PS6 będzie kosztować fortunę? Same pamięci pochłoną tyle, co kiedyś cała konsola
Nowa generacja konsol może mocno obciążyć portfele graczy. Według najnowszych doniesień pamięci w PlayStation 6 mają kosztować ponad 2,6 tys. zł, a cena całego urządzenia może przekroczyć 4 tys. zł.

Doskonale pamiętam końcówkę 2020 roku, kiedy polski internet rozpalił cennik konsoli PlayStation 5. Bowiem PS5 w wersji z napędem Blu-ray było droższe o 500 zł w porównaniu do PS4. Jednak w przypadku PlayStation 6 spodziewam się istnej pożogi, a to za sprawą rosnących cen pamięci RAM i NAND, które według najnowszych doniesień mogą kosztować Sony ponad 680 dolarów na każdą wyprodukowaną konsolę.
PlayStation 6 może być znacznie droższe od poprzednika. Gracze zapłaczą
Informacje na temat kosztów podzespołów PlayStation 6 przekazał KeplerL2, branżowy informator znany z doniesień dotyczących sprzętu AMD. Jak podaje serwis Video Games Chronicle, według jego wpisu na forum NeoGAF sam RAM i pamięć NAND w pojedynczym egzemplarzu PS6 mają kosztować ponad 680 dolarów. Po przeliczeniu daje to około 2647 zł, czyli więcej niż PS5 w dniu premiery.
Kwota dotyczy wyłącznie pamięci operacyjnej i flash, a nie całego zestawu podzespołów potrzebnych do produkcji konsoli. Sony musi jeszcze uwzględnić między innymi procesor, układ graficzny, system chłodzenia, obudowę i zasilacz. Do tego dochodzą koszty transportu, dystrybucji oraz marże sprzedawców.
Według informatora ceny tych komponentów były znacznie niższe, gdy Sony finalizowało projekt konsoli. Wzrost kosztów pamięci może więc utrudnić producentowi ustalenie ceny urządzenia na poziomie akceptowalnym dla szerokiego grona odbiorców.
Jednym z głównych czynników wpływających na koszty podzespołów jest stale rosnące zapotrzebowanie na pamięci wykorzystywane w centrach danych obsługujących sztuczną inteligencję. Najwięksi dostawcy sprzętu i operatorzy infrastruktury AI potrzebują ogromnych ilości komponentów, co zwiększa presję na dostępność i ceny na rynku. To z kolei przekłada się na podwyżki cen większości elektroniki użytkowej
Czytaj też:
PlayStation 6 za ponad 4000 zł?
W czerwcu media branżowe rozpaliła wypowiedź Joosta van Dreunena, dyrektora generalnego firmy Aldora, zajmującej się analityką rynku gier. W rozmowie z GamesIndustry.biz zwracał uwagę, że przy obecnych kosztach sprzętu kolejna generacja konsol Sony i Microsoftu może zadebiutować dopiero w 2028 roku, a jej ceny mogą przekroczyć 1000 dolarów. 1000 dolarów przy obecnym kursie to ok. 3892 zł, ale doliczając koszty logistyczne, podatki i marże związane z dystrybucją urządzenia w Europie, w Polsce PS6 może kosztować ponad 4 tys. zł.
Ostrożniejszą prognozę przedstawił Manu Rosier, dyrektor ds. analiz rynkowych w Newzoo. Jego zdaniem podstawowe wersje nowych konsol mogą pozostać poniżej granicy 999 dolarów ze względów marketingowych, podczas gdy droższe warianty będą wyceniane osobno.
Sony będzie musiało znaleźć sposób na wysokie koszty produkcji
Wysokie ceny podzespołów stawiają producentów konsol przed trudnym wyborem. Sony może przenieść część dodatkowych kosztów na klientów, ograniczyć marżę na sprzęcie albo poszukać oszczędności w projekcie urządzenia. Każde z tych rozwiązań wiąże się z innymi konsekwencjami dla producenta i kupujących.
Przez lata firmy produkujące konsole mogły sprzedawać sprzęt z niewielką marżą lub nawet poniżej kosztów produkcji, licząc na późniejsze przychody ze sprzedaży gier i usług. W przypadku kolejnej generacji taki model może być trudniejszy do utrzymania, zwłaszcza jeśli koszt komponentów znacząco wzrośnie, a konsumenci będą ostrożniej podchodzić do wydatków na gry. Zwłaszcza w przypadku Sony, które ma na pieńku z graczami po dobitnym daniu do zrozumienia, że nie cofnie decyzji o zakończeniu produkcji gier na płytach.
Czytaj też:
Zdjęcie główne: Skrypnykov Dmytro / Shutterstock
Redaktorka Spider's Web specjalizująca się w tematykach sztucznej inteligencji, smartfonów i oprogramowania. Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.