Oprogramowanie  / News

Microsoft zaczął szukać ludzi, którzy skopiują to, co pokazał wczoraj Google

Od dawna wiadomo, że Google ma ambicje stać się czymś więcej niż wyszukiwarką. Gigant z Mountain View chce nami zawładnąć w pełni i odpowiadać samodzielnie na wszystkie nasze pytania. Microsoft nie składa jednak broni, a Bing Concierge Bot wygląda na odpowiedź na ogłoszonego dopiero wczoraj Google Assisstant.

Na keynote otwierającym konferencję Google I/O zaprezentowano szereg nowych rozwiązań, które ocierają się o wizje futurystów i mokre sny miłośników science-fiction. Obok tak przyziemnych pomysłów jak rozbicie aplikacji na moduły i stworzenie nowej platformy wirtualnej rzeczywistości, Google uraczył nas znacznie bardziej nęcącą i przerażającą wizją.

Google chce stać się dla nas osobistym asystentem z prawdziwego zdarzenia, który będzie rozumiał kontekst zadawanych pytań.

Już teraz wyszukiwarka Google odpowiada na pytania korzystając z Knowledge Graph, a Google Now odpowiada na komendy wydane językiem naturalnym. To jednak dopiero początek, a Google Assisstant to kolejny krok zbliżający nas do tego, by każdy miał swojego prywatnego JARVIS-a - wirtualnego asystenta, który pomaga filmowemu Iron-Manowi.

Microsoft najwyraźniej nie chce pozostać w tyle. Już teraz firma z Redmond przepala miliony dolarów rozwijając Binga, czyli konkurencyjną dla Google’a wyszukiwarkę internetową. Google Now rywalizuje z kolei na zachodnich rynkach z Cortaną, która dostępna jest nie tylko na smartfonach, ale też na komputerach z Windows 10.

Odpowiedź Microsoftu na Google Asssisstant to Bing Concierge Bot.

Firma Satyi Nadelli poszukuje ludzi, którzy byliby w stanie stworzyć coś podobnego do rozwiązania zaproponowanego przez Google’a. Wskazuje na to ogłoszenie o pracę (już usunięte) skierowanie do inżynierów zainteresowanych pracą w dziale Applications and Services Group nad nowym asystentem.

Bing Concierge Bot ma być narzędziem, które będzie w stanie komunikować się z użytkownikiem za pośrednictwem popularnych komunikatorów. Wymieniany są takie platformy jak Skype, Messenger, WhatsApp, Telegram - a nawet zwykłe SMS-y - a asystent Microsoftu ma przypominać prawdziwego concierge’a.

Bot Microsoftu ma w imieniu użytkownika “załatwiać różne sprawy”. Tak samo swoje rozwiązanie promuje zresztą Google. Bing Concierge Bot ma dopytywać się użytkownika o szczegóły zadania językiem naturalnym, a potem po zebraniu danych wykonać w jego imieniu polecenia łącząc się z dostawcami usług.

Podobnie jednak jak w przypadku innych tego typu rozwiązań z naszej perspektywy mogłyby powstać wyłącznie w głowie fantasty, bo zanim narzędzie trafi na rynek i zostanie uruchomione w Polsce, miną długie lata.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst