Żywot przyszłego informatyka – „ciągle tylko grasz!”
Wielu z nas interesuje się technologiami, informatyką od młodych lat. Pierwszy komputer kupiłem w 1999 roku na spółkę siostrą za nasze oszczędności zbierane przez kilka lat – tak wiem, teraz dla niektórych jest to nie do pomyślenia, że rodzice nie kupili (swoją drogą, nie dostawałem kieszonkowego praktycznie). I tak zaczęła się moja pasja… od GTA, które zajmowało sporą część z 2GB dysku twardego 😉 – i spoglądam na moją kartę microSD…
A: - Poznałam/em go/ją w Internecie, B: - Uważaj, to na pewno zboczeniec, gwałciciel lub morderca
Internet, siedlisko ostatnich mętów świata, którzy nie wychodzą z domu i umawiają się z prawdziwymi ludźmi tylko po to żeby ich wykorzystać. W taki sposób jeszcze niedawno wielu ludzi postrzegało osoby, które poznawały się przy pomocy tego medium. W końcu po co szukać kogoś w Internecie, skoro można po prostu wyjść z domu i poznać kogoś w realnym świecie?
Hotspoty Wi-Fi z budek telefonicznych czy tylko mobile?
W okresie wakacji w pewnym momencie zrobiło się głośno o przekształcaniu starych i nieużywanych budek telefonicznych w miejskie, darmowe hotspoty Wi-Fi. W moim mieście od jakiegoś czasu istnieją darmowe hotspoty w alejach (Częstochowa), tylko nie każdy o tym wie, a co dopiero żeby znać ich lokalizację. Sam pomysł jest dobry, ale realizacja przyjmuje formę tylko dla wtajemniczonych, a szkoda…
Od 3 do 5 lat, które większość marnuje na studiach
Jesteśmy po rozpoczęciu nowego semestru na studiach, dla niektórych jest to ich pierwszy semestr, po trudach wyborów i procesie rekrutacji. Przed wakacjami skończyłem studia magisterskie na Wydziale Elektrycznym Politechniki Częstochowskiej na kierunku Elektrotechnika (Elektronika i inżynieria komputerowa), wcześniej będąc na studiach inżynierskich na kierunku Informatyka tego samego wydziału. Mam więc podstawy, aby móc ocenić wstępnie proces studiowania.
Tym razem post bardziej informacyjni niż w formie artykułu. Właśnie zauważyłem, że Google zaktualizowało usługę YouTube zarówno pod względem szaty graficznej, jak i większej integracji z Google+. Sami możemy zdecydować, czy chcemy korzystać z nowego połączenia. Integracja wiąże się jednak ze zmianą dotychczasowej nazwy i zdjęcia kanału na dane zawarte w profilu Google+, link do kanału pozostaje oczywiście niezmieniony (może nie jest to nowość dla kogoś, na mnie właśnie wymuszono przelogowanie się).
Windows 8 RT to nie tylko dobre posunięcie, ale konieczne ze strony Misrosoft’u. Komputery osobiste mają aktualnie wiele postaci, od stacjonarnych PC po smartfony. W nasze życie weszły również rozwiązania pokroju Raspberry Pi oraz pochodne montowane na pojedynczej płytce lub na bardziej kompaktowej powierzchni w postaci stick’a USB.
Rozszerzona rzeczywistość powoli wkracza w nasze życie. Zaczęło się niepozornie od… reklam… i reklama napędza ją dalej. Wiele mówi się o śledzeniu nas przez korporacje, dostosowywaniu reklam do danego użytkownika, potrafi to irytować, ale z drugiej strony, gdybym miał widzieć reklamy pieluch zamiast laptopów i smartfonów – zgadzam się na śledzenie w takiej formie. Niestety z czasem mimowolnie będziemy zgadzali się na coraz więcej.
Cały czas obserwujemy rozwój procesorów mobilnych, ich rosnącą moc, malejący proces technologiczny, dokładanie pamięci, jednak nawet przy najlepszych próbach ograniczeniach ich poboru mocy stopniowo będzie on rósł, chociażby z uwagi na coraz większą liczbę obsługiwanych urządzeń peryferyjnych. Wyświetlacze, łączność Wi-Fi, GPS, wykorzystywanie procesorów graficznych, wszystko to niesie za sobą rosnące zapotrzebowanie na energię wraz z czasem, który przeznaczamy na korzystanie z owych rozwiązań peryferyjnych.
Co jakiś czas zdarza mi się zaznaczyć, że cieszy mnie posunięcie Microsoft’u w związku z wprowadzeniem Modern UI czy to w Windows Phone czy Windows 8. Nie uważam, że jest to już interfejs skończony i w pełni funkcjonalny, ale stanowi on konieczny krok i dobrze, że Microsoft zdobył się na odwagę, żeby go wykonać, kiedy nie jest jeszcze za późno.
Zagrożenia z sieci GSM – nie tylko smartfon straszy wirusem
Odkąd wprowadzono smartfony, systemy mobilne, od razu zwiastowano pojawienie się zagrożeń na te platformy. Niewiele się pomylono, gdyż tam gdzie się opłaca, tam na pewno pojawi się wirus. Według mnie nie ma wielkiego sensu dyskutowanie, który system jest bezpieczniejszy, gdyż największym zagrożeniem dla systemu zawsze jest użytkownik. Poza tym, czy do zawirusowania telefonu komórkowego koniecznie wymagane jest, aby był to smartfon??
Proces rekrutacji (nie tylko po studiach) – startup??
Startupy wyskakują niczym tęczowe jednorożce z radosnego nieba na zielone polany. Jedne są bardziej inne mniej udane. Jednak najważniejszy jest pomysł i oryginalność, potem dopiero można myśleć o marketingu i zarabianiu.
Płatności (Piano vs. Google Wallet) vs. Polska mentalność
Wczoraj przeczytałem o nowej usłudze oferowanej przez Google Wallet – płatności za treści publikowane w Internecie. Sama usługa na pierwszy rzut oka kojarzy się z wprowadzonym niedawno w naszym kraju Piano, jednak potrafi wywrzeć nieco lepsze wrażenie po wstępnym zapoznaniu się z owym mechanizmem.
Odkąd tylko pojawił się Windows Phone, uważnie obserwuję poczynania Microsoft’u w tej kwestii. Sam system budził moją ciekawość, jednak ciężko było ocenić go na żywo. Z czasem sytuacja się zmieniła, jego popularność powoli rośnie, osobiście uważam, że Nokia wykonała dobry krok stawiając na Windows Phone. Poskutkowało to tym, że kiedy mówimy o Windows Phone, pierwsza na myśl przychodzi Nokia, ponieważ inni producenci lekko odpuścili w tej kwestii.
Chciałbym jednak zwrócić uwagę na porównania względem Androida. Niektóre z nich naprawdę mnie zaskakiwały. Mam wrażenie, że Google, czy też Apple, mają pełne prawo do testowania, wprowadzania nowych funkcji w trakcie rozwoju systemu mobilnego. Microsoft’owi takiego prawa jednak nikt nie daje. Jego system powinien mieć wszystko na wstępie, wszystko powinno chodzić lepiej niż u konkurencji, powinien być tańszy, otwarty, odporny na zagrożenia. Faktem jest, że w systemie brakuje kilku ważnych funkcji, ale wątpię, żeby te kwestie nie zostały rozwiązane (tutaj również Nokia popisuje się własnymi rozwiązaniami).
