Od Androida do inkubatora sprzętowych startupów. Andy Rubin odchodzi z Google
Andy Rubin po blisko dekadzie postanowił rozstać się z Google. Wcześniej skończył pracę nad swoim dzieckiem, czyli Androidem i przeskoczył do działu robotyki. Nie dziwi jednak, że po tylu latach twórca najpopularniejszego mobilnego systemu operacyjnego świata chciał uciec z Mountain View i zająć się czymś własnym.
Przekazanie korony może być początkiem wielkich zmian. Androida czeka rewolucja
Na oficjalnym blogu Google Larry Page zamieścił dzisiaj wpis, w którym ogłosił ważne zmiany kadrowe. Ze stanowiska szefa zespołu odpowiedzialnego za mobilny system operacyjny ustąpił Andy Rubin, który od samego początku był związany z Androidem. Jego miejsce zajął Sundar Pichai, który do tej pory odpowiadał za oprogramowanie Chrome i aplikacje Google. Takiej roszady nie można lekceważyć.
Branża mobilna uwielbia ploteczki. Co chwila słyszymy o tym jak będzie wyglądał nowy iPhone, czy o prognozowanym sukcesie systemu Windows Phone lub o rychłym kryzysie w obozie Androida i spadku udziałów w rynku smartfonów. Jednak na chwilę obecną nic nie wskazuje na to, aby ten ostatni czarny scenariusz miał się w najbliższym czasie ziścić. Wszelkie dyskusje na ten temat ucina Andy Rubin – twórca systemu.
Android pół-otwarty - Andy Rubin odpowiada na zarzuty
Ostatni tydzień upłynął pod znakiem zapytania o otwartość Androida, zmian na szczytach i początku poważnych zmian w samej korporacji. To pierwsze wzbudza największe kontrowersje – Android. Na ostre ataki odpowiedział Andy Rubin. Nie napisał niczego przełomowego, nie potwierdził ani nie zaprzeczył. Zwykłe oświadczenie mające uspokoić zwolenników i uciszyć trochę przeciwników. Oświadczenie, którego drugie dno pokazuje przyszłość. I to wcale nie taką różową dla producentów.
Oj, będzie z tego zadyma – Peter Burrows, ceniony i jednocześnie znany z powściągliwości dziennikarz „BusinessWeeka”, przejętego nie tak dawno przez Bloomberga, popełnił tekst, który odbije się szerokim echem w internecie opisującym wydarzenia w świecie technologii. Przesłanie z kontrowersyjnego tekstu jest następujące: koniec miłości w świecie Androida, koniec z ociąganiem się z aktualizacjami, koniec z partnerstwami poza Google’em, koniec z dowolnością przy zmianach w oprogramowaniu.*
Andy Rubin, wiceprezes Google odpowiedzialny za Androida, to niesamowicie sympatyczny człowiek. Tak przynajmniej wynika z wywiadu, który udzielił Karze Swisher i Waltowi Mossbergowi podczas konferencji D: Dive into Mobile. Rubin rozdawał komplementy na lewo i prawo. Apple chwalił za otwartość (czyżby zmienił zdanie?); RIM za mądre decyzje zakupowe (Kanadyjczycy kupili ostatnio DataViz, firmę znaną głównie z pakietu biurowego Documents To Go dostępnego na różne platformy smartfonowe), a Microsoft za Windows Phone 7 (?dobry produkt jak na wersję 1.0? – dobry, ale co z tego, skoro niepotrzebny…).