REKLAMA

Facebook wejdzie do twojego domu na dwóch nogach. I posprząta

Właściciel Facebooka zbudował humanoidalnego robota w zaledwie 3 miesiące. Max ma w przyszłości pomagać nam w domowych obowiązkach.

Meta pracuje nad humanoidem. Max dostał twarz i dłonie
REKLAMA

Mark Zuckerberg najwyraźniej właśnie uznał, że sztuczna inteligencja zamknięta w smartfonie to dla niego za mało. Meta zbudowała już pierwszego humanoidalnego robota, który w przyszłości mógłby pomagać ludziom w codziennych obowiązkach. Maszyna nazywa się Max, mierzy 150 cm wzrostu i powstała w zaledwie 3 miesiące. Co ciekawe, amerykański gigant nie opracował jej samodzielnie. Po pomoc zwrócił się do chińskiego producenta robotów.

REKLAMA

Facebook chce, żeby jego AI miała ręce i nogi

Meta od dawna próbuje przekonać użytkowników, że sztuczna inteligencja powinna pomagać im praktycznie we wszystkich codziennych obowiązkach. Najpierw zamieszkała w Facebooku, Messengerze i WhatsAppie, później dostała własną aplikację. Teraz koncern Marka Zuckerberga pracuje nad czymś, czego nie da się zamknąć w oknie rozmowy: humanoidalnym robotem, który w przyszłości mógłby poruszać się po domu i wykonywać proste zadania.

Maszyna nosi wewnętrzną nazwę Max i powstała we współpracy z chińską firmą Fourier. Według ustaleń dziennikarskich pierwszy prototyp zbudowano w około 3 miesiące. Nie jest to więc tylko odległa wizja prezentowana inwestorom. Robot już istnieje, a część pracowników Mety miała zobaczyć go podczas zamkniętego pokazu pod koniec sierpnia. To ważny krok w projekcie, o którym pisaliśmy jeszcze w lutym 2025 r. Wtedy Meta dopiero organizowała zespół zajmujący się humanoidami. Teraz ma już pierwszą maszynę i pracuje nad następną.

REKLAMA

150 cm wzrostu i ekran zamiast twarzy

Max ma około 150 cm wysokości i waży 48 kg. Za przetwarzanie danych odpowiada komputer oparty na układzie Nvidia Jetson Thor, zaprojektowanym m.in. do zastosowań w robotyce. Zamiast klasycznej twarzy maszyna ma wyświetlacz, na którym może pokazywać mimikę. W klatce piersiowej znajdują się głośniki, a pięciopalczaste dłonie mają pozwalać na podnoszenie niewielkich przedmiotów.

Projektanci zwracali uwagę nie tylko na mechanikę. W założeniach zapisano m.in. rozpoznawanie głosu z odległości 5 m, interpretowanie gestów z 3 m oraz utrzymywanie kontaktu wzrokowego. Robot powinien też sygnalizować, czy słucha polecenia, zastanawia się nad odpowiedzią, czy właśnie coś mówi. To próba stworzenia maszyny, z którą nie trzeba komunikować się za pomocą przycisków i specjalnych komend.

REKLAMA

Do budowy Maxa Meta wybrała firmę Fourier, przedsiębiorstwo z Szanghaju, które ma już doświadczenie w konstruowaniu humanoidów. Jego wcześniejszy GR-3 mierzy 165 cm i został zaprojektowany jako robot do kontaktu z ludźmi, m.in. w zastosowaniach opiekuńczych. Nie należy jednak mylić go z Maxem. To inna konstrukcja, mimo że obie korzystają z doświadczenia tego samego producenta.

Współpraca była znacznie bliższa, niż samo zamówienie gotowego urządzenia. Pracownicy Mety przyjechali do fabryki Fourier, a Li-Chen Miller, wiceprezes ds. produktów robotycznych, miała spędzić tam niemal 2 miesiące. Zmieniono proporcje maszyny, konstrukcję głowy, rozmieszczenie kamer i rozwiązania dotyczące dłoni.

REKLAMA

Max 2 ma poradzić sobie ze schodami

Pierwszy prototyp najwyraźniej nie wyczerpał ambicji Mety. Już we wrześniu rozpoczęto prace nad Maxem 2. Nowa wersja ma otrzymać przeprojektowany tułów, sprawniejsze dłonie, dodatkowe czujniki oraz projektor pozwalający wyświetlać informacje. Zmiany mają również ułatwić pokonywanie schodów, jednej z trudniejszych przeszkód dla maszyn poruszających się na dwóch nogach.

Właśnie tu zaczyna się prawdziwy problem. Robot może rozpoznawać wypowiadane polecenia i prowadzić rozmowę, a mimo to mieć kłopot z podniesieniem przedmiotu z podłogi. W domu nie brakuje śliskich powierzchni, ciasnych przejść, progów i rzeczy, które łatwo uszkodzić. Samo chodzenie jest zaledwie początkiem listy umiejętności potrzebnych do pracy bez nadzoru.

REKLAMA

W tle projektu pojawia się Muse, osobisty agent AI Mety, który potrafi wykonywać zadania w usługach internetowych. Już we wrześniu pisaliśmy o jego konflikcie z Amazonem, który zablokował agentowi dostęp do sklepu. Wirtualny asystent ma m.in. planować podróże, obsługiwać pocztę i pomagać w zakupach.

Według osób znających plany koncernu roboty mogłyby stać się fizycznym rozwinięciem Muse. Różnica byłaby zasadnicza: zamiast wyłącznie wyszukiwać przepis czy zamawiać zakupy, agent w przyszłości mógłby przynieść przedmiot albo pomóc przy domowych obowiązkach.

REKLAMA

Przeniesienie AI do świata fizycznego oznacza też zupełnie inne wymagania dotyczące bezpieczeństwa. Błędna odpowiedź chatbota może wprowadzić w błąd. Błędny ruch robota trzymającego ciężki przedmiot może już skończyć się uszkodzeniem sprzętu lub urazem. Do tego dochodzą pytania o prywatność, jeśli w domowym urządzeniu pracują kamery i mikrofony.

Meta wchodzi do wyścigu, ale do sklepu jeszcze daleko

O miejsce w domach i fabrykach walczą już Tesla, Agility Robotics, Figure AI czy chiński Unitree. Niedawno opisywaliśmy plany szkolenia robotów Optimus, które dobrze pokazują skalę wyzwania. Humanoida trzeba nauczyć nie tylko rozumienia poleceń, lecz także wykonywania ruchów, radzenia sobie z nieprzewidywalnymi sytuacjami i rozpoznawania, kiedy powinien przerwać działanie.

REKLAMA

Meta może mieć przewagę w opracowywaniu modeli AI i interfejsów do komunikacji z ludźmi, ale to nie zastępuje doświadczenia w masowej produkcji robotów. Koncern szuka już osób odpowiedzialnych za rozwój podzespołów i przygotowanie przyszłej produkcji, choć nie oznacza to, że decyzja o wejściu na rynek zapadła.


Przeczytaj także:

REKLAMA

Przedstawiciele Mety podkreślają jednak, że współpraca z Fourier służy wewnętrznym eksperymentom i obecnie nie ma planów sprzedaży tych prototypów. Nie wskazano również terminu premiery ewentualnego urządzenia konsumenckiego. Max jest więc na razie bardziej sprawdzianem możliwości, niż zapowiedzią produktu, który za kilka miesięcy pojawi się na sklepowych półkach.

*Źródło grafiki wprowadzającej: Fourier / AI

Marcin Kusz
Redaktor

Redaktor Spider's Web specjalizujący się w tematyce naukowej. O nowych technologiach zaczął pisać w 2012 r. na łamach portalu Telix. Później współtworzył treści dla Komputer Świata i PCLabu. Epizod dziennikarski zaliczył także w lokalnej gazecie i w dziale blogowym SpeedTest. Współzałożyciel agencji BlueCopy, zajmującej się copywritingiem i poligrafią. Przez pewien czas właściciel firmy transportowej. Prywatnie fan starych polskich oper mydlanych (oglądanych obowiązkowo z konkubiną), dumny opiekun kotki brytyjskiej i pasjonat-amator druku 3D.

REKLAMA
REKLAMA