Nie mógłbym skłamać, lubię aplikacje Google’a i już. Zauważyłem jednak, że wraz z ich rosnącą jakością i swoistym dojrzewaniem stało się coś, czego obawiałem się już w 2012 roku. Mianowicie, wiele tytułów od Google’a wyparło u mnie aplikacje firm trzecich, z których nie tylko aktywnie korzystałem, ale również, swego czasu, nie wyobrażałem siebie, żeby coś mogło je zastąpić.
Zastanawiasz się ile kalorii ma ten wielki burger? Zrób mu zdjęcie, a Google ci odpowie
XXI wiek oprócz postępu technologicznego i wzrostu dobrobytu na całym świecie przyniósł nam jeszcze jedno – epidemię chorobliwej otyłości, a zaraz po niej epidemię środków i sposobów do walki z takim stanem rzeczy. Nie od dziś wiadomo jednak, że nic tak nie motywuje do pracy nad sobą, jak wyrzuty sumienia. Google pracuje nad aplikacją, która ma skutecznie je w nas wywołać.
Apple Watch zamiast opieki zdrowotnej nie jest chyba dobrym pomysłem
Politycy w trakcie kampanii wyborczej mają skłonność do wygadywania bzdur, nie tylko w Polsce. W Stanach Zjednoczonych Jeb Bush z rodu “tych” Bushów stwierdził, że Apple Watch pokazuje, że za kilka lat taki zegarek będzie mógł zastąpić system wspieranej regulacjami opieki zdrowotnej. W imię wolności wyboru oczywiście. Przy okazji ukazał problem podejścia do rosnącego rynku urządzeń fitness.
Piotr Lipiński: MYFITNESSPAL, czyli człowiek chudnie w oczach
Jaki ten świat zrobił się prosty! Odkryłem cudowną metodę na odchudzanie. I wcale nie przyszła z kolejnym mailem informującym o niebotycznej wygranej albo zachwalającym przedłużania pewnych męskich części ciała.
Microsoft nie boi się Apple'a, właśnie wykonał kolejny krok milowy w rozwoju platformy Health
Ze zrozumiałych przyczyn, z popularnością wśród konsumentów na czele, to Apple jest w centrum uwagi jeżeli chodzi o dbanie o nasze zdrowie za pomocą chmury i gadżetów. Microsoft jednak się tym nie przejmuje i dalej rozwija swoją platformę Health. I to w sposób dla Apple’a, przynajmniej na razie, niedostępny.
Ogrodnik January: Moda na fitness? Akurat... Geeków od komputera ruszy jedynie pożar serwerowni
Ostatnimi czasy jesteśmy wręcz zalewani nowościami z kategorii ubieralnych gadżetów do fitnessu. Giganci świata IT jako obiekt specjalnej troski wzięli na celownik nasze zdrowie i sportowy styl życia.
Technologiczna obsesja zdrowotna, czyli wiedzą, kiedy uprawiasz seks
“Odmawiam zaufania cywilizacji, która zdradziła ducha na rzecz ciała.” Gdy w 2012 roku pisałam o Corpus Delicti Juli Zeh, nie spodziewałam się, że w ciągu zaledwie półtora roku sytuacja zmieni się tak diametralnie. Powoli zaczynamy dostawać bzika na punkcie dbania o zdrowie, a ponieważ sami nie potrafimy się motywować i wpadamy w obsesje, zaprzęgamy do tego technologie.
Smartfony, opaski fit każą nam robić 10 tys. kroków dziennie. Czy to w ogóle ma sens?
Zastanawialiście się dlaczego we wszystkich aplikacjach typu fit współpracujących ze smartfonami, czy elektronicznymi opaskami na nadgarstek rekomendowane jest nam pokonywanie 10 tys. kroków pieszo dziennie? Dlaczego właśnie 10 tys., a nie powiedzmy 5, czy 20 tys.? Czy to w ogóle ma sens?