Elon Musk pokazał swój nowy projekt. To szkoła, ale nie dla ludzi
Elon Musk przedstawił kolejny szalony plan rozwoju robotów Optimus. Szef Tesli zamierza nadać swoim maszynom bazującym na sztucznej inteligencji zupełnie nowe umiejętności, a docelowo planuje dosłownie zalać nimi rynek.

Jeśli pierwsze, co przyszło wam na myśl, to humanoidy siedzące w ławkach i słuchające wykładów robotycznego (lub ludzkiego) nauczyciela - niestety muszę ostudzić wasz entuzjazm. Wizjoner słynie wprawdzie z odklejonych koncepcji (np. tej, że za dziesięć lat praca stanie się opcjonalnym hobby), ale ten pomysł jest po prostu żywcem wyjęty z filmów science fiction.
Tesla stworzy szkołę dla robotów
Musk uważa, że tradycyjne dane treningowe AI (m.in. te wykorzystywane w klasycznych dużych modelach językowych) nie są wystarczające, by Tesla Optimus był w pełni autonomiczny. Fakt, współczesne maszyny potrafią nieźle imitować proste ruchy, ale do sprawności i elastyczności człowieka jeszcze bardzo długa droga.
Aby zebrać odpowiedni materiał szkoleniowy dla finalnej wersji Optimusa, miliarder wpadł na szalony pomysł: wyprodukować "od dziesięciu do dwudziestu tysięcy" maszyn i pozwolić im samodzielnie funkcjonować. Innymi słowy, chce utworzyć małą kolonię robotów, aby w zamkniętym środowisku i pod nadzorem uczyły się nowych umiejętności.
W - jak to określa miliarder - "akademii Optimusa" humanoidy będą mogły ćwiczyć "bardzo szeroki zakres zadań". Szef firmy nie ujawnia szczegółów, ale można się spodziewać, że w planach są podstawowe czynności, które dla nas, ludzi, nie stanowią większego problemu. Następnie Tesla wykorzysta zebrane w ten sposób informacje, aby sukcesywnie udoskonalać swoje jednostki.
Warto przypomnieć, że podczas pokazu w 2024 r. Optimus nie potrafił nawet samodzielnie złożyć ubrań, mimo że twórcy się tym chwalili. Z kolei pod koniec 2025 r. nazwano go wprost "zdalnie sterowanym bublem".
Rozpoczęto produkcję robotów
Miliarder chce, aby Tesla była w przyszłości kojarzona jako producent robotów, a nie tak jak dzisiaj - samochodów elektrycznych. W pierwszej kolejności firma musi jednak stworzyć stabilny łańcuch dostaw oraz zabezpieczyć odpowiednie dane szkoleniowe.
Plan Muska zakłada produkcję milionów egzemplarzy Optimusa rocznie, z czego zdecydowana większość ma powstawać w Stanach Zjednoczonych, we Fremont. Według niego osiągnięcie tempa ponad 20 tys. maszyn tygodniowo ma jednak zająć co najmniej rok. Z naciskiem na "co najmniej". Szef koncernu zakładał wcześniej, że jego firma wyprodukuje od 50 do 100 tys. robotów w 2025 r., co najwyraźniej nie wypaliło. Dopiero teraz rozpoczęto produkcję maszyn.
Problemy te mają zostać rozwiązane do końca 2027 r. Według Muska Tesla Optimus będzie "największym produktem na Ziemi". Cokolwiek to znaczy.
Czytaj też:
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce sprzętu i oprogramowania, a także telekomunikacji. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.