REKLAMA

Sztuczna inteligencja będzie chronić ryby przed gatunkami inwazyjnymi

Wybrzeża Norwegii to nie tylko 1190 malowniczych fjordów, ale i dom dla setek gatunków ryb, morskich ssaków i innych stworzeń. Jednak niekwestionowanym królem jest łosoś atlantycki, którego populacja stopniowo spada. Naukowcy chcą przeciwdziałać temu zjawisku, a pomóc w tym im sztuczna inteligencja odróżniająca inwazyjne gatunki ryb od rodzimych.

Łosoś norweski - występowanie, ochrona
REKLAMA

Spośród wszystkich gatunków zwierząt obecnych przy norweskim wybrzeżu, łosoś atlantycki stanowi nieodłączny element norweskiej kultury. Jednakże w ciągu ostatnich dekad populacja ryby stopniowo zmniejszyła. Norwescy uczeni chcą ochronić gatunek przed dalszą depopulacją, a dokonać tego chcą za pomocą sztucznej inteligencji, która sterować będzie specjalnymi bramkami i oddzielać gatunki inwazyjne od gatunków rodzimych.

REKLAMA

Łosoś łososiowi nierówny

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat populacja norweskiego dzikiego łososia atlantyckiego zmniejszyła się o niemal 25%. Winne temu zjawisku są nie tylko połowy prowadzone przez ludzi - tak rekreacyjne jak i komercyjne - ale i daleki kuzyn łososia atlantyckiego, łosoś różowy zwany również łososiem garbatym.

Łosoś różowy wprowadzony do rosyjskiego Morza Białego w latach 50. ubiegłego wieku podążał wraz z prądami morskimi aż do wybrzeża Finnmark w północno-wschodniej Norwegii i dalej do południowego wybrzeża Norwegii, szybko stając się gatunkiem inwazyjnym, który spowodował katastrofalne szkody poprzez zakłócanie łańcuchów pokarmowych, rozprzestrzenienie nowych chorób i zaburzanie naturalnej równowagi rodzimych ekosystemów.

Populacja inwazyjnego gatunku rozmnożyła się do tego stopnia, że obecnie łososie atlantyckie oraz inne rodzime gatunki muszą konkurować z łososiem różowym zarówno o pożywienie, jak i miejsce na tarło. Jednak łososie atlantyckie w tym wyścigu są na przegranej pozycji, gdyż łososie różowe rozmnażają się niezwykle szybko, jednocześnie będąc agresywnym gatunkiem ryby.

REKLAMA

Inteligenta brama dla łososi

Tradycyjne metody ochrony populacji łososia atlantyckiego są pracochłonne i w dużej mierze zależą od pracy wolontariuszy, którzy nurkują na dno rzeki i identyfikują łososie gołym okiem - głównie po plamach na ogonach - lub ręcznie. To sprawia, że trudno jest monitorować i określać ilościowo zagrożenie: Można policzyć tylko ryby, które można zobaczyć, wiele z nich jest pomijanych, a ich płeć jest niemożliwa do określenia.

REKLAMA

Norweskie Berlevag JFF - stowarzyszenie łowców i myśliwych podjęło współpracę z Huawei, w celu stworzenia rozwiązania, które jednocześnie identyfikowałoby różne gatunki ryb, by następnie "odfiltrowywać" gatunki inwazyjne.

Projekt odbywał się w dwóch fazach. W pierwszej, na początku 2021 roku opracowano model sztucznej inteligencji, który nauczył się odróżniać ryby obecne w norweskich wodach. Następnie w lipcu 2021 roku na rzece Storelva umieszczono stację monitorującą z podwodną kamerą, która zapewniała nieprzerwaną, podwodną transmisję wideo. Owa transmisja posłużyła za materiał treningowy dla modelu, który przy identyfikacji łososia atlantyckiego wykazał się skutecznością na poziomie 90 procent.

 class="wp-image-2343150"
Sztuczna inteligencja identyfikuje rybę

Następnie w czerwcu bieżącego roku projekt wszedł w drugą fazę, która polegała na wdrożeniu "systemu filtrującego" w dolnym ujściu rzeki Storelva, tak aby zapobiec przedostawaniu się łososia różowego do kanału w górę rzeki.

 class="wp-image-2343165"
Instalowanie systemu identyfikacji ryb
REKLAMA

System wyposażony jest w mechaniczne urządzenie włączające i wyłączające, które - za pomocą modelu sztucznej inteligencji - klasyfikuje ryby przepływające przez rampę, co pozwala rodzimemu łososiowi atlantyckiemu i arktycznemu łososiowi czerwonemu przejść przez bramę w górę rzeki, aby zakończyć proces tarła. Gatunki inwazyjne są blokowane i kierowane do zbiornika do późniejszego usunięcia. Zdaniem twórców systemu, rozwiązanie to obniża nakład pracy ręcznej o 90%.

Jak mówią przedstawiciele Berlevag JFF i Huawei, opracowane przez nich rozwiązanie jest przyjazne dla srodowiska, a pilotażowe zastosowanie daje nadzieje na zastosowanie nie tylko w Norwegii, ale też innych krajach Europy, które zmagają się z problemami inwazyjnych gatunków ryb. W Polsce takimi gatunkami są m.in. sumik karłowaty, babka bycza czy babka łysa.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-14T11:34:42+02:00
Aktualizacja: 2026-05-14T10:32:49+02:00
Aktualizacja: 2026-05-14T07:10:57+02:00
Aktualizacja: 2026-05-14T07:05:53+02:00
Aktualizacja: 2026-05-14T06:20:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-14T06:15:08+02:00
Aktualizacja: 2026-05-14T06:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T20:37:53+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA