Tech  / News

Z etykiet energetycznych znikną plusy. Od przyszłego roku łatwiej będzie rozpoznać prądożerne produkty

Każde sprzedawane na terenie Unii Europejskiej urządzenie elektryczne opatrzone jest stosowną etykietą, informującą ile energii ono konsumuje. Rzeczone etykiety zmienią swoją formę – na szczęście nowa wydaje się być istotnie czytelniejsza.

Ech, znowu coś zmieniają, znowu się trzeba uczyć od nowa. W rzeczy samej. Od przyszłego roku produkty elektryczne będą opatrzone nowymi etykietami energetycznymi. Znikną różnorakie literki z dopisanymi wieloma plusikami – intuicyjne prawdopodobnie tylko dlatego, że zdążyliśmy się już do nich przyzwyczaić. Nowa wersja będzie prostsza.

Do tej pory najbardziej efektywne energetycznie urządzenia oznaczane były symbolem A+++. Niżej w rankingu znajdowały się A++, A+, A, B, C no i D. Teraz oznaczenia będą ciut bardziej logiczne: nowe oznaczenia to, po prostu, A, B, C, D, E, F, G – gdzie A to produkt najsprawniejszy elektrycznie, a G ten, który z ekologią czy oszczędnościom w rachunkach za prąd za wiele wspólnego nie ma.

Zmiana oznaczeń na etykietach energetycznych od przyszłego roku. Jak czytać nowe etykiety?

Jak widać na załączonej powyżej ilustracji, zmieni się też szatta graficzna etykiety. Czytelniej są wyeksponowane roczne zużycie energii oraz poziom generowanego hałasu. Nowością jest też kod QR znajdujący się w prawym górnym rogu etykiety – po jego zeskanowaniu poznamy więcej informacji na temat danego urządzenia.

Nowe etykiety będą wprowadzane stopniowo. Od 1 marca przyszłego roku pojawią się na sprzętach RTV i AGD. Od 1 września pojawią się na lampach i innych źródłach światła. W późniejszym terminie na pozostałych urządzeniach elektrycznych.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst