Pokazali "robota" przyszłości. Bardzo szybko musieli się tłumaczyć
Prezentacja Tesli sprzed pięciu lat nikogo nic nie nauczyła. Świat robotyki nadal myśli, że człowiek od stóp do głów w stroju z elastanu może zastąpić robota.

Elon Musk jest zdecydowanie pionierem w prezentacji kukiełek i zwodzenia mas obietnicą autonomiczności. Jednak właśnie należąca do Elona Muska Tesla zyskała godnego przeciwnika - szwedzki startup Qualia, który jest oficjalnym partnerem Google DeepMind. Qualia jest obecnie przedmiotem kpin internetu, a to za sprawą pokazu "humanoidalnego robota", który jest skrupulatnie przebranym człowiekiem.
Partner Google DeepMind chciał pokazać robota przyszłości. Pokazał człowieka w przebraniu
Tesla w sierpniu 2021 roku wzbudziła niesmak i zażenowanie mediów po tym jak Elon Musk do prezentacji projektu Tesla bota (obecnego Optimusa) wykorzystał niezgrabnie tańczącego człowieka w ciasnym przebraniu z elastanu. Dziś podobne reakcje wywołał startup Qualia, który niedawno został partnerem Google DeepMind w Europie przy tworzeniu humanoidalnych robotów.
Firma opublikowała w mediach społecznościowych profesjonalnie przygotowany materiał promocyjny przedstawiający humanoidalnego robota. Na nagraniu maszyna wchodzi do nowoczesnej kuchni i zajmuje się zmywaniem naczyń. Jednak ruchy robota są zbyt naturalne i zgrabne jak na obecne możliwości humanoidalnych robotów - także tych prototypowych. Dodatkowo w konsternację wprawia fakt, że robot ma na sobie tkaniny - charakterystyczne elementy ubioru ludzi, ale zdecydowanie przeszkody na drodze do schłodzenia wbudowanego komputera, prawidłowego działania czujników oraz utrzymania płynności ruchów.
Materiał błyskawicznie zaczął krążyć po sieci. Wśród komentujących pojawiły się jednak pytania dotyczące samego robota i jego pochodzenia. Jeden z użytkowników serwisu X zapytał wprost: "Czy to jest prawdziwa współpraca i jeśli tak, to właściwie czym jest ten robot?".
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Założyciel Qualii, Fabian Kerj, przyznał, że humanoid widoczny na nagraniu nie istnieje jako fizyczna konstrukcja. "Humanoid nie jest prawdziwym robotem. Budujemy infrastrukturę szkoleniową, a nie sprzęt" - napisał Kerj. Chwilę później dodał jeszcze krótką uwagę: „Ale zwróciliśmy waszą uwagę”, opatrując wpis uśmiechniętą emotikoną.
Od tego momentu sytuacja rozlała się dalej i dotarła do serwisu Reddit, gdzie jeden z użytkowników zapytał, czy Qualia po prostu nie wprowadza internautów (i potencjalnych klientów) w błąd. W końcu startup promuje się robotem, który nie istnieje - a więc nie może być pokazem możliwości oprogramowania firmy.
Rosnące zamieszanie najwyraźniej skłoniło firmę do dodatkowego doprecyzowania swoich działań. W kolejnym wpisie Qualia napisała, że „nie budujemy sprzętu. Jeszcze”.
Część mnie stara się zrozumieć Qualię, w końcu dobra reklama nie musi koncentrować się na wyłącznie produkcie i jego funkcjach, co udowodnił nam już w 1984 roku Apple. Z drugiej strony wideo wprost sugeruje istnienie jakiegoś nad wyraz inteligentnego, biegłego w ludzkich czynnościach robota produkcji Qualii - albo przynajmniej w inny sposób będącym produktem prac firmy. W oczy kole także fakt, że w erze Edwarda Warchockiego, zawodów bokserskich między maszynami oraz możliwości kupna robotów od ręki przez internet, ktoś jeszcze liczy że publika nie zauważy przebierańca imitującego maszynę. Wizerunkowo zdecydowanie mniejszym złem jest skorzystanie z trochę niezbyt zgrabnego robota, niż sprzedawanie wizji, w której to człowiek jest robotem przyszłości.



















