1. SPIDER'S WEB
  2. Tech
  3. Gry

Zapowiada się wyjątkowe E3 dla Xboksa. Microsoft zamierza wykorzystać tymczasową słabość Sony

Nie do końca jest jasne dlaczego, ale PlayStation nie będzie w tym roku reprezentowane na targach E3. Lider rynku konsol da tym samym chwilę oddechu swojej bezpośredniej konkurencji. Microsoft zamierza skorzystać z okazji.

xbox one s najtaniej
105 interakcji
dołącz do dyskusji

Coroczne targi E3 to największe wydarzenie tego typu w branży. To właśnie na tych targach czołowi wydawcy gier prezentują swoje plany na bliższą i dalszą przyszłość, starając się zaimponować graczom i inwestorom. Dlatego też decyzja Sony o odpuszczeniu sobie tegorocznego E3 wydaje się zagadkowa. Zwłaszcza że nie znamy przyczyn tej decyzji. Czyżby firma planowała jakieś ważne wydarzenie, które sama będzie organizować?

Tego nie wiemy – ani my, ani bezpośrednia konkurencja Sony. Ta jednak nie zamierza odpuszczać. Microsoft już wcześniej zapowiadał, że to będzie jedno z największych E3 dla Xboksa. Teraz dowiadujemy się nieco więcej na ten temat, z oficjalnych źródeł. A konkretniej z oficjalnego cotygodniowego podcastu Xboksa, w którym gościem Majora Nelsona był sam Phil Spencer – szef działu Xbox w Microsofcie.

Konferencja Xboksa na E3 2019 będzie miała dwa główne tematy. Pierwszym będą gry.

Niby Xboksowi nie brakuje gier na wyłączność, ale to te od konkurencji zdobywają największe uznanie wśród graczy i krytyków. Większość branżowych nagród ubiegłego roku trafiło do twórców gier na konsole PlayStation i Switch oraz tych multiplatformowych. Forza Horizon 4 była jasną, ale jedyną gwiazdą Microsoftu – przynajmniej wizerunkowo.

Jak deklaruje Phil Spencer, Microsoft ma wiele wcześniej niezapowiedzianych tytułów, które chce zaprezentować na konferencji. Należą do nich zarówno gry, które mają się pojawić w relatywnie nieodległej przyszłości, jak i te dopiero w budowie. Trwają ponoć rozmowy, czy pokazywać te drugie. Spencer, jak deklaruje, jest tym głosem w firmie, który optuje za pełną transparentnością i trzymaniem jak najmniej w tajemnicy.

Wiemy, że w nieodległej przyszłości powinniśmy doczekać się piątej odsłony Gears of War oraz trzeciej niesławnego Crackdowna. Druga z gier to wykorzystująca zaawansowaną, akcelerowaną przez chmurę obliczeniową fizykę, ponoć niesłychanie widowiskowa strzelanka, której data premiery była wielokrotnie przekładana. O nowych Gearsach nie wiemy nic poza zapowiedzią, że gra ma wprowadzić odważne zmiany do konwencji uwielbianej przez fanów serii.

Te gry trudno jednak nazwać niezapowiedzianymi. To może więc oznaczać, że w końcu poznamy pierwsze owoce prac studiów, które Microsoft kupował ostatnio wręcz hurtowo. Są to Obsidian, InXile, Undead Labs, Ninja Theory, Compulsion Games oraz Playground Games – ci ostatni ponoć pracują nad nową grą z cyklu Fable. No i nie zapominajmy o The Initative, a więc stworzonym przez Microsoft studiu zatrudniającym jednych z najistotniejszych weteranów branży, które od czasu swojego powołania nie pokazało absolutnie nic. E3 2019 byłoby doskonałą okazją na uchylenie rąbka tajemnicy, choć może troszeczkę przedwczesnym.

Drugim będzie chmura i Project xCloud.

Microsoft zdecydowanie nie jest pierwszą firmą na rynku gier strumieniowanych, nawet jego bezpośredni konkurent ma już taką usługę w swojej ofercie. Twórcy Xboxa i chmury Azure – jak twierdzą – rozwiązali największy problem tego typu gier, jakimi są opóźnienia sieciowe i związane z nimi opóźnienia sterowania (tak zwany input lag). Na razie jednak widzieliśmy wyłącznie zapowiedzi w filmikach wideo i nic ponad to.

Spencer, jak twierdzi, korzysta już na co dzień z tej usługi, nie tylko w ramach służbowych obowiązków. I jak sam przyznaje w podcaście, miną jeszcze lata, zanim gry strumieniowane trafią do mainstreamu. Technologia jednak już jest i ponoć działa. Na E3 2019 mamy się dowiedzieć więcej na jej temat, być może nawet będziemy mogli ją własnoręcznie przetestować, jeżeli będziemy na wspomnianych targach gościć.

Cieszy mnie w powyższym podejściu pokora. Spencer jest wyraźnie świadom, że streamingowa usługa to ciekawa perspektywa na przyszłość, ale też nie jest tym, czego teraz potrzebuje marka Xbox. Pozostaje nam więc trzymać za słowo i czekać na te ponoć świetne gry. Bo jeśli chodzi o sprzęt, technologię i usługi, to Microsoft i tak ma się czym chwalić.