Sprzęt  / News

Rodzina OnePlus Nord powiększa się o dwa nowe modele: tańszy i jeszcze tańszy

OnePlus zdaje się być na tropie czegoś dobrego. Pierwszy telefon z linii Nord zrobił na nas duże wrażenie w kwestii relacji jakości i możliwości do ceny. Ciekawe czy to samo uda się telefonom Nord N10 5G i N100.

OnePlus Nord N10 5G i OnePlus Nord N100 to dwa telefony, które mają być tańszymi braćmi recenzowanego niedawno przez nas OnePlusa Nord. Któremu wręcz wystawiliśmy laurkę, bo zdecydowanie na to zasłużył.

Polskich cen dwóch nowych członków rodziny OnePlus Nord jeszcze nie znamy. Te europejskie już tak: N10 5G z procesorem Snapdragon 690 będzie sprzedawany w cenie od 350 euro, zaś N100 z procesorem Snapdragon 460 w cenie 200 euro. Oba mają się pojawić w sklepach w pierwszej połowie listopada. Oba pracują pod kontrolą Androida 10.

OnePlus Nord N10 5G, czyli sieć 5G na każdą kieszeń.

Pierwszy z dwóch zaprezentowanych telefonów to oczywiście sprzęt, jak nazwa sugeruje, zgodny z siecią 5G (Sub-6 GHz). Wyposażono go w 6 GB RAM-u i 128 GB pamięci. Co ciekawe, ma ciut większy wyświetlacz od zwykłego Norda, bo jednostkę o przekątnej 6,49 cala z częstotliwością odświeżania 90 Hz. W telefonie znajdziemy również zamontowany z tyłu obudowy czytnik linii papilarnych, a sam smartfon zawiera głośniki stereo.

Nord N10 5G ma pracować długo za sprawą akumulatora o wysokiej pojemności, a konkretniej o pojemności 4300 mAh z systemem szybkiego ładowania Warp Charge 30T. Aparat Norda N10 5G składa się z 64-megapikselowej jednostki głównej, której towarzyszy jednostka szerokokątna (119 stopni), makro i monochrom. Nie zabrakło też przedniego aparatu – o rozdzielczości 16 megapikseli.

I na deser OnePlus Nord N100 – czyli rozsądne minimum.

Mimo względnie taniego procesora, Nord N100 jest całkiem nieźle wyposażony. Również i tu znalazł się duży, 6,52-calowy wyświetlacz otoczony głośnikami stereo. Ma nawet pojemniejszy akumulator (5000 mAh), choć jego system ładowania obsługuje uzupełnianie energii tylko z mocą 18 W. W telefonie jest też mniej pamięci: 4 GB RAM i 64 GB pamięci masowej. Nie ma też modemu 5G. Na szczęście nadal jest czytnik linii papilarnych, znajdujący się z tyłu obudowy.

Uproszczono też aparat, choć nadal nie jest źle. 13-megapikselowej głównej jednostce towarzyszą dwie pomocnicze do zdjęć portretowych i makro. Całość prezentuje się, jak na swoją cenę, bardzo interesującego. Będziemy się starali o możliwość wypożyczenia obu Nordów celem recenzji. Cena na razie jest podejrzanie dobra.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst