Najpierw sprzedał swoją aplikację Microsoftowi. Teraz zobaczył, co się z nią dzieje i chce ją odkupić
Nigdy nie zapomnę dnia, w którym mój dobry redakcyjny kolega praktycznie przymusił mnie do Things 3. Moje życie dzieli się na to sprzed Things 3 i to po Things 3. Ale w tym poprzedzającym etapie rok spędziłem też z Wunderlist.
Nie tylko pobrałem i zainstalowałem aplikację do zadań, ale w końcu nauczyłem się z nich korzystać
Stań przed lustrem, zajrzyj temu przystojniakowi prosto w oczy. Co widzisz? Już wiesz. Już wiesz, że będą się z ciebie śmiali, będą rzucali kłody pod nogi, będą ciągnęli do dołu, nie będą chcieli zapraszać do Ellen, ale nie poddawaj się. Jesteś zwycięzcą. Słyszysz? Jesteś zwycięzcą.
Dla takich aplikacji wybiera się iPhone’a i Maca. Kupiłem piekielnie drogie Things 3
Należę do ludzi, którzy muszą wszystko zanotować. Przez głowę przelatuje milion myśli na minutę, zdarza mi się więc, że te mniej ważne, ale nadal istotne, znikają bez śladu. Czasem są to produkty z listy zakupów, innym razem pomysły na teksty. Bez aplikacji do zarządzania zadaniami nie wyobrażam sobie dziś efektywnej pracy i wypełniania codziennych obowiązków.
Tych 7 aplikacji na Maka zacząłem używać w 2017 r. (plus stały zestaw obowiązkowy)
Regularnie dostaję zapytania od Czytelników na temat tego, jakich aplikacji używam. Regularnie też publikuję teksty, w których przedstawiam listy nowych aplikacji, które weszły w mój codzienny rytuał pracy. Oto lista (względnie) nowych aplikacji na macOS, których używam.
Jedna z najlepszych aplikacji do zarządzania zadaniami właśnie doczekała się nowej wersji. Całkowicie przeprojektowane Things 3 na iPhone’a, iPada, Apple Watcha i komputery Mac prezentuje się wyśmienicie.
W sieci znajdziemy dziesiątki tekstów dotyczących produktywności. Zestawienia najlepszych aplikacji do zadań. Podsumowania najlepszych programów do notowania ważnych informacji. Przeglądy najskuteczniejszych sposobów na sprawna walkę z upływającym czasem.
Wunderlist zawstydza konkurencję. Świetna appka na Windows Phone!
O przedsiębiorczych i pomysłowych Niemcach z 6Wunderkinder na łamach Spider’s Web pięknie pisał swego czasu Tomek Wawrzyczek. Panowie zza naszej zachodniej granicy rozwijają aplikację do „zapamiętywania, co ktoś ma zrobić i do przypominania, że ów ktoś ma zrobić to, co w niej zapamiętał” – Wunderlist. Pomysł ani nie nazbyt przełomowy, bo na rynku zatrzęsienie aplikacji o podobnej funkcjonalności, ani nie zbytnio rozbudowany, bo to tylko zwykła prosta lista rzeczy do zrobienia. Ale niemieccy programiści podeszli do tematu tak, jak nikt wcześniej na czele z osławionymi programistami aplikacji Things (co ciekawe, również z Niemiec). Postawili na multiplatformowość dzięki internetowej chmurze i w tym są najlepsi. Właśnie Wunderlist zadebiutował na smatfonach z Windows Phone. I zawstydza konkurencję.