Tech  / News

Amazon stworzył swoją opaskę fitness. Halo będzie dziwnym produktem

Amazon wchodzi na rynek z nowym gadżetem i z nową usługą. Firma Jeffa Bezosa postanowiła zabrać sobie kawałek tortu opasek fitnessowych – stąd i projekt Halo. W rzeczywistości Halo to opaska fitness i związana z nimi aplikacja.

Pierwsze informacje wskazują, że proponowana przez Amazona opaska pod wieloma względami będzie się różniła od dostępnych na rynku opasek Xiaomi, Huaweia czy Samsunga. Najbardziej widoczną cechą Halo jest brak wyświetlacza. Opaska przypomina bardziej… kawałek paska z doczepionym od wewnątrz paska elementem elektronicznym.

Według zamierzeń jej twórców, podczas projektowania opaski mniejszy nacisk położono na monitorowanie aktywności sportowej, a większy na zmianę stylu życia.  Z tego też powodu oprócz podstawowych możliwości śledzenia ćwiczeń kardio, snu, ilości tkanki tłuszczowej czy tonu głosu, Halo zaoferuje możliwość korzystania z aplikacji zaprojektowanych przez partnerów Amazona. Będą to swoiste wyzwania, które będą miały na celu zmianę stylu życia użytkownika opaski, przypominając mu o medytacji czy analizując jego sen.

Opaska Halo

Sama opaska Halo składa się z modułu czujników i opaski, która go przykrywa od góry. Dzięki temu wygląda ona raczej jak element biżuterii niż zegarek. Jeżeli będziemy chcieli z niej skorzystać, sprawdzić zapisane przez nią dane, będziemy musieli zajrzeć do aplikacji.

W samej opasce nie znajdziemy za wiele. Nie ma w niej własnego modułu GPS czy Wi-Fi (komunikacja z telefonem odbywa się za pomocą Bluetooth). Jest tam natomiast akcelerometr, czujnik temperatury, dwa mikrofony, dioda LED oraz przycisk do włączania i wyłączania mikrofonów. Jeżeli się łudziliście, to przestańcie: mikrofony nie służą do rozmawiania z Alexą, a jedynie są tam do wykrywania tonu głosu.

Amazon uważa, że użytkownicy powinni nosić opaskę przez całą dobę, z tego też powodu w pełni naładowany akumulator powinien wystarczać na cały tydzień użytkowania. Urządzenie jest odporne na wodę do 5 ATM, czyli jak to ujmuje Amazon, jest „odporna na pływanie”.

Body oraz Tone – dwie najbardziej oryginalne cechy Halo

Body to funkcja, w której za pomocą aparatu w smartfonie użytkownik tworzy trójwymiarowy skan swojego ciała (trzeba wykonać cztery zdjęcia swojego całego ciała, po jednym z przodu, z tyłu i z dwóch boków). Po przesłaniu skanu na serwer Amazon algorytmy ustalają zawartość tkanki tłuszczowej w organizmie użytkownika. Amazon obiecuje, że po odesłaniu wyników analizy dane są usuwane z serwerów firmy. Według informacji przekazanych prasie, trójwymiarowy skan ciała i wykonane na jego podstawie pomiary procentowej zawartości tkanki tłuszczowej, są bardziej wiarygodnym wyznacznikiem zdrowia niż sama masa czy indeks BMI.

Halo z kolei wykorzystuje dwa mikrofony zainstalowane w opasce do nasłuchiwania i analizowania tonu głosu. Na podstawie tych danych opaska zbiera informacje o stanie emocjonalnym użytkownika w trakcie dnia.

Po pierwszym uruchomieniu funkcji, aplikacja Halo poprosi o przeczytanie fragmentu tekstu do mikrofonu tak, aby mogła nauczyć się głosu użytkownika. Po tym jednym razie, mikrofony będą od czasu do czasu włączały i wyłączały się w ciągu dnia nasłuchując głosu użytkownika i oceniając go pod względem tempa mówienia, rytmu, pozytywności czy energii. Tutaj warto podkreślić, że cały system będzie działał niezależnie użytkownika. Aplikacji nie będzie można zmusić do słuchania na zawołanie. Jeżeli jednak ktoś ma obawy związane z podsłuchiwaniem za pomocą mikrofonów, można je wyłączyć jedynym przyciskiem na obudowie. Tym niemniej Amazon zapewnia, że dźwięki nagrane za pomocą mikrofonów nigdy nie są przesyłane na żadne serwery i nie słuchają ich żadni pracownicy. Tak czy inaczej jak na razie ta opcja będzie dla nas nieprzydatna, bowiem aplikacja została wytrenowana na języku angielskim w wersji amerykańskiej, dlatego też przynajmniej na początku jej wskazania dla osób obcojęzycznych, będą znacznie mniej wartościowe.

Wrażliwe dane - Amazon lubi to

Amazon podkreśla, że wszystkie dane zebrane za pomocą opaski i aplikacji przechowywane są jedynie lokalnie i firma nie ma zamiaru ich nigdzie przechowywać. Z tego też powodu opaska Halo nie będzie łączyła się z innymi aplikacjami fitnessowymi dostępnymi na rynku, a jedynie z dedykowaną aplikacją Tone.

Śledzenie aktywności sportowej

Można jednak przyjąć, że większość użytkowników najwięcej czasu będzie spędzała na obserwowaniu liczby przebytych kroków. Aplikacja Halo będzie faktycznie zliczała aktywność cardio, ale będzie to robiła w cyklu tygodniowym, a nie dziennym, dzięki czemu będzie umożliwiała wdrażanie dni odpoczynku bez psucia... oczywiście, pierścienia aktywności.

Mimo to, zdecydowanie nie jest to aplikacja dla miłośników śledzenia swojej aktywności i postępów sportowych. O ile opaska będzie w stanie rejestrować chód czy bieg, to już każdą inną aktywność trzeba będzie ręcznie wpisywać w aplikacji.

Krótko mówiąc…

Jako użytkownik Apple Watcha czy Xiaomi Mi Banda nie mam właściwie pojęcia, do kogo skierowane jest Halo. Z jednej strony jest to znacznie mniej inwazyjny od nich sprzęt, nie rozpraszający uwagi, pozostający w tle i cicho monitorujący jakąkolwiek aktywność w aplikacji (dostępnej w abonamencie).

Idea pasywnego nasłuchiwania użytkownika za pomocą mikrofonów w celu oceny jego stanu emocjonalnego też mnie do końca nie przekonuje. Mam wręcz wrażenie, że mój stan emocjonalny uległby nieznacznemu ale jednak pogorszeniu, chociażby przez świadomość, że jestem bezustannie podsłuchiwany przez opaskę zamocowaną na ręce.

O tym jak to wygląda w praktyce dowiemy się dopiero za jakiś czas. Póki co opaski Halo, która znajduje się w stadium wczesnego dostępu, nie można kupić w sklepie Amazon.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst