Warszawę porosną szuwary. Miasto odbuduje roślinność zdewastowaną przez człowieka
"Splecione ciała w miłosnym uścisku/Wciągnęły bagna przy miejscowym uzdrowisku" – tak o miłości w szuwarach śpiewali Pudelsi. Z kolei według Komet usłyszeć można w nich "małych topielców śpiew". Zrobiło się mrocznie, ale odłóżmy na bok strachy poetów i stawiajmy na szuwary, bo są nam bardzo potrzebne. Przykład daje Warszawa.

REKLAMA