Nowy 3DMark nie wygląda powalająco, ale zadziała na niemal każdym sprzęcie
Coraz częściej mówi się, że nie warto używać testów syntetycznych, bo ważniejsze są ogólne wrażenia z użytkowania danego urządzenia. Ja stoję w opozycji do tej tezy. Oczywiste jest, że priorytetem jest to, czy telefon podoba się użytkownikowi i czy spełnia pokładane w nim nadzieje. Mimo to sądzę, że na rynku nie może zabraknąć profesjonalnych aplikacji, która będzie mogła stwierdzić w mniej lub bardziej trafny sposób, za pomocą konkretnego wyniku, czy dane urządzenie jest lepsze od innego. Właśnie dlatego z niecierpliwością czekam na nową odsłonę najpopularniejszego benchmarka na świecie, czyli testu 3DMark.

REKLAMA
