Kosmos  /  News

Helikopter Ingenuity poleci dziś po raz piąty. Tym razem już nie wróci

Picture of the author
1142 interakcji
dołącz do dyskusji

Kilka dni zasłużonego odpoczynku dobiega końca. Dzisiaj wieczorem helikopter Ingenuity wróci do pracy. Po raz kolejny ma chrapkę na nowe rekordy i nowe wyzwania.

Helikopter Ingenuity wbrew oczekiwaniom czuje się w rzadkiej atmosferze marsjańskiej niczym ryba w wodzie. Jego konstruktorzy, którzy jeszcze miesiąc temu cieszyli się, że Ingenuity w ogóle wzbił się w powietrze, nie mogli przypuszczać, że w kolejnych tygodniach czeka ich jeszcze tyle nowych osiągnięć. A tymczasem Ginny - jak często pieszczotliwie zdrabniany jest Ingenuity - nie ma zamiaru kończyć swojej misji.

Po tym jak helikopter w trakcie kolejnych lotów odlatywał najpierw na 2 metry, potem na 50 i na 133 metry, a następnie wracał na miejsce startu, przyszła pora na zupełnie nowe zadanie.

Piąty lot Ingenuity już w piątek o 21:36

Według ogłoszonych właśnie planów już w piątek helikopter Ingenuity wzbije się w powietrze po raz piąty. Tym razem jednak nie ma zamiaru wracać na miejsce startu.

Najpierw Ginny uniesie się na wysokość 5 metrów i przemierzy 129 metrów w kierunku południowym. Gdy już osiągnie ten punkt, zwiększy wysokość na 10 metrów, aby wykonać zdjęcia terenu znajdującego się bezpośrednio pod nim i po 110 sekundach lotu wyląduje w zupełnie nowym dla siebie miejscu.

Agencja jednak nie zamierza ryzykować. Miejsce lądowania zostało zbadane już podczas czwartego lotu. Kontrolerzy lotu uznali, że nowe miejsce jest wystarczająco płaskie, aby helikopter mógł tam bezpiecznie wylądować.

Tak jak w przypadku wszystkich wcześniejszych lotów, komendy do helikoptera zostały już przesłane. Teraz urządzenie będzie musiało poradzić sobie z zadaniem całkowicie samodzielnie. Informacja o tym czy lot się powiódł i Ingenuity wylądował prawidłowo, dotrą na Ziemię dopiero kilka godzin po zrealizowaniu lotu. Pozostaje zatem trzymać kciuki o 21:36.

Położenie Marsa na niebie w piątek o godzinie 21:36. Źródło: SkySafari 6

Tak swoją drogą, skoro i tak nie można obserwować nic na żywo, nie będzie żadnej konferencji „tuż po locie”, zachęcam do tego, aby tuż przed 21:36 wyjść na spacer lub chociaż na balkon i spojrzeć w kierunku zachodnim. To właśnie tam, w gwiazdozbiorze Bliźniąt, pod Kastorem i Polluksem znajdziemy Marsa. Spójrzcie na niego o 21:36 ze świadomością tego, że w tej właśnie chwili, na tej kropce na niebie leci sobie dwukilogramowy dron wysłany rok wcześniej z Ziemi.

Jeżeli nie robi to na was wrażenia, pomyślcie, co powiedziałby na to Albert Einstein, Isaac Newton czy inni wielcy naukowcy, którzy nie mieli przywileju żyć - tak jak my - w czasach tak fascynującego rozwoju technologii kosmicznej. Potem spójrzcie w kierunku Marsa jeszcze raz.