REKLAMA

iPhone Duo pęka, a razem z nim wizerunek Apple'a. Ternus ma problem

John Ternus miał otworzyć nowy rozdział w historii Apple'a, ale zamiast spokojnego debiutu dostał pęknięcie wizerunkowe.

iPhone Duo pęka w rękach użytkowników, a Apple musi wyjaśnić, jak mogło do tego dojść
REKLAMA

Świat technologii żyje obecnie sklepową premierą składanego iPhone'a Duo. Po latach plotek, miesiącach oczekiwania i tygodniach wypatrywania w skrzynce e-mail powiadomień, pierwsi klienci mogli nabyć sprzęt.

REKLAMA

Sama byłam pewna, że Apple dopiął wszystko na ostatni guzik - iPhone Duo został wypuszczony po 7 latach eksperymentów konkurencji ze składanymi smartfonami, po prawie dwudziestu latach dyktowania całemu światu, jak powinno robić się telefony komórkowe (a bardziej współcześnie: smartfony). Apple nawet nie musiał robić większej kampanii reklamowej, sama fraza składany iPhone rozbudza ciekawość nawet wśród osób umiarkowanie zainteresowanych smartfonami.

A mimo to John Ternus w drugim miesiącu szefowania Applem będzie musiał gasić pożar.

REKLAMA

Crackgate nabiera rozpędu. Nie wiem jak John Ternus wyjdzie z tego z twarzą

23 października Apple oficjalnie uruchomił sprzedaż iPhone'a Duo. Szło po maśle, aż do pierwszych postów w mediach społecznościowych, gdzie nowi właściciele zaczęli publikować zdjęcia uszkodzonych wyświetlaczy. Nie chodziło o pojedyncze przypadki telefonów, które ktoś upuścił na chodnik albo uszkodził w inny sposób. Użytkownicy w dziesiątkach (o ile już nie setkach) postów opisywali bardzo podobny scenariusz: podczas otwierania lub zamykania urządzenia z zawiasu iPhone Duo dochodził charakterystyczny trzask, a na wewnętrznym ekranie pojawiały się dwie linie: jedna biegnąca wzdłuż zawiasu, a druga pośrodku prawego segmentu ekranu.

REKLAMA

Koreański youtuber CuriousHagi, który sam odtworzył awarię podczas testów wytrzymałościowych, rozebrał urządzenie i wskazał potencjalnie słaby element zawiasu. Do podobnych wniosków, choć na podstawie osobnej analizy, doszedł serwis iFixit. Jego zdaniem problem może wynikać z nieprawidłowego położenia centralnego wspornika, przez który zginający się ekran jest narażony na nadmierny nacisk.

W Cupertino wciąż trwa noc, dlatego na oficjalne stanowisko Apple'a przyjdzie nam poczekać jeszcze kilka godzin, lecz każda godzina zwłoki gra na niekorzyść koncernu - relacji jest zbyt dużo, i są one zbyt podobne do siebie byśmy mogli mówić o przypadku i kilku "feralnych" egzemplarzach.

REKLAMA

Crackgate jest po stokroć gorsze niż antennagate

Cały model biznesowy Apple'a od dekad opiera się na dość prostym założeniu: firma obserwuje istniejące już urządzenia na rynku, kopiuje ich najlepsze cechy, ale jednocześnie ulepsza ich dotychczasowe możliwości, a później zamyka wszystko w najbardziej przyjaznej dla użytkownika formie. W ten sposób powstały komputery Macintosh, odtwarzacze iPod, iPhone czy Apple Watch.

Taki sam miał być iPhone Duo. Apple celowo siedział wygodnie obserwując jak zmienia się rynek składanych smartfonów, co ludziom się nie podoba, czego się boją, jakie były wpadki konkurencji (pamiętasz zrywanie folii z pierwszego Galaxy Folda?), co decyduje o przesiadce ze zwykłego smartfona na tę - bądź co bądź - eksperymentalną formę. Pierwsze eksperymenty i patenty Apple'a związane ze składanymi ekranami miały miejsce już w 2011 roku, czyli 15 lat temu. Na długo zanim Samsung zachwycił świat pierwszym Galaxy Z Foldem.

REKLAMA

Efektem tych skrupulatnych obserwacji, wręcz opieszałości względem konkurencji jest składany iPhone, który obecnie jest projekcją najgorszego koszmaru każdego właściciela składanego smartfona. Najzagorzalsi fani Apple'a bronią koncern argumentem, że to "nowa technologia i takie rzeczy się zdarzają, a osoby kupujące iPhone Duo to wcześni użytkownicy i pionierzy świadomie podpisujący cyrograf debiutanckiego urządzenia". Co jest oksymoronem biorąc pod uwagę sposób, w jaki Apple podszedł do projektu i produkcji iPhone'a Duo. Koncern straci na wiarygodności, jeżeli skorzysta z podobnej argumentacji

Sprawie nie pomaga też fakt sam John Ternus. Apple bardzo, ale to bardzo lubi chwalić się faktem, że przed namaszczeniem na nowego dyrektora generalnego, Ternus szefował w dziale sprzętu i swoje doświadczenia z tego okresu przeniesie na najwyższy szczebel władzy. Co więcej, dzięki ostatniemu wywiadowi dla Time'a wiemy, że obecny CEO Apple'a był zaangażowany w projekty "składanych urządzeń" od 2011 roku - czyli okresu pierwszych eksperymentów z technologią, i to on był jedną z osób wspierających ich rozwój przez lata, aż do samej premiery iPhone'a Duo.

REKLAMA

[...] W 2011 roku, kiedy wiele osób nadal nosiło przy sobie telefony z klapką, Ternus wraz z pięcioma innymi inżynierami złożył wniosek patentowy dotyczący składanych urządzeń elektronicznych, badając, jakiego rodzaju baterie i płytki drukowane mogą być potrzebne do realizacji takiego pomysłu. - Było jasne, że w końcu dojdziemy do momentu, w którym wyświetlacze OLED będą elastyczne - mówi Ternus.

[…] W trakcie prac Ternus zachęcał zespół do poświęcania projektowi więcej czasu i wysiłku, nawet gdy inne składane urządzenia wyprzedziły ich na rynku. Richard Dinh, wiceprezes Apple ds. projektowania produktów, mówi, że w pewnym momencie zapytał Ternusa, czy jego zespół powinien zdecydować się na materiał na górną powierzchnię podobny do tych stosowanych przez konkurencję, który - zdaniem Dinha - miał pewne wady, ale potencjalnie był wystarczająco dobry.

Teraz ten sam człowiek będzie musiał reprezentować Apple wyjaśniając mediom - i co ważniejsze, klientom, crackgate. Dlaczego urządzenie będące jednym z oczek w głowie szefa łamie się jak dziecięca zabawka? Zawinili projektanci czy dostawcy części? Na jakie rekompensaty mogą liczyć obecni użytkownicy? Co z osobami wciąż oczekującymi na dostawę zamówionych iPhone'ów Duo?

REKLAMA

Czy nowy, potencjalny klient ma powody do kupna iPhone'a Duo, podczas gdy konkurencja jest tania i nie pęka w ciągu kilku pierwszych godzin?

Na te i więcej pytań odpowie Tim Cook. Ustami Johna Ternusa

Wrześniowa konferencja Apple'a pokazała nam, że może i John Ternus zasiada na najważniejszym fotelu w Apple'u i to on teraz mówi "Good morning", ale to Tim Cook sekretnie pociąga za sznurki i pilnuje by jego adept mógł uczyć się szefowania, podczas gdy firma może spokojnie działać tak jak chcą tego inwestorzy.

REKLAMA

Tim Cook pełni rolę przewodniczącego rady dyrektorów Apple'a, a do jego obowiązków należy współpraca i komunikacja z politykami, rządami, instytucjami regulującymi rynek, ale także doradzanie Ternusowi, wyznaczanie długofalowych kierunków rozwoju oraz zabieranie głosu przy najważniejszych decyzjach biznesowych.

Innymi słowy Tim Cook nadal ma wpływy i nadal ma narzędzia, które pozwolą mu na ekspresję pracoholizmu i poświęcenia wobec Apple'a. Jestem w stanie się założyć, że jeszcze w czasie weekendu Cook chwycił za telefon i zaczął analizować gdzie stoi oraz jakie powinny być dalsze kroki w sprawie. Kiedy Apple w końcu zabierze głos, na pewno w mniejszym lub większym stopniu będą wypowiedziane słowa Tima Cooka, który pamięta antennagate, i który dwa lata później publicznie przeprosił za Apple Maps. Ma on zatem doświadczenie w komunikacji kryzysowej Apple'a.

REKLAMA

Jednak to nadal nie jest odpowiedź na pytanie, czy Apple winą za crackgate obarczy nieroztropnych użytkowników, czy swoich własnych inżynierów, pracowników działu wzornictwa przemysłowego, czy producentów części z Chin. Jednak w każdym scenariuszu, mleko się rozlało, a na uśmiechniętej twarzy Ternusa powstało pierwsze pęknięcie.

Malwina Kuśmierek
Redaktor

Redaktorka Spider's Web specjalizująca się w tematykach sztucznej inteligencji, smartfonów i oprogramowania. Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.

REKLAMA
REKLAMA