Gry / News

Nierozważny żart twórców Cyberpunk 2077. Teraz przepraszają za mem związany z pytaniem o płeć

264 interakcji
dołącz do dyskusji

Niefortunny tweet z konta gry został już usunięty. CD Projekt RED przeprasza i zapewnia, że celem nie było urażenie kogokolwiek.

Każdemu zdarzają się PR-owe potknięcia, choć podejrzewam, że w tym wypadku nikt w CD Projekt RED nie spodziewał się, że własnie to potknięcie zaliczają. Zaczęło się od tego, że na Twitterze użytkownik rysteez napisał do oficjalnego konta Cyberpunka 2077 „CHCĘ WIĘCEJ, CHŁOPAKI” w nawiązaniu do obecności RED-ów na Gamescomie.

Odpowiedź twórców Cyberpunk 2077 była prosta: Czy ty właśnie założyłeś ich płeć?!

Powyżej widzicie już tylko zdjęcie, ponieważ tweet z konta Cyberpunk 2077 został usunięty. Dlaczego? Cóż, jego treść była znanym tu i ówdzie memem „Did You Just Assume My Gender?”, który powstał w 2016 i służy głównie do naigrywania się z wrażliwości osób transgenderowych i ich wyczulenia na to, w jakiej formie się do nich zwraca.

W związku z tym niektóre osoby były niezadowolone z żartu CD Projekt RED, uważając go za transfobiczny. Studio szybko usunęło tweeta i zamieściło przeprosiny: „Przepraszamy wszystkich urażonych odpowiedzią wysłaną wcześniej z naszego konta. Naszą intencją nigdy nie było skrzywdzenie kogokolwiek”.

Dobry krok, czy jednak przesada?

Na tym cała sytuacja się zakończyła. Można się jednak zastanowić czy była uzasadniona, a może jednak została nadmiernie rozdmuchana w ramach poprawności politycznej. Faktem jest, że trudno w social media zażartować z czegokolwiek, żeby nie obudzić furii wyznawców jakiegokolwiek istniejącego stanowiska. Ostatnio boleśnie przekonał się o tym choćby James Gunn, którego niedelikatne tweety z przeszłości pozbawiły stołka reżysera „Strażników Galaktyki 3”. Tutaj takiej skali nie mamy, niemniej w sieci pojawiają się przesadzone głosy w rodzaju „Cyberpunk 2077 jest dla mnie martwy”.

Trudno ocenić czy jest to stanowisko tylko paru głośnych krzykaczy, czy poważniejszy problem. Mam nadzieję, że to pierwsze, bo o ile żart RED-ów faktycznie mógł być w złym guście, o tyle wciąż był to tylko jeden, głupi incydent. Napisany prawdopodobnie przez jedną osobę i pod wpływem chwili oraz chęci luźnej interakcji z fanami. Niekonsultowany gremialnie przez całe studio pracujące nad grą. Żart „nie wylądował”, jako że miał średnie konotacje, okej, został więc usunięty. Zamieszczono przeprosiny. Wydaje mi się, że powinien być to koniec tematu.

I taką też mam nadzieję, choć w dzisiejszych czasach ostrych reakcji i cienkich granic, może nie być tak łatwo. Ale na osłodę mam cztery świeżutkie screeny Cyberpunka 2077, prosto z Gamescomu:

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst