REKLAMA

Europa szykuje się do walki o Arktykę. Są szczegóły

Bruksela przedstawiła strategię dla Arktyki. W planach są nowe lodołamacze, centrum bezpieczeństwa morskiego i kabel łączący Grenlandię z Europą.

UE ogłasza nową strategię dla Arktyki. Chodzi o bezpieczeństwo
REKLAMA

Unia Europejska chce zwiększyć swoją obecność w Arktyce, inwestując w lodołamacze, ochronę podmorskich kabli i systemy obserwacji. Bruksela przedstawiła nową strategię, w której bezpieczeństwo północnych obszarów Europy staje się jednym z najważniejszych priorytetów. Powodem jest rosnąca aktywność Rosji i Chin, a także otwieranie kolejnych szlaków żeglugowych w wyniku topnienia lodu. Europa zamierza zadbać nie tylko o możliwość operowania na dalekiej północy, lecz także o infrastrukturę, której uszkodzenie mogłoby mieć konsekwencje dla całego kontynentu.

REKLAMA

Europa chce mieć czym pływać po Arktyce

Przedstawiona 20 października przez Komisję Europejską i szefową unijnej dyplomacji Kaję Kallas nowa strategia oznacza radykalną zmianę podejścia do regionu. Poprzedni dokument koncentrował się przede wszystkim na klimacie, ochronie środowiska i współpracy gospodarczej. Teraz znacznie więcej miejsca poświęcono zagrożeniom militarnym, bezpieczeństwu infrastruktury i zdolnościom operacyjnym.

Jednym z najbardziej konkretnych elementów planu jest rozbudowa europejskich możliwości w zakresie eksploatacji lodołamaczy. Bruksela chce wspierać wspólne zakupy takich jednostek, współdzielenie istniejących zasobów oraz rozwój technologii pozwalających działać w ekstremalnych warunkach.

REKLAMA

Na ten moment nie ogłoszono jeszcze liczby nowych okrętów ani harmonogramu ich budowy. Pierwszym krokiem ma być ocena potrzeb operacyjnych i możliwości europejskiego przemysłu stoczniowego. Dopiero na tej podstawie państwa członkowskie będą mogły przygotowywać konkretne przedsięwzięcia.

Lodołamacze są istotne zarówno dla żeglugi handlowej, jak i zaopatrywania odległych instalacji, prowadzenia badań czy operacji ratowniczych. Umożliwiają przedzieranie się przez pokrywę lodową i torowanie drogi innym statkom. W regionie, gdzie warunki pogodowe potrafią przez wiele miesięcy ograniczać dostęp do portów, posiadanie takich jednostek bezpośrednio przekłada się na swobodę działania.

REKLAMA

W obliczu rosyjskiej obecności na północy może to być naprawdę bardzo ważne. Moskwa dysponuje rozbudowaną flotą lodołamaczy, w tym jednostkami o napędzie jądrowym, i rozwija infrastrukturę wzdłuż Północnej Drogi Morskiej. Europa chce zwiększyć własne możliwości, nie uzależniając dostępu do arktycznych akwenów od zasobów innych państw.

Podmorskie kable będą pod specjalną ochroną

Drugim filarem strategii jest zabezpieczenie infrastruktury znajdującej się na dnie mórz. Unia zamierza wspierać utworzenie Arctic Cable Hub, czyli ośrodka odpowiedzialnego za monitorowanie, ochronę i wspomaganie napraw podmorskich kabli w Arktyce i północnym Atlantyku.

REKLAMA

Jest to przede wszystkim zdecydowana odpowiedź na zagrożenia, które Europa dobrze zna już z Bałtyku. Jak pisaliśmy przy okazji przygotowywania przez Polskę nowych przepisów przeciwko flocie cieni, szczególne obawy budzą jednostki poruszające się w pobliżu kabli energetycznych, światłowodów i gazociągów. Ich uszkodzenie nie wymaga zastosowania specjalistycznej broni, a ustalenie okoliczności incydentu na morzu bywa naprawdę szalenie trudne.

Ośrodek ma stanowić pierwszy etap tworzenia większego systemu Maritime Security Hub. W przyszłości rozwiązanie mogłoby integrować informacje pochodzące z satelitów, czujników i systemów obserwacji morskiej, aby sprawniej identyfikować podejrzane zachowania statków.

REKLAMA

Zakres jego działalności ma wykraczać poza same kable. Komisja przewiduje również monitorowanie jednostek rosyjskiej floty cieni, wykrywanie nielegalnych połowów i zanieczyszczeń oraz usprawnianie koordynacji akcji poszukiwawczo-ratowniczych.

Dla państw europejskich oznacza to przede wszystkim próbę przeniesienia doświadczeń z Bałtyku na znacznie większy i trudniejszy do kontrolowania obszar. Kilka miesięcy temu opisywaliśmy, jak Polska i Szwecja rozwijają współpracę w zakresie ochrony infrastruktury krytycznej na morzu. Nowa strategia zakłada podobną logikę współpracy, ale obejmującą także daleką północ.

