REKLAMA

Grałem w remaster Wiedźmina 3. Jest dobrze i to nie dlatego, że za darmo

Grałem już w Wiedźmin 3: Dziki Gon w edycji Remaster. Poza ulepszoną oprawą graficzną zmieniła się masa rzeczy, a moją ulubioną nowością jest… zbieranie śmieci. I naprawdę nie żartuję.

Wiedźmin 3: Dziki Gon Remaster

Wiedźmin 3: Dziki Gon doczekał się kolejnej reedycji. CD Projekt RED wpierw wydał ponownie grę z ery PlayStation 4 i Xbox One w natywnej wersji na sprzęty obecnej generacji oraz na Switcha i Switcha 2 od Nintendo, a teraz przyszła pora na pełnoprawną edycję Remaster. Dostępna będzie na konsolach PlayStation 5 i 5 Pro, Xbox Series X|S i Nintendo Switch 2 oraz na pecetach, a w wersję PC miałem już okazję zagrać.

CD Projekt RED zorganizowało pokaz możliwości The Witcher 3: Wild Hunt Remaster w ubiegłym tygodniu w swojej siedzibie, gdzie miałem okazję zasiąść do peceta, na którym odpalony został ten tytuł. Załadowałem przygotowanego save’a w okolicach Novigardu i jako tytułowy wiedźmin Geralt z Rivii rozpocząłem zwiedzanie Kontynentu w towarzystwie wiernej Płotki w poszukiwaniu zmian.

Galeria: 1 zdjęcie
Galeria zdjęć
Wiedźmin 3: Dziki Gon w wersji Remaster ogrywałem w siedzibie studia CD Projekt RED

Remaster to nie Remake, ale Wiedźmin 3 i tak nigdy nie wyglądał tak ślicznie

Nowa wersja wyciągnęła z silnika graficznego, który zachwycał nas ponad dekadę temu, chyba wszystko, co się dało. Poprawiono tekstury, modele postaci i potworów, a także animacje poruszania się Płotki i Geralta oraz jego wiedźmińskich Znaków (Aard, Igni, Yrden, Quen, Aksji). Dużą robotę robi też oświetlenie, w tym za sprawą obsługi śledzenia promieni (ang. ray tracingu).

Wiedźmin 3: Dziki Gon nie wygląda oczywiście aż tak dobrze, jak te topowe gry AAA pisane dziś, ale i tak robi wrażenie - zwłaszcza w porównaniu do edycji bez modów, w którą graliśmy na premierę w maju 2015 r. Deweloperzy z CD Projekt RED z kolei współpracowali z twórcą słynnej modyfikacji The Witcher 3 HD Reworked Project podczas prac nad swoimi usprawnieniami, co jest świetną informacją.

Z kronikarskiego obowiązku dodam, że path tracing też będzie dostępny, ale podczas pokazu był nieaktywny - lecz i bez niego gra zrobiła świetne wrażenie. Wiemy też, że na PlayStation 5 Pro tytuł obsłuży PSSR (PlayStation Spectral Super Resolution), aby gwarantować płynne 60 FPS-ów przy ray tracingu. W ramach Xbox Play Anywhere tę samą kopię gry odpalimy na konsolach Xbox Series X|S oraz na pecetach.

Co poza grafiką zmienia Wiedźmin 3: Dziki Gon Remaster?

Oprawa graficzna to tylko jedna z rzeczy, które programiści z CD Projekt RED wzięli na warsztat, bo poza tym przemodelowano przede wszystkim system walki, w którym zmodyfikowano pracę kamery, aby ułatwić planowanie kolejnych starć. Jest też znacznie bardziej responsywny, dzięki czemu Geralt rzadziej robił coś zupełnie innego, niż chciałem, żeby zrobił. No i mamy nowe finiszery.

AI kontrolująca zachowanie potworów również doczekała się aktualizacji. Te nie będą już bezmyślnie pchać się nam pod miecz i trzeba będzie wykazać się nieco większą inwencją nawet podczas walki z grupą utopców. Ucieszą się też osoby, którym nie pasował interfejs wiedźmińskich zmysłów, gdyż zmieniono go nie tylko wizualnie, ale i mechanicznie, aby tropy nie pojawiały się same.

Duże zmiany znajdziemy również w menu, zwłaszcza w sekcji Umiejętności

Interfejs menu się zmienił, aby łatwiej dostać się do najważniejszych sekcji, ale to nie koniec. Umiejętności, które Geralt zdobywa, od teraz są ułożone w ramach charakterystycznego dla gier z gatunku RPG drzewka. Pozwoli ono graczom od nowa szlifować najlepiej pasujące do ich stylu buildy. Już wiem, że sam po premierze spędzę tutaj więcej czasu, niż będę gotów się do tego przyznać.

Mam też dobrą wiadomość dla osób, które będą chciały zmienić wygląd ekwipunku Geralta. Od teraz będzie możliwe ubranie go w wybrane przez siebie fatałaszki z zachowaniem najlepszych możliwych statystyk broni i pancerzy za sprawą nowej mechaniki transmogryfikacji. Oznacza to koniec z wybieraniem pomiędzy funkcją i formą w duchu rozwijanego przez to samo studio Cyberpunka 2077.

