Oprogramowanie  / News

Co się stanie z Windowsem 7 po 15 stycznia? Ten dzień rozpocznie się od pełnoekranowej reklamy

180 interakcji
dołącz do dyskusji

Już za nieco ponad miesiąc zakończy się okres wsparcia dla Windowsa 7. Korzystanie z tego systemu stanie się coraz mniej bezpieczne i wygodne. Microsoft będzie próbował nas zachęcić do przesiadki na Windowsa 10 – wielką reklamą na cały ekran.

Koniec wsparcia serwisowego dla Windowsa 7 oznacza, że jeżeli zostanie wykryta usterka lub luka w zabezpieczeniach tego systemu, to Microsoft nic już z tym nie zrobi. Co więcej, firma przestanie się przejmować zgodnością swoich aplikacji i usług z tym systemem, choć wspaniałomyślnie zdecydowała się udostępnić nową wersję przeglądarki Edge również i na ten system – by maruderzy mieli przynajmniej w miarę nowoczesne a przede wszystkim bezpieczne narzędzie do przeglądania Internetu.

Ale o tym to pewnie większość Czytelników Spider’s Web wie od dawna. Niektórzy z nas będą musieli jednak pozostać na Windowsie 7 jeszcze przez jakiś czas. Być może dlatego, że ta jedna aplikacja nie jest zgodna z nowszymi wersjami Windowsa i nie jest dostępna na inne platformy. Możliwe, że tak po prostu nie możemy finansowo pozwolić sobie na wymianę systemu lub komputera. Znajdą się pewnie i takie osoby, które będąc świadomymi ryzyka pozostaną na Windowsie 7 bo tak. Wszystkie te osoby zobaczą 15 stycznia coś nowego.

Windows 7 będzie wyświetlać pełnoekranowe reklamy Windowsa 10. Na szczęście da się to wyłączyć.

15 stycznia przyszłego roku niemal wszystkim użytkownikom Windowsa 7 wyświetli się pełnoekranowo komunikat informujący o zakończeniu wsparcia technicznego dla systemu. Mechanizm go zawierający pojawił się razem z wczorajszym zestawem poprawek bezpieczeństwa i stabilności. W jego treści zawarta będzie informacja, że komputer nie jest już chroniony przed złośliwym oprogramowaniem i nie jest też objęty opieką serwisową.

W komunikacie pojawi się też rekomendacja zakupienia nowego komputera z Windowsem 10, który – jak informuje w tejże reklamie Microsoft – jest na bieżąco serwisowany, a więc znakomicie zabezpieczony przed cyberzagrożeniami. Reklamy nie zobaczą systemy podłączone do domeny, funkcjonujące w trybie kiosku oraz objęte (dodatkowo płatnym i kosztownym) rozszerzonym wsparciem technicznym.

Na szczęście reklama nie będzie zbyt męcząca. Pojawi się raz, a zamknąć będziemy ją mogli na trzy sposoby: przyciskami Przypomnij mi później, Dowiedz się więcej oraz Nie przypominaj mi później, których roli raczej nie trzeba tłumaczyć. I jakkolwiek jest to irytujące, Microsoft ma rację. Czas na przesiadkę. Na Windowsa 10, macOS-a Catalinę, iPadOS-a, Chrome OS-a czy cokolwiek innego, co jest zgodne z nowoczesnymi standardami i co nie jest porzucone już przez twórców.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst