1. SPIDER'S WEB
  2. Kosmos
  3. Nauka

NASA: nie zapłacimy Bezosowi za lądownik. Bezos: to sam sobie za niego zapłacę

ladownik ksiezycowy blue origin
144 interakcji
dołącz do dyskusji

Po swoim pierwszym locie w przestrzeń kosmiczną Jeff Bezos poczuł jeszcze większą determinację do tego, aby stać się jednym z głównych graczy przemysłu kosmicznego.

W kwietniu 2021 r. na krótko przed zaprzysiężeniem nowego administratora NASA Billa Nelsona NASA postanowiła rozstrzygnąć konkurs na wybór firmy, która skonstruuje i dostarczy lądownik, który już w 2024 r. dostarczy astronautów na powierzchnię Księżyca. Pierwotnie plan wyglądał tak, że spośród trzech firm: SpaceX, Blue Origin oraz Dynetics agencja wybierze dwóch wykonawców, którzy następnie zbudują lotne egzemplarze lądownika.

Tak się jednak nie stało. Agencja postanowiła przeznaczyć wszystkie dostępne środki na lądownik dostarczony przez SpaceX, nawet pomimo tego, że jest to najbardziej złożony i najbardziej wymagający spośród trzech przedstawionych projektów. Tak jak się można było spodziewać, Dynetics oraz Blue Origin złożyły protest, co spowodowało wstrzymanie realizacji projektu przez SpaceX.

Jeff Bezos ma alternatywny pomysł

Wizualizacja lądownika księżycowego zbudowanego przez Blue Origin

W poniedziałek, 26 lipca 2021 r. na stronie internetowej Blue Origin opublikowano list otwarty do administratora Billa Nelsona, w którym Jeff Bezos przyznaje, że rozumie ograniczenia budżetowe, które doprowadziły NASA do takiej, a nie innej decyzji. Jednocześnie, chcąc przywrócić zdrową konkurencję do procesu budowy lądownika księżycowego, Blue Origin proponuje, że pokryje budowę własnego lądownika przez kolejne dwa lata, w kwocie do 2 miliardów dolarów plus ewentualnie dodatkowe koszty, które mogą wyniknąć ze wzrostu kosztów pracy u pośredników, którzy wraz z Blue Origin chcą budować lądownik. Dodatkowo, jeżeli NASA przyzna firmie kontrakt taki sam, jak otrzymało SpaceX, Blue Origin pokryje koszty misji demonstracyjnej lądownika na orbitę okołoziemską.

Jak na razie nie wiadomo, jak do propozycji odniesie się NASA.

Pierwszych komentarzy można spodziewać się dopiero po 4 sierpnia, kiedy ma zostać ogłoszona decyzja dotycząca protestów złożonych przez Dynetics oraz Blue Origin. Do tego czasu NASA nie komentuje żadnych planów związanych z programem budowy załogowego lądownika księżycowego.

Pozostaje trzymać kciuki za to, aby do programu dołączył jeszcze jeden podmiot budujący alternatywny lądownik. Zawsze lepiej mieć jakieś zabezpieczenie, gdyby jeden projekt poległ.