CD Projekt RED podaje również, iż Wiedźmin 3: Dziki Gon dostanie liczne inne usprawnienia, w tym:

  • obsługa rozwiązań producentów układów graficznych - Nvidia DLSS 4.5, AMD FSR 4, Intel XESS 2.0;
  • wsparcie obsługi ruchem i dotykiem - rzucanie wiedźmińskich Znaków, strzelanie z kuszy, picie eliksirów itd. z użyciem żyroskopu lub trybu myszy oraz obsługa mapy i granie w Gwinta na dotykowym ekranie w wersji na konsolę Nintendo Switch 2;
  • inne usprawnienia graficzne oraz interfejsu - poprawiony motion blur, cienie, tryb HDR, przeprojektowany system dosiadania konia tudzież łódki, zaktualizowany UI, w tym np. w obszarze śledzenia zadań;
  • integracja z Mod.io - wsparcie dla multiplatformowych modów, w tym zadań, broni i ekwipunku, aż po zmiany w balansie;
  • nowy tryb fotograficzny - pozwala cykać lepsze pamiątkowe wirtualne selfie z Kontynentu za sprawą nowych pozycji, ustawień aparatu, ramek, filtrów, modeli postaci itd.

Wiedźmin 3: Dziki Gon Remaster ma też liczne ustawienia Dostępności

Bardzo ciekawie zapowiada się tryb Ballada Barda. Daje on graczom do dyspozycji nowe opcjonalne funkcje ułatwień dostępu kierowane do osób z ograniczeniami poznawczymi takimi jak deficyt uwagi czy zmęczenie umysłowe dodające np. automatyczne leczenie. Dzięki temu Kontynent będą mogli zwiedzić kolejni gracze, którzy się do tej pory na to nie zdecydowali.

Do tego możemy zdecydować się na to, aby np. nasze łódki i przedmioty nigdy się nie psuły, a Geralt nie musiał oddychać pod wodą. Moja ulubiona nowość związana z ustawieniami dostępności to z kolei usprawnione zbieranie lootu z ciał poległych wrogów. W ustawieniach możemy wybrać, aby śmieci zostawione przez wrogów były przenoszone do ekwipunku bohatera automatycznie. Nareszcie!

A czy Wiedźmin 3: Dziki Gon Remaster ma błędy?

Tak, ale w grach o takiej skali nie da się takowych uniknąć. Sam trafiłem na jeden już po minucie od załadowania save’a. Podczas sesji z grą Płotka co prawda nie zaparkowała na żadnym dachu, ale jeden z dziecięcych NPC-ów w pewnym momencie zaczął kręcić na skraju mostu nogami młynki w miejscu. Gra jednak ani razu nie wykrzaczyła się aż do pulpitu ani nic z tych rzeczy. Jest stabilnie!

Wiedźmin 3: Dziki Gon Remaster jako całość oceniam pozytywnie, tym bardziej że ta reedycja… będzie dostępna za darmo. CD Projekt RED postanowił nie pobierać od użytkowników opłat za to ulepszenie, tak samo jak nie kosił dodatkowej kasy za reedycję na konsole obecnej generacji. Do tego częścią podstawki stały się właśnie dotychczas dodatkowo płatne dodatki: Serca z Kamienia oraz Krew i wino.

I to wszystko się chwali, a deweloperzy zyskują w oczach graczy, ale jednocześnie to nie oznacza, że CD Projekt RED kieruje się tutaj wyłącznie altruizmem. Wiedźmin 3: Dziki Gon doczeka się po 12 latach od premiery latach trzeciego dużego rozszerzenia o podtytule Pieśni przeszłości, które będzie wymagało edycji Remaster. Jego premierę zaplanowano na 2027 r.

Czytaj inne nasze teksty poświęcone CD Projekt RED:

Sam w dodatek Wiedźmin 3: Dziki Gon - Pieśni przeszłości zagrać okazji jeszcze nie miałem, ale widziałem ogrywane na żywo demo wraz z komentarzem deweloperów. Nowa kraina Letten, w której odwiedzimy rodzinę Jaskra i powalczymy z nowymi bestiami, w tym z użyciem zupełnie nowej broni w postaci łańcucha, wygląda za sprawą licznych detali jeszcze bardziej okazale niż odrestaurowana podstawka.

A to wszystko i tak de facto przystawka przed daniem głównym, jakim będzie Wiedźmin 4, nad którym prace właśnie trwają!

Piotr Grabiec
Redaktor

Dziennikarz działu technologie, w Grupie Spider’s Web od 2012 r. Ekspert w tematyce Apple'a, który w swoich tekstach skupia się również na telekomunikacji i grach wideo. Jest też felietonistą działu Spider's Web Rozrywka, gdzie prowadzi cykl #Nerdcorner poświęcony komiksom, superbohaterom, Gwiezdnym wojnom i wszystkiemu innemu, co geekowe. Jako nastolatek pisał do czasopisma Bike Action i administrował jego forum, a w latach 2011-2016 współpracował z IDG Poland przy magazynie PC World. Odwiedza najważniejsze branżowe targi na całym świecie, wizytuje plany zdjęciowe i pojawia się jako ekspert w telewizji oraz w radiu. W wolnym czasie jeździ na rowerze i łapie Pokemony, a w sieci używa nicka pgkrzywy.