REKLAMA

Grenlandia dostanie nowe połączenie z Europą

Bruksela nie zamierza ograniczać się jedynie do zabezpieczania istniejących instalacji. W planach znalazło się również wsparcie budowy Pan-Arctic Cable, czyli podmorskiego połączenia telekomunikacyjnego, które ma bezpośrednio połączyć Grenlandię z Europą. W dalszej perspektywie rozważane jest przedłużenie infrastruktury w kierunku Kanady i Japonii. Powstałaby w ten sposób dodatkowa trasa przesyłu danych między kontynentami, omijająca część obecnie wykorzystywanych połączeń.

Znaczenie takich inwestycji nie sprowadza się oczywiście wyłącznie do zwiększania przepustowości internetu. Dodatkowe trasy światłowodowe poprawiają odporność sieci na awarie i uszkodzenia. Jeżeli jedno połączenie przestanie działać, dane można kierować innymi drogami, ograniczając ryzyko przerw w komunikacji.

REKLAMA

Skalę współczesnych inwestycji w infrastrukturę podmorską dobrze pokazuje zapowiedziana niedawno budowa nowego światłowodu łączącego Europę ze Stanami Zjednoczonymi. Arktyczny projekt ma jednak swój dodatkowy wymiar strategiczny, ponieważ dotyczy obszaru coraz ważniejszego dla bezpieczeństwa i światowego transportu.

Uzupełnieniem kabli będzie rozwój łączności satelitarnej. Komisja wskazuje na system IRIS2, który ma zapewniać bezpieczną komunikację między instytucjami państwowymi. W ramach jego arktycznego komponentu przewidywane jest zwiększanie zasięgu usług na dalekiej północy.

REKLAMA

Satelity mają obserwować rosyjską aktywność

Nowa strategia przewiduje również wykorzystanie europejskich systemów satelitarnych Copernicus i Galileo do skuteczniejszego monitorowania Arktyki. Pierwszy dostarcza danych obserwacyjnych o powierzchni Ziemi, drugi odpowiada za usługi nawigacyjne i precyzyjne określanie położenia.

Komisja zapowiada pilotaż specjalnego systemu obserwacji Arktyki w 2027 r. Jego zadaniem ma być usprawnienie wymiany informacji oraz rozpoznawania sytuacji na morzu. Takie możliwości są szczególnie istotne na obszarach, gdzie rozmieszczenie tradycyjnych radarów i posterunków obserwacyjnych jest utrudnione.

REKLAMA

Rozbudowie systemów nadzoru ma towarzyszyć poprawa infrastruktury transportowej. Unia chce dostosowywać porty, lotniska i połączenia kolejowe do potrzeb cywilnych oraz wojskowych. Chodzi m.in. o możliwość szybszego przemieszczania sprzętu i zaopatrzenia w sytuacjach kryzysowych.

Nie są to zresztą całkowicie nowe kierunki działań. Jak informowaliśmy przy okazji operacji francuskich transportowców A400M na Grenlandii, państwa europejskie już wcześniej rozpoczęły zwiększanie możliwości logistycznych w regionie. Nowa strategia ma nadać takim przedsięwzięciom szersze ramy współpracy.

Europa chce chronić Arktykę, ale również z niej korzystać

Bezpieczeństwo nie jest jednak jedynym elementem nowego dokumentu. Komisja zamierza rozwijać współpracę dotyczącą odnawialnych źródeł energii, surowców krytycznych, badań naukowych i transportu. Jednocześnie podtrzymuje stanowisko sprzeciwiające się rozwijaniu wydobycia ropy, gazu i węgla w regionie.

REKLAMA

Przeczytaj także:

REKLAMA

Kwestia ta od naprawdę wielu miesięcy budzi kontrowersje. Jak pisaliśmy wcześniej na Bizblogu, część europejskich środowisk gospodarczych naciskała na zmianę podejścia do arktycznych złóż, podczas gdy organizacje ekologiczne i inwestorzy ostrzegali przed konsekwencjami zwiększenia wydobycia.

Arktyka ociepla się niemal cztery razy szybciej, niż wynosi średnia światowa. Zmniejszająca się pokrywa lodowa ułatwia dostęp do niektórych szlaków i zasobów, ale równocześnie powoduje ogromne zmiany w lokalnych ekosystemach i warunkach życia mieszkańców.

REKLAMA

*Źródło grafiki wprowadzającej: Aflo Images, Canva Pro / artJazz, Getty Images Pro, Canva Pro

Marcin Kusz
Redaktor

Redaktor Spider's Web specjalizujący się w tematyce naukowej. O nowych technologiach zaczął pisać w 2012 r. na łamach portalu Telix. Później współtworzył treści dla Komputer Świata i PCLabu. Epizod dziennikarski zaliczył także w lokalnej gazecie i w dziale blogowym SpeedTest. Współzałożyciel agencji BlueCopy, zajmującej się copywritingiem i poligrafią. Przez pewien czas właściciel firmy transportowej. Prywatnie fan starych polskich oper mydlanych (oglądanych obowiązkowo z konkubiną), dumny opiekun kotki brytyjskiej i pasjonat-amator druku 3D.

REKLAMA
REKLAMA