Nauka / Artykuł

Pigułka fit pozwoli ci wstać z kanapy i przebiec maraton

142 interakcji
dołącz do dyskusji

Lato zbliża się do nas wielkimi krokami, wypadałoby więc zrzucić trochę tych kilogramów, które grzały nas jeszcze kilka miesięcy temu. Dla kogoś, kto na co dzień nie uprawia sportu nie jest to szybki, ani łatwy proces. Ale spokojnie, na to też już wkrótce będziemy mieć odpowiednią pigułkę.

Naturalny proces spalania tłuszczu wygląda mniej więcej tak: podczas biegania, jazdy na rowerze, czy innej aktywności fizycznej nasze mięśnie zużywają glukozę, dostępną we krwi. Kiedy jej poziom spada, nasz mózg wysyła sygnał do naszego ciała: „ok, przełączamy się na spalanie tłuszczu”.

Dlatego też tak ważne podczas ćwiczeń aerobowych jest to, żeby wykonywać je dłużej, niż przez kilkanaście minut. A przynajmniej było ważne do tej pory, ponieważ w Kalifornii powstała specjalna pigułka, która ułatwi powrót do formy każdemu kanapowemu sportowcowi.

Pigułka fit, czyli chemiczna kondycja.

Biolog molekularny Michael Downes razem ze swoim zespołem naukowców z kalifornijskiego Salk Institute for Biological Studies opracował nowy środek, nazwany obecnie GW501516. Jego zasada działania jest mało skomplikowana: sprawia, że mięśnie podczas wysiłku fizycznego od razu zaczynają spalać tłuszcz, pomijając spalanie cukru.

Po podawaniu przez osiem tygodni tych magicznych pigułek fit myszom, które nie przywykły do wysiłku fizycznego, okazało się, że są one w stanie biegać przez 270 minut. Myszy z tą samą kondycją fizyczną, którym nie podawano GW501516 męczyły się znacznie szybciej, przerywając ćwiczenia na kołowrotku po ok. 160 minutach.

Samo łykanie pigułek nie przywróci nas do formy, ale znacznie ułatwi ten proces.

Jeśli założymy jednak, że ten specyfik działałby na ludzi tak samo, jak na myszy i nie powodowałby przy tym żadnych, niechcianych skutków ubocznych, myślę że okazałby się hitem. Pomyślcie tylko: łykacie magiczną pigułkę fit i nagle okazuje się, że jesteście w stanie ćwiczyć przez kilka godzin. Nie trzeba by już odbudowywać swojej kondycji po każdym „leniwym okresie”.

Downes, jak większość naukowców, ma dosyć naiwne podejście do swojego wynalazku. Jego zdaniem pigułka fit pomogłaby odbudować lub utrzymać w miarę dobrą formę osobom starszym, otyłym, bądź cukrzykom. Mi jednak wydaje się, że gdyby okazało się, że ta pigułka naprawdę działa, grono jej użytkowników byłoby ogromne. Zanim jednak pojawi się ona w aptekach i sklepach z suplementami, musi być ona jeszcze przetestowana na ludziach.

W końcu chyba każdy chciałby wyglądać dobrze, a przy tym nie męczyć się za bardzo, żeby ten wygląd osiągnąć. Viagra w teorii też miała być tylko lekiem na receptę, przepisywanym tylko w wybranych przypadkach.

 

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst