We wtorek i w środę przebywam na emigracji u naszych południowych sąsiadów Czechów. Każdy kto miał możliwość posłuchania mowy czeskiej nie raz pewnie uśmiechnął się pod nosem – takie to zabawne? I patrząc na dzisiejsze wydarzenia w świecie Apple przychodzi mi na myśl takie jedno śmieszne słowo czeskie: zdarma.
Czy już wszyscy obejrzeli odcinek „The Simpsons”, który parodiuje Apple? Tak? To świetnie. Po raz kolejny przyczyniliśmy się wszyscy do popularyzacji, mitologizacji i demonizacji firmy Apple i Steve’a Jobsa. Siły PR Apple muszą zacierać ręce; kolejny darmowy „pijar”. Na dodatek nie od kolejnego analityka, ani nawet od gazety z rankingiem na najpopularniejsze gadżety. W sukurs przyszedł bowiem kultowy serial animowany „The Simpsons”, który w Stanach Zjednoczonych ma status uwielbienia chyba nawet większy niż „Bolek i Lolek” w Polsce.