Sprzęt  / News

Potrzebujesz terabajtowej pamięci w telefonie? Samsung uważa, że tak

113 interakcji
dołącz do dyskusji

Po raz kolejny Samsung podniósł poprzeczkę na rynku pamięci eUFS (Universal Flash Storage). Ogłosił, że wprowadza do obiegu jednoterabajtowy układ, który prawdopodobnie pojawi się już niedługo w pierwszych telefonach.

Niecały rok temu Samsung wprowadził na rynek pierwszy 512-gigabajtowy układ eUFS. Pierwszym telefonem, który go wykorzystał, był Galaxy Note 9. Urządzenie promowane było między innymi pod hasłem „gotowy na terabajt” dzięki jego obsłudze 512-gigabajtowych kart microSD, którymi mogliśmy uzupełnić wbudowaną pamięć. Teraz dopisek „gotowy” przestanie być potrzebny.

Nowy układ scalony eUFS od koreańskiego producenta pozwala na upakowanie w nim jednego terabajta danych. Zbudowany jest z 16 warstw 512-gigabitowej pamięci flash V-NAND i wykorzystuje zupełnie nowy kontroler pamięci. Jest też bardzo wydajny: prędkość odczytu sekwencyjnego według specyfikacji to 1000 MB/s, a zapisu sekwencyjnego 260 MB/s.

Tylko po co właściwie pamięć 1 TB? Od Samsunga czy kogokolwiek?

Dobre pytanie. Nawet po pobraniu licznych albumów do pamięci offline naszej aplikacji muzycznej i nawet po wykonaniu setek zdjęć w wysokiej jakości i nawet po zainstalowaniu kilkunastu dużych gier, w telefonie dysponującym 128 GB pamięci – standard wyższej półki – nadal pozostaje dużo miejsca. Ja jednak wiem do czego by mi się tak duża pamięć przydała. Nie od razu, ale na pewno z czasem.

Chodzi mi o rolkę aparatu. Tyle że niezupełnie o zdjęcia, a o filmy wideo. Które coraz częściej i coraz chętniej nagrywamy zamiast rejestrowania fotografii. Co więcej, coraz większa liczba telefonów obsługuje nagrywanie w standardzie UHD (4K, czasem z HDR) w sensownej przepływności, dzięki czemu takie nagrania potem bardzo przyjemnie oglądać na naszym telewizorze w salonie.

samsung pamięć 1 tb

Wideo w 4K zajmuje niestety całkiem sporo. Kilkanaście klipów nagranych w tej jakości i już typowy telefon woła o konieczność synchronizacji z chmurą – bo kończy się wolne miejsce w pamięci. Wspomniana chmura z kolei jest tylko częściowym rozwiązaniem – dostęp do niej nie zawsze jest możliwy i zawsze jest wolniejszy, niż dostęp do pamięci lokalnej.

A czy ty potrzebujesz 1 TB pamięci w telefonie?

Przyznaję, że nagrywanie filmów z wakacji czy innych przyjemnych chwil stanowi istotną, ale jedyną motywację, by kupić kiedyś telefon z tak dużą ilością pamięci masowej. Wyobrażam sobie też, że tak duża przestrzeń uraduje największych pasjonatów gier mobilnych – te przecież potrafią sporo zajmować. Na tym jednak koniec.

Czego nie dostrzegam? Czy są jeszcze jakieś inne przykłady, w których terabajtowy telefon ma sens? Mam nadzieję znaleźć na to odpowiedź w komentarzach. Tak, terabajtowa pamięć ma sens i jest potrzebna na rynku. Pytanie tylko, czy ta potrzeba ma mainstreamowy, czy niszowy charakter.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst