Zaćmienie Słońca nad Polską już dziś. O której patrzeć i jak się przygotować?
Zaćmienie Słońca zobaczymy dziś wieczorem w całej Polsce. Sprawdź godziny, pogodę, zasady bezpieczeństwa i wybierz dobre miejsce.

To już nie jest jakieś bardzo odległe wydarzenie, do którego zostało kilka tygodni. Zaćmienie Słońca zobaczymy nad Polską dokładnie dzisiaj, 12 sierpnia. Pierwszy kontakt Księżyca z tarczą naszej gwiazdy nastąpi już po godz. 19, a około godz. 20 w dużej części kraju Słońce będzie już w znacznym stopniu zasłonięte. Jest też dobra wiadomość: poranne prognozy pogody dla większości Polski wyglądają bardzo obiecująco. Zanim jednak wyjdziemy patrzeć w niebo, warto przypomnieć sobie kilka rzeczy, bo w tym przypadku zła miejscówka albo niewłaściwe okulary mogą skutecznie popsuć całe widowisko.
Zaćmienie zacznie się po godz. 19. Najciekawiej będzie około 20
W Polsce zobaczymy zaćmienie częściowe. Pas całkowitego zaćmienia omija nasz kraj, więc Księżyc nigdzie nad Wisłą nie zakryje całej tarczy Słońca. To jednak wcale nie oznacza mało efektownego zjawiska.
Pierwsze miejscowości w Polsce wejdą w zaćmienie około godz. 19:10, a dokładny moment zależy od położenia obserwatora. W Warszawie zjawisko rozpocznie się około 19:14, a maksimum nastąpi około 20:02. W Gdańsku będzie to odpowiednio 19:11 i 20:03, w Szczecinie 19:13 i 20:06, w Poznaniu 19:15 i 20:07, we Wrocławiu 19:17 i 20:09, a w Krakowie około 19:18 i 19:56.

Różna będzie również głębokość zaćmienia. W Krakowie Księżyc zasłoni około 64 proc. powierzchni tarczy Słońca, w Warszawie prawie 82 proc., a w Poznaniu, Szczecinie i Łodzi około 84 proc. We Wrocławiu wartość zbliży się do 85 proc. Dokładny przebieg zjawiska dla Polski opisywaliśmy już wcześniej w tekście: Nad Polską zabraknie Słońca. Kosmiczny zbieg okoliczności.
Pogoda wygląda lepiej, niż można było się obawiać
Przy zaćmieniu można przygotować okulary, aparat, zaplanować miejsce i godzinę, a potem przegrać ze zwykłą chmurą. Na szczęście dzisiejsza prognoza na wieczór jest dla większości Polski naprawdę korzystna.
Według porannych prognoz godzinowych około godz. 19-20 słonecznie powinno być m.in. w Szczecinie, Poznaniu, Wrocławiu, Warszawie, Łodzi, Krakowie, Lublinie i Rzeszowie. W Gdańsku po bardziej zmiennym popołudniu wieczorem również prognozowane jest coraz więcej słońca. Nawet w Suwałkach, gdzie w ciągu dnia chmur ma być wyraźnie więcej i możliwe są przelotne opady, około godz. 19-20 prognoza zakłada rozpogodzenie.

Szersza prognoza dla kraju również wskazuje, że najlepiej powinno być na zachodzie i południu, gdzie zachmurzenie ma być małe. Nieco większe ryzyko chmur i lokalnych przelotnych opadów dotyczy północnych oraz północno-wschodnich krańców kraju.
To oczywiście prognoza z rana i przy zjawisku rozgrywającym się nisko nad horyzontem nawet pojedyncza chmura w złym miejscu może zrobić różnicę. Przed wyjazdem warto jeszcze raz sprawdzić radar i zachmurzenie dla swojej lokalizacji.
Możesz mieć czyste niebo i nadal nic nie zobaczyć
Pogoda nie jest dzisiaj jednak jedyną pułapką. Znacznie łatwiej przegrać zaćmienie przez blok albo drzewa.
Słońce będzie już bardzo nisko. Formalny koniec częściowego zaćmienia przypada w Polsce nawet po godz. 20:50, ale w wielu miejscach nasza gwiazda wcześniej schowa się za horyzontem. W Warszawie zachód Słońca nastąpi około 20:06, czyli zaledwie kilka minut po maksimum zaćmienia.
Nie wybieraj więc miejsca tylko dlatego, że jest tam dużo nieba. Najważniejszy jest odsłonięty zachodni lub północno-zachodni horyzont. Jeżeli z miejsca obserwacji widać kilkupiętrowy blok, linię wysokich drzew albo wzgórze właśnie w tym kierunku, może się okazać, że najciekawsza część wydarzenia rozegra się już za przeszkodą.
Dobra będzie plaża, brzeg jeziora, rozległe pole, wysokie wzniesienie albo punkt widokowy z szerokim horyzontem. Więcej praktycznych wskazówek zebraliśmy w poradniku: Jak przygotować się do obserwacji zaćmienia Słońca? Sam stworzysz specjalny przyrząd.
Nawet mały kawałek Słońca nadal jest niebezpieczny
W tym przypadku procenty potrafią uśpić czujność. Skoro Księżyc zasłoni 80 albo 85 proc. powierzchni Słońca, może się wydawać, że na pozostały sierp można już bezpiecznie zerknąć. Nie można.
W Polsce przez cały czas oglądamy fazę częściową, więc podczas bezpośredniej obserwacji ochrona wzroku jest potrzebna od samego początku do końca. Nie będzie tutaj momentu totalności znanego z pasa całkowitego zaćmienia, kiedy fotosfera Słońca zostaje w całości zakryta.

Najprostszym rozwiązaniem są okulary przeznaczone do bezpośredniej obserwacji Słońca, spełniające wymagania ISO 12312-2. Zwykłe okulary przeciwsłoneczne nie wystarczą – nieważne, czy mają UV400, polaryzację, czy są bardzo ciemne. Nie pomaga również założenie dwóch par jedna na drugą.
Odpada także klisza fotograficzna, płyta CD lub DVD, okopcone szkło i przypadkowe folie. Dokładnie opisaliśmy to w naszym poradniku: Jakie okulary do obserwacji zaćmienia kupić? Szukaj tego oznaczenia, gdzie wyjaśniamy również, dlaczego samo oznaczenie ISO w ofercie jeszcze nie wystarcza.
Nie masz okularów? Dziś nie warto już eksperymentować
Jeżeli przypominasz sobie o zaćmieniu dopiero teraz i nie masz bezpiecznych okularów, nie oznacza to, że musisz zrezygnować.
Najłatwiejszą alternatywą jest projekcja otworkowa. W kartonie lub sztywnej kartce robi się niewielki otwór i pozwala światłu Słońca przejść przez niego na drugą powierzchnię. Pojawi się tam niewielki obraz tarczy naszej gwiazdy, na którym będzie można obserwować, jak Księżyc stopniowo ją zasłania.
Najważniejsza zasada brzmi: nie patrzymy przez otwór na Słońce. Patrzymy wyłącznie na rzucany obraz. To rozwiązanie nie wymaga wkładania do oczu żadnego filtra i da się przygotować z rzeczy, które prawdopodobnie są już w domu. Dokładniejszą instrukcję znajdziecie w naszym poradniku przygotowania do zaćmienia.
Telefon pomoże wybrać miejsce, ale nie zastąpi okularów
Jeżeli chcesz jeszcze przed wieczorem sprawdzić, gdzie dokładnie znajdzie się Słońce, nie trzeba wychodzić z kompasem.
Takie aplikacje, jak Sky Tonight, Stellarium Mobile czy Sky Guide pozwalają ustawić dzisiejszą datę i godzinę oraz sprawdzić położenie Słońca z wybranej lokalizacji. Fotografom przyda się również PhotoPills, bo można wcześniej ocenić, gdzie tarcza znajdzie się względem budynków, drzew czy linii horyzontu.

To akurat dziś szczególnie ważne. Różnica kilku stopni nad horyzontem może zdecydować, czy około godz. 20 zobaczymy piękny cienki sierp Słońca, czy fasadę sąsiedniego bloku. Więcej takich narzędzi zebraliśmy w tekście: Najlepsze aplikacje do obserwacji nieba i gwiazd. Pomogą w sierpniu.
Z teleskopem i lornetką trzeba uważać jeszcze bardziej
Urządzenia optyczne są znacznie bardziej niebezpieczne, niż patrzenie na Słońce gołym okiem. Lornetka czy teleskop zbierają światło z dużej powierzchni i skupiają je w bardzo małym punkcie, przez co do oka trafia znacznie więcej energii. Wystarczy więc bardzo krótka chwila obserwacji bez właściwego zabezpieczenia, aby narazić wzrok na poważne uszkodzenie.
Właśnie dlatego filtr słoneczny musi być zamontowany z przodu instrumentu, przed obiektywem, czyli zanim promieniowanie zostanie zebrane i skoncentrowane przez układ optyczny. Nie wystarczy założyć na oczy okularów do obserwacji zaćmienia i spojrzeć przez lornetkę albo teleskop. Skupione przez urządzenie światło może uszkodzić sam filtr, a następnie wzrok obserwatora. Z tego samego powodu nie należy stosować przypadkowych filtrów montowanych przy okularze teleskopu.

Ta sama zasada dotyczy również lornetek, lunet, teleskopów oraz aparatów z wizjerem optycznym. W aparacie właściwy filtr powinien znaleźć się przed obiektywem. Patrzenie przez wizjer lustrzanki bez odpowiedniej ochrony jest szczególnie ryzykowne, ponieważ układ optyczny kieruje skupione światło Słońca bezpośrednio w stronę oka. Jeżeli nie mamy filtra przeznaczonego do obserwacji Słońca i odpowiedniego dla konkretnego sprzętu, najbezpieczniej po prostu zrezygnować z powiększenia i zostać przy certyfikowanych okularach zaćmieniowych albo obserwacji metodą projekcji.
Nie warto improwizować z kawałkiem folii przyłożonym gdzieś za okularem. Jeśli nie masz właściwego filtra przeznaczonego do konkretnego instrumentu, zostań przy okularach do obserwacji bez powiększenia albo projekcji.
Kiedy będziemy patrzeć w niebo, energetycy będą patrzeć na wykresy
Dzisiejsze wydarzenie ma jeszcze jeden wymiar. Europa ma już tak dużo fotowoltaiki, że przechodzący przed Słońcem Księżyc stał się zdarzeniem, do którego przygotowują się operatorzy sieci.
Przy bezchmurnym niebie europejska produkcja energii z fotowoltaiki może być w szczytowym momencie nawet o 9,7 GW niższa niż w scenariuszu bez zaćmienia. To nie znaczy, że nagle wyłączonych zostanie 9,7 GW elektrowni. Produkcja będzie zmieniała się stopniowo wraz z przesuwaniem się cienia i półcienia nad kontynentem, a później zacznie wracać.
Więcej o tym pisaliśmy w tekście: Zaćmienie Słońca to duży problem. Z sieci nagle wyparuje 9,7 GW mocy.
Słońce zajdzie, ale astronomiczny wieczór dopiero się rozkręci
Po zaćmieniu nie trzeba od razu wracać do domu. Dzisiejsza noc jest wyjątkowa również z innego powodu: z 12 na 13 sierpnia przypada maksimum Perseidów.
Jeżeli więc wybierzecie się poza miasto w miejsce z szerokim zachodnim horyzontem, można potraktować zaćmienie jako pierwszą część obserwacji. Po zachodzie Słońca warto przenieść się w ciemniejsze miejsce, dać oczom czas na przyzwyczajenie się do mroku i poczekać na meteory. Poranne prognozy są pod tym względem równie obiecujące – w wielu regionach Polski noc ma być bezchmurna lub niemal bezchmurna.
Jeżeli nie wiecie, dokąd jechać, pomoże nasz poradnik: Łatwo znajdziesz miejsce na Perseidy. Pomogą mapy zanieczyszczenia światłem.
Zobacz także:
Krótko mówiąc, dzisiaj warto mieć przygotowany plan na kilka godzin. Przed 19 znaleźć odsłonięty zachodni horyzont, zabrać bezpieczne okulary, około 20 obserwować maksimum zaćmienia, a po zmroku odwrócić się od miasta i zacząć wypatrywać Perseidów. Pogoda wygląda na tyle dobrze, że tym razem największym problemem może nie być niebo, tylko znalezienie wymówki, żeby zostać w domu.
*Grafika wprowadzająca wygenerowana przez AI
Redaktor Spider's Web specjalizujący się w tematyce naukowej. O nowych technologiach zaczął pisać w 2012 r. na łamach portalu Telix. Później współtworzył treści dla Komputer Świata i PCLabu. Epizod dziennikarski zaliczył także w lokalnej gazecie i w dziale blogowym SpeedTest. Współzałożyciel agencji BlueCopy, zajmującej się copywritingiem i poligrafią. Przez pewien czas właściciel firmy transportowej. Prywatnie fan starych polskich oper mydlanych (oglądanych obowiązkowo z konkubiną), dumny opiekun kotki brytyjskiej i pasjonat-amator druku 3D.