iPhone Duo: jest tak źle, jak mówią? Nie śpię, bo odświeżam App Store
Minął tydzień od premiery iPhone’a Duo, a internet stroi sobie z jego posiadaczy żarty. Czy faktycznie nie robią nic innego, tylko odświeżają App Store, bo jest dramat? Policzyłem to na swoim przykładzie.

iPhone Duo jest teraz moim głównym telefonem, a po dwóch tygodniach testów parę rzeczy mnie wkurza. Aparat okazał się lepszy, niż się spodziewałem, no ale poziom iPhone’a 18 Pro Max to to nie jest! Najbardziej we znaki daje mi się z kolei brak Face ID, ale z jednym i drugim nic już się nie zrobi. Co innego z tą drugą stroną medalu, czyli problemami z kompatybilnością oprogramowania.
Internauci dworują sobie z nabywców iPhone’ów Duo, że ci, zamiast korzystać z nowiutkich telefonów, siedzą tylko w App Storze, pociągają co chwilę ekran w dół i odświeżają listę apek z nadzieją, że wyskoczy aktualizacja. I wiecie co? Coś w tym jest! Sam sprawdzam „czy to już”, bo masa mojego softu wyświetla się, tak po prostu, źle. Tylko co to właściwie znaczy „źle”? Już tłumaczę (i pokazuję).
iPhone Duo i kilka poziomów niekompatybilności
Niemal wszystkie programy od Apple’a wyglądają oczywiście ślicznie i pięknie - tak jak w materiałach marketingowych. Zajmują cały zewnętrzny ekran, a na wewnętrznym dobrze się skalują, w tym podczas multitaskingu. Istna bajka! Schody zwykle zaczynają się dopiero w momencie, gdy odpalamy aplikację z App Store’u. Nie licząc jakichś dziwnych edge case’ów mamy trzy opcje:
- Duże, czarne pasy - najgorszy przypadek, gdy programista kompilował program z użyciem iOS 26 SDK (lub starszego). Na zewnętrznym ekranie widać czarny pasek po prawej, a po rozłożeniu telefonu duże czarne pasy, jak na iPadach w erze sprzed Stage Managera. Brrrrr!
- Małe puste paseczki - ciut lepiej jest w sytuacji, gdy deweloper korzystał z iOS 27 SDK. W tym przypadku apka na zewnętrznym panelu ma pasek z prawej, a na wewnętrznym działa w trybie prawie-że-pełnoekranowym. Oznacza to, że w poziomie pusto jest po prawej, w pionie - na górze.
- Brak pasów, pełna zgodność - w przypadku aplikacji kompilowanych z użyciem iOS 27.1 SDK (lub nowszego) mamy pełny tryb pełnoekranowy na obu wyświetlaczach, a belki nawigacyjne mogą zostać przeniesione na prawy bok na złożonym ekranie i w widoku poziomym po rozłożeniu.
Zdarza się przy tym, że aplikacja w trybie Full Screen nadal wyświetla belki nawigacyjne na dole i na górze w każdym z czterech trybów (zamknięty i otwarty oraz pionowo i poziomo). Ma to miejsce głównie wtedy, gdy mowa o programie, który nie używa tych nowych systemowych pasków nawigacyjnych i guzików wprowadzonych rok temu wraz z Liquid Glass, bo interfejs renderuje po swojemu.












Oczywiście samo zagospodarowanie pasków na guziki to dopiero początek. Programiści mogą dodać inne bajery i zadbać o ładne przejścia. Niestety wielu to olewa, co widać np. w apce Kindle. Tak jak książka wyświetla się w fullscreenie, tak już nie biblioteka, a program w ramach animacji kartkowania… traktuje dwie wirtualne strony obok siebie w trybie poziomym jak jedną. Ałć.
A które aplikacje obsługują już w pełni iPhone’a Duo?
To, ile programów obsługuje w pełni oba ekrany, zmienia się z godziny na godzinę. Powstały nawet strony www, na których tworzone są listy apek zaktualizowanych już z myślą o iPhonie Duo, a w sklepie App Store była nawet przez chwilę poświęcona im sekcja. Do tego w jego ramach na iPhonie Duo każda pozycja, która jest z nim w pełni kompatybilna, została odpowiednio oznaczona.

Umówmy się jednak, że z tych milionów aplikacji pobieramy kilkadziesiąt, a w porywach kilkaset i to tyle. Sam na co dzień korzystam z zaledwie kilkunastu. Na ekranie głównym poza apkami od Apple’a mam równe 10 pozycji. Są nimi Unread, X, Threads, Trello, Slack, Facebook, Messenger, Instagram, iA Writer i Gemini. A ile z nich dostosowano w pełni do nowego urządzenia? 8 z 10, czyli solidne 80 proc.!
Rodzynkami są nieszczęsne Trello, w którym i na Dark Mode czekaliśmy latami oraz Messenger, którego Meta chyba nienawidzi (jej inny komunikator, czyli WhatsApp, update już dostał…). Nie ma jednak dramatu, bo są i tak prawie pełnoekranowe. Jak na tydzień od premiery jest naprawdę nieźle, tym bardziej że tydzień przed nią w pełni kompatybilnych apek miałem na ekranie głównym… zero.

Ze wszystkich moich apek iPhone’a Duo obsługuje już 29, w tym mój ukochany iA Writer
To tym samym 27 proc. ze wszystkich. W przypadku innych programów bywa… różnie. Policzyłem, że mam na iPhonie Duo łącznie 108 programów nie licząc tych od Apple’a. Spośród pozostałych 14 (~13 proc.) ma tryb niemal pełnoekranowy z wąskim paskiem z jednej strony, ale nadal 65 (~60 proc.) wyświetla się domyślnie na wewnętrznym ekranie jako małe pionowe okienko z dużymi marginesami.
Z tych, co obsługują nowy telefon, część działa już teraz w pełni, jak trzeba, podczas gdy miewają błędy. Dzień w dzień pojawiają się jednak kolejne aktualizacje, które pobieram, jak już wspominałem, niemal od razu. No i te problemy wieku dziecięcego związane z softem nie zmieniają natomiast faktu, iż iPhone’a Duo naprawdę polubiłem, a do iPhone’a 18 Pro Max na stałe wracać nie zamierzam.
Dla porządku dodam jednak, że nie każda z aplikacji, która dostała już aktualizację, wygląda tak ślicznie i działa tak dobrze, jakbym tego oczekiwał. W przypadku takiego X-a nadal mamy belki nawigacyjne starego typu, a Facebook czasem głupieje. Jest jednak i tak pod tym względem znacznie lepiej, niż się spodziewałem. Co w sumie, jak spojrzeć wstecz, nie powinno być zaskoczeniem.
W przeszłości Apple już kilkukrotnie wywracał do góry nogami interfejs swoich urządzeń, w tym po premierze iPhone’ów 6 i 6 Plus oraz iPhone’a X, gdy zmieniały się wielkość, rozdzielczość i proporcje ekranów. Mieliśmy wówczas okres przejściowy, a dziś o tym, że kiedyś apki nie były z tymi sprzętami kompatybilne, już nikt nie pamięta. Strzelam, że za chwilę podobnie będzie w przypadku iPhone’a Duo.
A jego posiadacze mogą się z kolei jarać apkami, które kompatybilne z nim już są, a niektóre w naprawdę kreatywny sposób.
PS Na miejscu Apple’a bardziej martwiłbym się na ten moment kryzysem wizerunkowym w związku z tzw. crackgate. Sieć zalała masa zdjęć pokazujących iPhone’y Duo z ekranami pękniętymi w tym samym miejscu. Nawet jeśli część z nich to ordynarna przeróbka z użyciem AI, to mleko po światłowodzie się rozlało. Apple zresztą potwierdził, iż problem z „małą częścią” telefonów istnieje.
Więcej o crackgate przeczytasz tu:
Dziennikarz działu technologie, w Grupie Spider’s Web od 2012 r. Ekspert w tematyce Apple'a, który w swoich tekstach skupia się również na telekomunikacji i grach wideo. Jest też felietonistą działu Spider's Web Rozrywka, gdzie prowadzi cykl #Nerdcorner poświęcony komiksom, superbohaterom, Gwiezdnym wojnom i wszystkiemu innemu, co geekowe. Jako nastolatek pisał do czasopisma Bike Action i administrował jego forum, a w latach 2011-2016 współpracował z IDG Poland przy magazynie PC World. Odwiedza najważniejsze branżowe targi na całym świecie, wizytuje plany zdjęciowe i pojawia się jako ekspert w telewizji oraz w radiu. W wolnym czasie jeździ na rowerze i łapie Pokemony, a w sieci używa nicka pgkrzywy.