Pierwszą z istotnych kwestii są smartfony budżetowe. Mamy oczywiście Nokię Lumię 610, którą sam miałem okazję testować krótki czas. Naczytałem się przy okazji narzekań w recenzjach niektórych użytkowników. Sprzętowo niemal identyczna będzie Nokia Lumia 510, która również będzie pracowała pod komendą systemu Windows Phone 7.8. Ze smartfonów z Androidem miałem tymczasem do czynienia z LG p350, który od strony sprzętu zbliżony jest do Lumii 610… i tutaj moim zdaniem Lumia miażdży go bez litości w sferze codziennego użytkowania.
Podczas pracy z LG można dostać nerwicy, kiedy wejście do menu zajmuje ładnych kilka sekund, zwłaszcza przy „większej liczbie” aplikacji. Ta liczba nie może być też zbyt duża, bo jesteśmy ograniczeni pamięcią, ale nie jest to już nowy smartfon, więc jest to zrozumiałe. Wyjście z przeglądarki internetowej, Map Google do pulpitu to czasem kwestia 10-15 sekund czekania na wszystkie Widgety, których nie jest dużo. W Lumii 610 system działa płynnie, wejście w przeglądarkę to moment, wyjście również, o menu już nie wspomnę, czynności codziennego użytku wykonywane są szybko, co nie budzi irytacji. Kwestia dostępnej pamięci dla instalowanych aplikacji, to już kwestia różnicy ze względu na datę technologii, więc nie zagłębiam się w ten aspekt. Jednak sam proces łączenia się w siecią wi-fi, to istna przepaść. LG z Androidem siedząc obok routera – czasem uda się połączyć. Lumia – klikam i jestem.
Google Play – Windows Phone Store. Wielu zapewne chwyciłoby się argumentu, że na takiego starego już LG wgramy Angry Birds, a na Lumię (jeszcze) nie. Uważam, że na Lumii tego typu gry chodziłyby kilka razy lepiej niż na owym LG, który doprowadza do szału. Jeżeli ktoś ma tyle cierpliwości, żeby grać na nim w tego typu produkcje, zazdroszczę. Wiele osób narzekało oczywiście, że niektóre aplikacje będą nieobsługiwane przez słabsze smartfony z Windows Phone i nawet nie będzie dało się ich wgrać. Myślicie, ze w Google Play jest inaczej?? Nieobsługiwane aplikacje nie są nawet wyświetlane z poziomu wyszukiwania, żeby nie irytować użytkowników.
Lumia 610 dostanie Windows Phone 7.8, LG p350 zatrzymał się na Androidzie 2.2.2 ;]
Kwestia ceny. Za Lumię trzeba dać oczywiście dwa razy więcej niż za owego LG. Przynajmniej na razie. Kiedy Lumia 510 ma pojawić się w cenie 150$, cena Lumii 610 spadnie poniżej tej kwoty. Aktualna cena, to według mnie nadal wymuszenie badania rynku zbytu. Jeżeli ktoś potrafi, pokażcie mi smartfona z Androidem za około 350zł, który nie będzie doprowadzał do stanów nerwicowych z uwagi na płynność swojego funkcjonowania i posiada w miarę nową wersję systemu. Sam rozglądałem się za takim, nie znalazłem, ale może nie jestem w temacie. Sprzęt trochę lepszy od p350 jest już 100-150zł droższy, różnica, to nawet nie 100MB RAM więcej – gra niewarta świeczki.
Aktualnie sam od dłuższego czasu przymierzam się do zakupu smartfona. Korzystam z oferty na kartę, więc muszę dać za niego pełną cenę. Z biegiem czasu oferta z Windows Phone wydaje mi się coraz bardziej atrakcyjna. Czekam na premierę Windows Phone 8 oraz reakcję rynku, którą ona wywoła. Niestety zauważam również wyhamowanie oferty z Androidem w pewnych segmentach.
Oczywiście tego typu porównanie można przeprowadzić również pod kątem wielu innych opcji, jednak wybrane przeze mnie, wydają się dosyć ciekawe dla rozpoczęcia ewentualnej dyskusji.