Tech  / News

Za rozmowy ze znajomymi możesz teraz zapłacić Bitcoinami. Takie rzeczy tylko w... T-Mobile

I wyjątkowo nie chodzi tutaj o super-bezpieczny komunikator, pozwalający na prowadzenie super-tajnych rozmów z naszymi znajomymi z drugiego końca Internetu. Płatność najpopularniejszą sieciową walutą wprowadził jeden z działających na naszym rynku operatorów telefonii komórkowej - T-Mobile.

Doładowanie konta odbywa się za pośrednictwem serwisu InPay (który pozostaje "dostawcą roz­wią­za­nia w zakre­sie roz­li­czeń płat­no­ści Bit­coin"), gdzie wybieramy jedną z dostępnych kwot doładowania w złotówkach (5, 25, 50 lub 150 zł), po czym skanujemy wyświetlony kod i potwierdzamy płatność. W momencie zatwierdzenia wpłaty otrzymujemy kod doładowania, o wartości wybranej przez nas na jednym z wcześniejszych kroków, który możemy zrealizować w jak najbardziej standardowy sposób.

W ten sposób możemy w sumie doładować konto w 8 usługach - T-Mobile na kartę, Tak Tak, Mix, Era Mix, Heyah, blu­econ­nect star­ter i Inter­net na kartę blu­econ­nect. Poza limitem kwotowym pojedynczego doładowania, istnieje jeszcze limit kwotowy wszystkich dziennych i miesięcznych doładowań, choć... jak na razie nie wyświetla się on pod wskazanym w regulaminie adresem.

smartfon

O obsługę Bitcoinów po naszej stronie, tj. zdobycie ich i założenie portfela, oraz posiadanie odpowiedniej aplikacji, musimy zadbać sami. Samo T-Mobile w żaden sposób nie uczestniczy więc bezpośrednio w przepływie wirtualnej waluty. Przyjmuje ją InPay, a operator "otrzymuje rozliczenia wyłącznie w polskich złotych, niezależnie od bieżących kursów".

Oczywiście szanse na to, że takie płatności staną się w najbliższym czasie jakimkolwiek standardem są raczej niewielkie. Odsetek osób aktywnie korzystających z Bitcoinów, nawet jeśli na tle całego świata w Polsce jest stosunkowo wysoki, nadal stanowi bardzo niewielką część w zestawieniu z osobami, preferującymi tradycyjne płatności. Mimo to warto się temu eksperymentowi czujnie przyglądać i czekać, aż T-Mobile z InPay pochwali się pierwszymi wynikami tak prowadzonej sprzedaży.

* Zdjęcie pochodzi z serwisu Shutterstock.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst