Tech  /  Lokowanie produktu

Sprawdziłem Logitech Rally Bar. To topowy sprzęt do wideokonferencji, z którego ucieszyłaby się każda firma

Picture of the author

Takie urządzenie zaspokaja wymagające telekonferencyjne potrzeby małych, średnich, a także części dużych biznesów. Logitech Rally Bar to rozwiązanie totalne, dzięki któremu firma przenosi cyfrową komunikację na nowoczesny poziom. Spędziłem z nim kilkanaście dni, udając pana prezesa.

Logitech Rally Bar to rozwiązanie przeznaczone dla firm i korporacji, dopasowane zwłaszcza do średnich pomieszczeń konferencyjnych. W ramach jednego urządzenia otrzymujemy każdą potrzebną funkcję: rejestrowanie i nagrywanie wideo, rejestrację głosu, odtwarzanie dźwięku, pełen dupleks, połączenie z siecią, nieinwazyjny montaż i synchronizację popularnych aplikacji do wideokonferencji.

Największe wrażenie w urządzeniu Logitech Rally Bar robi inteligentna kamera. Liczy, śledzi i przybliża.

W centrum belki znajduje się potężna kamera 4K, nagrywająca wideo w formatach 2160p, 1440p, 1080p, 900p i 720p, z zachowaniem trzydziestu klatek na sekundę. W przeciwieństwie do innych urządzeń telekonferencyjnych, obiektyw Rally Bara jest ruchomy, poruszając się we wszystkich kierunkach. Maksymalne wychylenie pod kątem 25 stopni pozwala zajrzeć we wszystkie kąty średnich pomieszczeń. Obiektyw jakimś cudem objął całą szerokość mojego malutkiego salonu, pomimo (zbyt) bliskiej odległości od ściany.

Kamera rejestruje 132 stopnie w poziomie i 82 stopnie w pionie. Niemal 160-stopniowy kąt rażenia sprawia, że żaden pracownik ani rozmówca nie schowa się przed czujnym okiem tej belki. Niezależnie, czy ktoś podpiera parapet, siedzi w centrum bądź stoi w jednym z rogów pomieszczenia, inteligentny obiektyw dobierze takie przybliżenie i ustawi się w takiej pozycji, aby zapewnić widoczność maksymalnej liczbie osób.

Co więcej, osoby siedzące w dalszej części sali również będą doskonale widoczne. Wszystko za sprawą pięciokrotnego optycznego zoomu, który może zostać później wzmocniony potrójnym przybliżeniem cyfrowym. Pięciokrotne powiększenie odbywa się bez wyraźnej utraty jakości obrazu i to jest świetne. Gdy głos zabiera osoba znajdująca się z tyłu pomieszczenia, jest tak samo ostra i klarowna co osoby zza frontowych biurek.

Sztuczna inteligencja działa naprawdę. Do tego początkowo wprawia w lekki szok.

Przez kilkadziesiąt pierwszych minut testów i rozmów online czułem się jak w Black Mirror. Albo jakbym mieszkał z inteligentnym, samodzielnym robotem. Wyceniony na 16 900 zł Logitech Rally Bar sam przechyla obiektyw w pogoni za ludźmi. Przechodząc z jednego krańca salonu na drugi, robotyczne oko podążało za mną, bacznie śledząc moje działania. Wszystko to samodzielnie, automatycznie i bez żadnej wcześniejszej konfiguracji czy skanowania pomieszczenia. Włączasz i działa, od razu na posterunku.

Co najbardziej niesamowite, Logitech Rally Bar bezbłędnie liczy osoby znajdujące się w pomieszczeniu, a nawet… liczbę miejsc siedzących! Nie wiem jak to możliwe, ale kamera poprawnie policzyła miejsca na trzyosobowej kanapie, dodała do tego trzy krzesła przy stole obiadowym, a także wygodny gamingowy fotel przy biurku. Aby nie przeszkadzać liczeniem głównemu obiektywowi, belka została wyposażona w dodatkowy, mniejszy wizjer AI stale monitorujący pomieszczenie. Logitech nazywa swoją autorską technologię RightSight i muszę przyznać, że ta robi wrażenie.

Zebrane dane na temat liczby pracowników czy przebytych wideokonferencji można później analizować i podsumowywać przy pomocy opcjonalnego programu Logitech Sync. Sync kumuluje dane z jednej lub wielu belek z serii Rally, mogąc dokumentować działania gigantycznej, wielopoziomowej firmy z wieloma salami do wideokonferencji. Logitech oferuje swoją aplikację za darmo, dystrybuując ją w modelu freemium. Podstawowe funkcje monitoringu i zarządzania urządzeniami są w pełni bezpłatne.

Testowane urządzenie do wideokonferencji oferuje również pełen dupleks.

Logitech Rally Bar skrywa w sobie dwie znacznej wielkości membrany głośników, a także szereg adaptacyjnych mikrofonów. Do tego dochodzi otwór bass reflex dla ograniczenia zniekształceń niskich tonów, a także opatentowany przeciwwibracyjny system zawieszenia głośników - oba rozwiązania pomagają uzyskać tzw full duplex audio. Na to wszystko Logitech wylewa swoje opatentowane AI RightSound, mające pomagać w izolowaniu szumu i rozpoznawaniu oraz podkreślaniu głosów.

W praktyce system głośników i mikrofonów działa znacznie lepiej, niż zakładałem. Początkowo czułem się wręcz nieswojo, ponieważ nie musiałem mówić głośniej nawet o fon, ale moi rozmówcy zapewniali, że słyszą mnie bardzo dobrze i bardzo klarownie. Doświadczenie jest diametralnie inne niż podczas rozmowy przez Zooma, Slacka czy Teamsy na smartfonie lub laptopie. Po prostu siedzisz sobie wiele metrów od belki, mówisz spokojnym i normalnym głosem, a wszyscy wszystko rozumieją.

No i ten wcześniej wspomniany pełen dupleks. Grupowe rozmowy testowałem podczas rodzinnych wideokonferencji, nie biznesowych spotkań, ale efekt jest ten sam: wszyscy słyszą wszystkich. Nie ma mowy o ping-pongu na zasadzie my-mówimy-wy-słuchacie-potem-odwrotnie. Głośniki nie przeszkadzają mikrofonom, chociaż znajdują się w tej samej belce. Głośne śmiechy nie rezonują i nie męczą rejestratorów drganiami, chociaż sama belka potrafi być naprawdę głośna.

Logitech Rally Bar działa samodzielnie lub w duecie z komputerem.

Urządzenie do wideokonferencji nie musi być podłączone do służbowego laptopa, aby odpowiednio działać. Rally Bar samodzielnie łączy się z siecią (kabel i WiFi), a także współpracuje z mobilną aplikacją Zoom Rooms oraz Microsoft Teams. Nie trzeba do tego żadnych sterowników. Wystarczy odpowiedni program na tablecie, aby zarządzać konferencją i sterować urządzeniem. Będąc przy sterowaniu, Rally Bar o wiele, wiele szybciej reaguje na manualne ruchy kamerą niż inne urządzenia do rejestracji obrazu umożliwiające sterowanie obiektywem.

Jeśli podłączymy do Rally Bara MacBooka albo sprzęt z Windows, urządzenie Logitecha wciąż nie wymaga żadnych sterowników ani programów. Belka stanowi wtedy przedłużenie komputera, jak gdyby była jego kamerą oraz mikrofonem (jednocześnie obraz z PC jest duplikowany na wielkim ekranie konferencyjnego telewizora). Wtedy Zoom, Skype, Slack czy Teams uruchamiany z poziomu systemu Windows lub MacOS bez problemu rozpoznaje Rally Bara, chcąc korzystać z niego podczas wideokonferencji. Co ważne, belka Logitecha przez cały ten czas wciąż korzysta ze sztucznej inteligencji, skanowania, pozycjonowania, liczenia i zoomu, aby zaoferować możliwie najlepszą i najbardziej produktywną wideorozmowę.

Nowoczesne rozwiązanie dla biznesu, a także jeden sprzęt i problem z głowy.

Jako fan nowych technologii, jestem pod silnym wrażeniem samodzielnego ruchomego obiektywu. Sposób, w jaki kamera ułatwia rozmowy na Skype i Slacku, to wielki komfort. Poprzez automatyczne kadrowanie zupełnie zapominam o pilocie. Nawet, jeśli któryś z domowników dołączy do trwającego już spotkania, obiektyw od razu go uwzględnia. Jednocześnie rozumiem, że gdy firma kupuje sprzęt sprzęt za 16 900 zł, zależy jej na czymś znacznie więcej. Zdaje się, że Logitech też to rozumie.

Rally Bar został tak zaprojektowany, aby być jednym z urządzeń typu podłącz-i-zapomnij. Naszpikowany sztuczną inteligencją sprzęt do wideokonferencji nie wymaga żadnych sterowników, kodeków ani programów. Pod jego obudową kryje się praktyczny system żeberkowy do regulacji długości kabli, z kolei sama belka wygląda gustownie i elegancko. Jednocześnie jest w niej wszystko, co niezbędne: ruchomy obiektyw, głośniki, mikrofony, komplet gniazd i portów czy moduł WiFi.

Materiał powstał we współpracy z firmą Veracomp - Exclusive Networks Poland SA.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst