REKLAMA

Przestałem bezmyślnie przewijać. Włączyłem jedną opcję w telefonie i mam spokój

Znalazłem sposób na pozbycie się problemu nieskończonego scrollowania krótkich, pionowych treści filmowych na jednej z kluczowych platform. Jedno ustawienie pozwoliło oszczędzić mi mnóstwo czasu.

YouTube Shorts limit
REKLAMA

Doomscrolling to ogromny problem wynikający z tego, jak dzisiaj tworzy się treści. Widzowie - głównie młodsi - zamiast dłuższych formatów wolą krótkie i dynamiczne pionowe filmy. Pionierem w tej kategorii był TikTok, który obecnie króluje w kwestii szybkich formatów. YouTube ze swoją platformą Shorts również plasuje się bardzo wysoko. Od razu po uruchomieniu aplikacji zachęca do oglądania krótkich filmów. Ja mam na to sposób.

REKLAMA

Aplikacja YouTube’a wciska użytkownikowi krótkie i szybkie treści

Od lat YouTube jest moją główną platformą VOD. Nie korzystam z TikToka, ponieważ zamiast pionowych i szybszych treści wolę poziome, dłuższe formaty, trwające od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Odkąd twórcy dodali do aplikacji platformę Shorts z materiałami przypominającymi te z TikToka, zauważyłem, że ta jest wprost wciskana użytkownikowi.

Nie zliczę bowiem sytuacji, w których od razu po uruchomieniu aplikacji zamiast na stronie głównej lądowałem w sekcji Shorts. Krótkie pionowe filmy co do zasady mają być szybkie i zachęcające do bezmyślnego przewijania palcem w górę. Nawet niekiedy uzależniające, jeśli nie ma się nad tym kontroli.

REKLAMA

Nie jestem pewny, czy jest to oficjalny sposób YouTube’a, czy też błąd w aplikacji. Na Reddicie wyczytałem, że inni użytkownicy mają podobny problem, więc najwyraźniej coś jest na rzeczy. Z tego, co zauważyłem, wyświetlenie sekcji Shorts od razu po uruchomieniu aplikacji nie ma związku z ostatnio oglądanymi filmami. Nie ma zasady, czy przed ostatnim wyłączeniem oprogramowania oglądaliśmy klasyczny poziomy, czy też pionowy film. Nie zdarzało mi się też to za każdym razem. Mimo wszystko było to częstsze niż rzadsze.

Niestety ze względu na zastosowany mechanizm w wielu sytuacjach ulegałem sugestii ze strony YouTube’a i wpadałem w pętlę Shortsów. W efekcie pochłaniało to godziny w perspektywie tygodnia. Na szczęście znalazłem skuteczne rozwiązanie.

YouTube dodał funkcję, która pozwala wyłączyć Shortsy

YouTube pod koniec 2025 r. wprowadził limit dziennego oglądania sekcji Shorts z wartościami takimi jak 15, 30 czy 60 minut. Jednak w kwietniu tego roku wdrożono znacznie lepszy mechanizm, który pozwolił na ustawienie limitu na poziomie 0 minut. Jak go uruchomić? Wystarczy:

  • wejść do aplikacji YouTube;
  • wybrać zakładkę Ty (zdjęcie profilowe w prawym dolnym rogu);
  • kliknąć ikonę koła zębatego w prawym górnym rogu;
  • wybrać sekcję Zarządzanie czasem;
  • aktywować Limity oglądania na karcie Shorts i po kliknięciu w tę sekcję wybrać 0 minut.
REKLAMA

Właściwie dzięki temu można całkowicie wyłączyć kartę Shorts w aplikacji mobilnej YouTube. Gdy zdecydujemy się na taki limit, po uruchomieniu programu i wybraniu zakładki Shorts dostęp jest automatycznie blokowany. Zamiast krótkich filmów wyświetla się komunikat "Masz wykorzystany limit na karcie Shorts" oraz "przewijanie w Shorts jest wstrzymywane".

REKLAMA

Sekcja również informuje o możliwości przejścia na stronę główną w formie przycisku wyróżnionego na czarno. Oprócz tego YouTube pozwala też wyłączyć limit na dziś. Opcja ta jest raczej schowana i pozostaje na samym dole ekranu, przez co łatwiej przejść na stronę główną lub wybrać ikonę krzyżyka.

Ten prosty mechanizm pozwolił mi na ograniczenie oglądania krótkich filmów praktycznie do minimum. Po wejściu do aplikacji YouTube’a nie jestem bowiem bombardowany Shortsami. Zamiast być zachęcanym do przewijania palcem w nieskończoność, mogę skupić się na klasycznych poziomych treściach. Jeśli odruchowo uruchomię sekcję Shortsów, wyświetla się ekran, który zniechęca mnie do bezmyślnego scrollowania.

REKLAMA

Czytaj też:

Albert Żurek
Redaktor

Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce sprzętu i oprogramowania, a także telekomunikacji. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.

REKLAMA
REKLAMA