Social media / News

Tinder ostrzega przed krajami niebezpiecznymi dla LGBT. Na mapie Polska na czerwono

674 interakcji
dołącz do dyskusji

Zwolennicy stref wolnych od LGBTQ+ mogą się cieszyć ze swojego „sukcesu”. Najpopularniejsza usługa randkowa daje nam powody do wstydu przed całym światem.

Aktualizacja: Z najnowszych informacji wynika, że Tinder nie ostrzega przed podróżami do Polski.

Tindera prawdopodobnie nie trzeba nikomu przedstawiać. To gigant wśród cyfrowych usług randkowych, który niemal zdominował rynek. Ów Tinder, jak się okazuje, ostrzega swoich użytkowników, że właśnie trafili do kraju homofobicznego. I że warto rozważyć ukrycie swojej obecności w Polsce w aplikacji, by nie narazić się na niebezpieczeństwo.

Polska znalazła się na tinderowej czarnej liście już w maju. Nikt jednak nie miał kiedy tego zweryfikować lub się o tym przekonać. Z uwagi na zamknięcie granic z powodu epidemii nie mieliśmy zbyt wielu turystów. Teraz gdy ci na nowo zaczynają się pojawiać, będziemy musieli przed nimi rumienić się ze wstydu.

Na jakiej podstawie Tinder nazywa Polaków homofobami?

Do oceny zagrożenia dla mniejszości seksualnych Tinder wykorzystuje raport ILGA-Europe Rainbow Map. Do maja figurowaliśmy tam jako kraj względnie przyjazny członkom społeczności LGBTQ+. W tym roku (raport jest publikowany w maju) ocena Polski się zmieniła, głównie za sprawą popieranych przez władze stref wolnych od LGBT, zakazów marszy równości, incydentu z brakiem możliwości uzyskania dokumentu tożsamości dla syna pary lesbijek czy szeroko udokumentowanej mowy nienawiści na ulicach.

Tym samym według raportu jesteśmy najbardziej homofobicznym krajem w Unii Europejskiej. Najwyższą ocenę po raz wtóry uzyskała Malta. Wstyd przed odwiedzającymi nas znajomymi. Pozostaje mieć nadzieję, że akurat oni z Tindera nie korzystają…

nie mobile
przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst