REKLAMA
  1. Spider's Web
  2. Technologie

GTalk ma światową awarię. Wszystko prędzej czy później pada, o czym czasem zapominamy

26.07.2012
14:39
Komunikator GTalk ma światową awarię.
REKLAMA
REKLAMA

Niedawno Skype miał spore problemy z błędem, przez który niektóre wiadomości dochodziły do niewłaściwych użytkowników, a dziś problemy ma GTalk. Ten komunikator od Google’a zintegrowany z GMailem, Google+ i Androidem szwankuje i albo nie loguje, albo sypie dziwnymi błędami. Sytuacja wraca do normy, jednak każe to się zastanawiać czy nowoczesne sposoby porozumiewania się są wystarczające i czy nie zostaniemy kiedyś z niczym.

Kolejny pad kolejnej usługi, od kolejnego dostawcy mówi jedno: trzeba mieć zawsze alternatywę kontaktu. Padało już praktycznie wszystko: GMaile, Hotmaile, Messengery, GTalki, Skype’y, Yahoo Messengery, Facebooki, GG i wszystko, co się tylko da. Nie ma dostawcy, który jest w stanie zapewnić 100% niezawodność usługi. Warto to sobie uświadomić.

Personalnie padnięcie GTalka uderza we nie najbardziej, bo waśnie tego komunikatora używam do praktycznie wszystkich kontaktów. Na szczęście u mnie i znajomych problemy objawiają się tylko w postaci niedostępności GTalka i wylogowaniu, jednak użytkownicy raportują, że niektórym znikają kontakty, a niektóre wiadomości docierają nie do tych osób, co trzeba.

Google na stronie statusu aplikacji informuje, że wie o problemie, że podejmowane są próby naprawy i że będzie informować na bieżąco o tym, jak wygląda sytuacja.

Tylko co z tego, gdy komunikator wciąż nie działa i nie mogę skontaktować się z nikim w sprawach prywatnych czy związanych z pracą? Co z tego, skoro zintegrowany z moim systemem na komputerze i telefonie komunikator po prostu odmawia posłuszeństwa?

To oczywista oczywistość, że powinniśmy mieć zawsze coś zapasowego, jakiś alternatywny sposób kontaktu, jednak często o tym zapominamy. Warto o tym pamiętać i nie ufać internetowi za bardzo. Wszystko prędzej czy później ma jakieś problemy, według praw Murphy’ego, w najmniej odpowiednim momencie.

Do praw Murphy’ego można by dodać takie punty:

Windows będzie aktualizował i restartował się zawsze wtedy, gdy potrzebujesz skorzystać z komputera natychmiastowo.

Jeśli jakaś usługa internetowa ma paść, to zrobi to w momencie, gdy akurat jest niezbędna do pracy.

A GTalk wciąż szwankuje.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
Aktualizacja: tydzień temu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA