REKLAMA

Policjant jeszcze jedzie, a dron już patrzy. To przyszłość interwencji

Policyjny dron startuje w 20 sekund i sprawdza miejsce interwencji przed przyjazdem radiowozu. Axon i Skydio rozwijają nowy model służby.

Policja wysyła drona przed patrolem. Nowa era interwencji
REKLAMA

W Redmond w stanie Waszyngton policja otrzymała zgłoszenie o trzech nastolatkach w kominiarkach, którzy mieli wymachiwać bronią przypominającą karabiny. Sytuacja wyglądała poważnie. Zanim funkcjonariusze dotarli na miejsce, wysłano tam drona, którego kamera pozwoliła przyjrzeć się podejrzanym przed rozpoczęciem interwencji.

REKLAMA

Operatorzy ustalili, że chłopcy trzymają repliki ASG. Policjanci otrzymali tę informację jeszcze w drodze, dzięki czemu mogli odpowiednio przygotować swoje działania. To przykład jednej z najważniejszych zalet systemu Drone as First Responder, w skrócie DFR. Policja nie musi czekać na przyjazd patrolu, żeby dowiedzieć się, co właściwie dzieje się pod wskazanym adresem.

W Redmond drony docierają na miejsce średnio w 1 minutę i 33 sekundy. W ponad 80 proc. lotów są szybsze od funkcjonariuszy. Jeszcze lepszy wynik odnotowano w Brookhaven w stanie Georgia, gdzie średni czas reakcji wyniósł 53 sekundy.

REKLAMA

Technologia jest rozwijana także w Europie. W listopadzie ubiegłego roku opisywaliśmy podobny program uruchomiony przez londyńską policję. Brytyjczycy również chcą wysyłać bezzałogowce do pilnych zgłoszeń, zanim na miejscu pojawią się funkcjonariusze.

Axon wykłada 1,2 mld dol. na latającą policję

5 listopada amerykański Axon poinformował o rozszerzeniu współpracy ze Skydio. Firma, znana przede wszystkim z paralizatorów Taser, kamer nasobnych i systemów zarządzania policyjnymi nagraniami, zamierza zainwestować w producenta dronów około 1,2 mld dol.

REKLAMA

Transakcja obejmuje gotówkę i akcje Axona. Po jej sfinalizowaniu udział koncernu w Skydio ma wzrosnąć z około 15 do 37 proc. Axon uzyska również wyłączność na dystrybucję sprzętu Skydio dla służb bezpieczeństwa publicznego w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.

Stawka jest niemała. Skydio dostarcza rozwiązania ponad 1500 klientom z sektora bezpieczeństwa publicznego. Według szacunków obu przedsiębiorstw ponad 28 mln Amerykanów mieszka obecnie w odległości nieprzekraczającej 2 mil, czyli około 3,2 km, od stacji dokującej drona obsługującego program DFR.

REKLAMA

Axon chce wykorzystać tę infrastrukturę razem ze swoimi kamerami, oprogramowaniem dyspozytorskim i systemami analizy zdarzeń. Koncern coraz mocniej inwestuje zresztą w automatyzację policyjnej pracy. W styczniu opisywaliśmy jego narzędzie Draft One, które tworzy raporty z nagrań kamer nasobnych. Wtedy testy ujawniły poważny problem z interpretowaniem materiałów przez sztuczną inteligencję.

Start w 20 sekund. Nie trzeba pilota na dachu komisariatu

System Skydio opiera się na dronach X10 umieszczanych w automatycznych stacjach dokujących, najczęściej na dachach budynków. Maszyny pozostają tam naładowane i gotowe do lotu. Gdy dyspozytor wybierze odpowiednie zgłoszenie, stacja otwiera się, a dron może znaleźć się w powietrzu już po około 20 sekundach.

REKLAMA

Operator nie musi stać na dachu z kontrolerem. Lot może być nadzorowany z centrum dowodzenia, a oprogramowanie pomaga wyznaczyć trasę i ominąć przeszkody. Obraz z kamer trafia na żywo do osób prowadzących interwencję. Dron może także reagować na wezwanie funkcjonariusza znajdującego się już w terenie.

Do prowadzenia podobnych operacji konieczne są odpowiednie uprawnienia lotnicze, w tym zgody na loty poza zasięgiem wzroku operatora, jeśli wymaga ich dany scenariusz. Nie jest to więc swobodne wypuszczanie maszyn nad miasto bez nadzoru.

REKLAMA

Axon podaje, że w jednostkach korzystających z rozwiązań Skydio czas reakcji na priorytetowe zgłoszenia udało się skrócić nawet o 65 proc. Szybszy przylot kamery nie musi jednak oznaczać, że równie szybko dotrze pomoc wymagająca fizycznej obecności człowieka.

Co dziesiąte zgłoszenie bez wysyłania patrolu

W Brookhaven drony obsługują obszar obejmujący około 96 proc. miasta. Jak wynika z danych przedstawionych przez Axon, dzięki połączeniu bezzałogowców z systemami dyspozytorskimi około 10 proc. zgłoszeń udawało się zakończyć bez wysyłania funkcjonariusza.

REKLAMA

W części sytuacji kamera pozwala bowiem ustalić, że pod wskazanym adresem nie ma już zagrożenia albo że zdarzenie nie wymaga interwencji patrolu. Funkcjonariusze mogą zająć się innymi zadaniami, zamiast przejeżdżać przez miasto tylko po to, żeby potwierdzić brak potrzeby dalszych działań.

Nie każde zgłoszenie da się jednak oczywiście rozwiązać z powietrza. Dron nie udzieli pierwszej pomocy, nie zatrzyma sprawcy ani nie zabezpieczy fizycznie miejsca przestępstwa. Może natomiast wskazać policjantom dokładną lokalizację poszukiwanej osoby albo pokazać, czy w pobliżu nie znajdują się uzbrojeni napastnicy.

REKLAMA

Podczas poszukiwań osób zaginionych podobne możliwości są wykorzystywane od lat, także w Polsce. W 2022 r. opisywaliśmy akcję lubuskich policjantów, którzy dzięki kamerze termowizyjnej odnaleźli zaginioną kobietę. Z kolei 80-letniego mężczyznę w Kolnie udało się odnaleźć przy pomocy prywatnego drona.

Nowość w rozwiązaniach Skydio nie polega więc na samym użyciu kamer z powietrza. Chodzi o stałą gotowość do startu i zintegrowanie dronów z codzienną obsługą zgłoszeń alarmowych.

Policyjnych kamer przybywa. A kto będzie pilnował policji?

Rosnąca popularność DFR budzi oczywiście również obawy organizacji zajmujących się ochroną prywatności. American Civil Liberties Union ostrzega, że systemy opracowane z myślą o pilnych zgłoszeniach mogą z czasem służyć do rutynowego obserwowania ulic, demonstracji i innych zgromadzeń.

REKLAMA

W lipcu tego roku badacze bezpieczeństwa odkryli, że transmisje z 5 policyjnych dronów Skydio w San Francisco były dostępne przez publiczny adres internetowy. Nagrania obejmowały m.in. zatrzymania, ulice oraz osoby niezwiązane z prowadzonymi czynnościami. Błąd został usunięty po zgłoszeniu, ale pokazał, jak wrażliwe mogą być dane zbierane z powietrza.

Przeczytaj także:

REKLAMA

Samo Skydio oferuje narzędzie umożliwiające publikowanie rejestru lotów, wraz z informacją o czasie, trasie i powodzie wykorzystania drona. Zakres ujawnianych danych zależy jednak od konkretnej jednostki. Techniczna możliwość kontroli nie jest tym samym co obowiązek przejrzystego informowania mieszkańców.

Polska policja również coraz częściej korzysta z bezzałogowców, choć dotychczas przede wszystkim podczas zaplanowanych działań. W Słubicach drony posłużyły do wykrywania wykroczeń na autostradzie A2, a w Kielcach przygotowywany jest system Pustułka, który ma wykrywać m.in. wystrzały i nielegalne loty dronów.

REKLAMA

*Źródło grafiki wprowadzającej: Devonyu, Getty Images, Canva Pro / Canva Pro

Marcin Kusz
Redaktor

Redaktor Spider's Web specjalizujący się w tematyce naukowej. O nowych technologiach zaczął pisać w 2012 r. na łamach portalu Telix. Później współtworzył treści dla Komputer Świata i PCLabu. Epizod dziennikarski zaliczył także w lokalnej gazecie i w dziale blogowym SpeedTest. Współzałożyciel agencji BlueCopy, zajmującej się copywritingiem i poligrafią. Przez pewien czas właściciel firmy transportowej. Prywatnie fan starych polskich oper mydlanych (oglądanych obowiązkowo z konkubiną), dumny opiekun kotki brytyjskiej i pasjonat-amator druku 3D.

REKLAMA
REKLAMA