerów nie będzie. Jeżeli jeszcze nie oglądaliście 2001: Odysei Kosmicznej (skandal!) to nie ma co zwlekać. Aktualnie film można obejrzeć na Netflixie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst