Sprzęt  / Artykuł

Google odsłania karty. Wiemy, kto stworzy część modułów do Project Ara

Niewiele jest urządzeń, na których premierę czekam tak, jak na Project Ara od Google. Teraz poznaliśmy nowe informacje, które tym bardziej podkreślają, że jest czego wyczekiwać.

Project Ara budzi bardzo mieszane uczucia. Podczas gdy ja uważam go za rewolucję, Marcin Połowianiuk nie przebiera w słowach, by udowodnić, że nie ma on sensu. Racja zapewne leży pośrodku, a składany z klocuszków smartfon nie przyjmie się od razu na rynku, a z pewnością nie wśród zwykłych konsumentów. Mimo wszystko sądzę, iż zdobędzie on sobie pokaźną niszę, która z czasem będzie tylko rosła.

Aby to się udało, Google potrzebuje partnerów, którzy wspomogą jego trudy stworzenia naprawdę użytecznych modułów do Project Ara. I właśnie poznaliśmy jednego z tych partnerów.

Moduły audio dla Project Ara stworzy… Harman.

„Klocuszki” z dodatkowymi głośnikami i mikrofonami mają być jednymi z podstawowych elementów rozszerzalności nowego projektu Google. Gigant z Mountain View robi bardzo dobry ruch, zostawiając opracowanie owego modułu w rękach firmy, która posiada poparty 80-letnim doświadczeniem know-how z zakresu audio, a także od lat współpracuje z producentami sprzętu elektronicznego, w tym również smartfonów z Androidem.

Project Ara będzie rewolucją na miarę pierwszego iPhone'a.

Jak czytamy w oficjalnym komunikacie Harmana:

Dotychczasowe, 80-letnie doświadczenie Harman oraz dogłębna wiedza zdobyta w ramach współpracy z systemem Android to istotne elementy mające znaczenie w dalszym procesie rozwoju.

Spodziewam się zatem, że na opracowaniu fizycznego modułu się nie skończy, a Harman dostarczy także technologię i oprogramowanie poprawiające inne aspekty audio. Kto wie, być może Project Ara zostanie pozbawiony gniazda słuchawkowego, a Google postawi na cyfrowy sygnał płynący z USB C, w który można wkomponować takie dodatki jak redukcja szumów czy dostosowanie odtwarzanych częstotliwości do słuchu konkretnego użytkownika?

Współpraca Google z Harman obejmie też inne projekty.

Harman ogłosił współpracę przy jeszcze jednym projekcie dywizji Google ATAP - Project Soli.

Ten projekt również zapowiada się dość ekscytująco, choć nie wiemy na jego temat zbyt wiele. Ma to być innowacyjne urządzenie wykorzystujące radar (fale radiowe i efekt Dopplera) do "stworzenia nowych możliwości sterowania gestami". Zastosowanie takiej technologii ma umożliwić zupełnie nowy typ interakcji z urządzeniami i pozwolić na wykorzystanie gestów, które będą rozpoznawane z dokładnością do kilku milimetrów.

Dyrektor Harman Lifestyle Audio, Michael Mauser, poniekąd sugeruje w komunikacie prasowym, iż współpraca jego firmy z Google’em będzie się pogłębiać, niewykluczone więc, że branding koncernu Harman zobaczymy niebawem przy okazji innych projektów giganta.

Czekamy na więcej takich ogłoszeń.

Wracając do Project Ara - moduły audio to tylko jeden z zapowiedzianych typów rozszerzeń do mającego zadebiutować w przyszłym roku smartfona Google. Choć podczas Google I/O padło wiele nazwy firm „zainteresowanych” współpracą przy projekcie, nie poznaliśmy żadnych konkretów, ale śmiem twierdzić, że w perspektywie kilku tygodni dowiemy się, kto jeszcze stworzy moduły dla Project Ara.

Najbardziej wyczekiwanym ogłoszeniem jest oczywiście to o wyborze marki, która będzie współtworzyć moduły aparatu, a tych na samym wstępie mają pojawić się dwa rodzaje: ze standardową i szerokokątną optyką.

Nie ulega też wątpliwości, że poza oczywistymi kwestiami technicznymi, Google decyduje się na takie współprace w celach… czysto marketingowych. Ostatecznie niejeden producent elektroniki przekonał się już, że w karcie specyfikacji technicznej dobrze jest mieć takie pozycje jak „audio by Harman Kardon”, lub „ZEISS optics”, nawet jeśli idzie za tym wyłącznie logo tych producentów na obudowie.

Mam jednak szczerą nadzieję, że w przypadku Project Ara za współpracami pójdzie też faktyczna jakość modułów. Bo jeśli ten smartfon ma naprawdę namieszać na rynku, Google nie może sobie pozwolić na wtopy i marketingowy bełkot.

Czytaj również:

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst