REKLAMA

Miałem w rękach iPhone’a 18 Pro. Nowy aparat jest kapitalny, a kolor burgundowy kradnie show

iPhone’y 18 Pro i 18 Pro Max dostały te same budy, co ich poprzednicy, ale w nowych kolorach. Sprawdziłem, co jeszcze się zmieniło i przetestowałem nowy aparat ze zmienną przysłoną.

Miałem w rękach iPhone’a 18 Pro. Nowy aparat jest kapitalny, a kolor burgundowy kradnie show

iPhone 18 Pro (Max) - najważniejsze nowości:

  • Cztery wersje kolorystyczne, w tym burgundowa
  • Nowy procesor Apple A20 Pro i dłuższy czas pracy
  • Aparat główny ze zmienną przysłoną (f/1.48-4.0)
  • Dynamiczna Wyspa? Teraz to Dynamiczny Archipelag
  • Etui ze starego modelu pasują do nowego. Uff!

Jestem świeżo po wrześniowej prezentacji nowych sprzętów Apple’a, a zgodnie z oczekiwaniami w portfolio firmy pojawiły się nowe topowe telefony bez elastycznych wyświetlaczy: iPhone 18 Pro i iPhone 18 Pro Max. W tym roku Apple postawił jednak na nowe kolory i bardzo dobrze - inaczej na pierwszy rzut oka byłyby nie do odróżnienia od swoich poprzedników w postaci iPhone’ów 17 Pro i 17 Pro Max. To w nich debiutowały te nowe aluminiowe obudowy typu unibody.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

iPhone 18 Pro (Max) i nowe kolory na żywo

Nowa paleta w przypadku iPhone’ów 18 Pro i 18 Pro Max, na którą składają się cztery warianty, przypadła mi do gustu zdecydowanie bardziej niż w ostatnich rocznikach. Ten nazywany burgundowym od razu skradł moje serducho i cieszę się, że nie nakupowałem sobie akcesoriów pasujących kolorystycznie do pomarańczowego poprzednika - pasowałyby do nowego modelu jak pięść do nosa!

Nowy błękit podoba mi się ciut mniej, a pozostałe dwa warianty są klasyczne: srebrny z białymi pleckami (ponownie) oraz, co ucieszy masę osób, czarny, bo rok temu takiego nie było wcale (zamiast tego dostaliśmy ciemny granat). No ale tyle o designie, bo nowe kolory iPhone’ów 18 Pro i 18 Pro Max to dopiero początek zmian. Przyjrzałem się im już bliżej w poszukiwaniu innych różnic.

iPhone 18 Pro (Max) i 3xP, czyli Po Pierwsze Procesor: Apple A20 Pro

Tak jak w przypadku komputerów i tabletów cykl wydawniczy nie jest jakoś ściśle uzależniony od kalendarza, a pojawiają się, gdy się pojawiają, tak w przypadku smartfonów Apple prezentuje nowe mobilne układy typu SoC rok w rok. Nie inaczej jest tym razem, gdyż iPhone’y 18 Pro i 18 Pro Max to pierwsze telefony, do których trafił nowy chip Apple A20 Pro. Jest on, a jakże i jak zwykle, wydajniejszy i bardziej energooszczędny od swojego poprzednika.

Ta energooszczędność nęci mnie przy tym do wymiany telefonu na nowy model najbardziej. Wedle zapewnień Apple’a nowy mały iPhone 18 Pro ma pracować na jednym ładowaniu jeszcze dłużej niż stary duży iPhone 17 Pro Max, podczas gdy nowy duży iPhone 18 Pro Max ma być pod tym względem prawdziwym potworem. W przypadku sprzętu do pracy, który służy do kręcenia wideo (oraz uploadu ogromnych plików do chmury…) to diabelnie istotne.

iPhone’y 18 Pro i Pro Max mają przy tym nawet dwukrotnie szybciej się ładować - od zera do połowy akumulator uzupełnimy w zaledwie kwadrans. Nadal nie są to wartości osiągane przez chińską konkurencję, ale i tak jest to w pełni wystarczające do tego, by zapewnić sobie komfort w postaci naładowanego do sensownego poziomu ogniwa podczas ubierania się przed wyjściem z domu. Do tej pory czas potrzebny do uzupełnienia ogniwa do 50 proc. wynosił bite pół godziny.

Największą gwiazdą w iPhone’ach 18 Pro (Max) jest jednak aparat

Od lat to iPhone’y z linii Pro aspirują do bycia tymi najlepszymi aparatami, jakie możemy nosić w kieszeni. Konkurencja w tej materii jest oczywiście bardzo duża, a producenci sprzętów z Androidem często podnoszą poprzeczkę przeskakując w rankingach telefony Apple’a, a tym razem planuje to zrobić firma z Cupertino. Ponownie na plecki trafił potrójny główny moduł aparatu pozwalający robić zdjęcia o rozdzielczości do 48 Mpix, ale nie obyło się w nim bez zmian.

Najważniejszą nowością jest obiektyw ze zmienną przysłoną, a specjalny mechanizm reguluje to, ile na matrycę wpada światła. W ramach domyślnych ustawień iOS zarządza tym rzecz jasna sam, bo tego oczekuje większość odbiorców, ale amatorzy fotografii oraz profesjonaliści mają pod paluchem dostęp do wielu przydatnych funkcji. Przysłonę można modyfikować ręcznie, a dostępne wartości to f/1.48, f/1.8, f/2.8 i f/4.0. Do tego dochodzą też balans bieli, shutter itd.

Oczywiście na pełne testy aparatu przyjdzie jeszcze czas, ale zrobiłem nowymi telefonami już kilka zdjęć zaraz po prezentacji, porównując efekty do tych osiąganych przez iPhone’a 17 Pro Max, którego przywiozłem ze sobą. Od razu widać, że nawet w tak wymagającej przestrzeni, jak ekspozycja z mnóstwem źródeł światła i masą ludzi w tle, jest lepiej. Nie mogę się doczekać, aż przetestuję to w praktyce przy okazji kolejnych targów takich jak IFA czy MWC.

Galeria: 4 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

To już nie Dynamiczna Wyspa, to Dynamiczna Wysepka. A w zasadzie cały Dynamiczny Archipelag.

Po raz kolejny Apple’owi udało się zminimalizować wycięcie na aparat do selfie oraz czujniki TrueDepth potrzebne do działania Face ID. Chociaż same ekrany w iPhone’ach 18 Pro i 18 Pro Max mają te same gabaryty, co w przypadku poprzedników (czyli odpowiednio 6,3” i 6,9”), tak wycięcie u góry zajmuje mniej miejsca niż ostatnio, przez co jeszcze mniej rzuca się w oczy. Zmiana jego wymiarów pozwoliła przy tym lepiej wykorzystać je programowo.

Przestrzeń, do której minimalizują się aplikacje działające w tle w ramach iOS-a, potrafi przechowywać nie dwa, a trzy programy naraz. Dla osób, które korzystają z iPhone’ów na co dzień, to świetne wieści. Dynamiczna Wyspa po premierze była ciekawostką przyrodniczą, a z czasem stała się integralnym, wykorzystywanym przeze mnie non-stop elementem iOS-a. Ograniczenie do dwóch aplikacji stało się z czasem problematyczne!

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Na co dzień JakDojade pokazuje mi w tej strefie czas ważności biletu, a Uber pokazuje, za ile przyjedzie mój kierowca lub dostawca z jedzeniem. Śledzić można z jej poziomu również wyniki trwających meczów, czas od uruchomienia stopera lub dyktafonu w tle, długość trwającej rozmowy telefonicznej itd. Zarządzamy z jej poziomu również odtwarzanymi multimediami. Możliwość schowania do niej o jedną apkę więcej to super sprawa.

Nowy telefon, stare etui, uśmiech na twarzy

Wspominałem już, że gabaryty nowych urządzeń są identyczne jak w przypadku poprzedników, a to oznacza, że… pasują do nich etui i inne akcesoria od poprzednich modeli, w tym np. magnetyczne powerbanki! To świetna wiadomość, zwłaszcza że nie zawsze tak było; zdarzało się, iż kolejne roczniki smartfonów Apple’a, które skupiały się głównie na poprawie parametrów, miały np. przesunięty o kawałek guzik lub inną wyspę aparatu, więc trzeba było wymieniać akcesoria po przesiadce.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

W przypadku iPhone’ów 18 Pro i 18 Pro Max można przeskoczyć sobie na nowy model, na co wiele osób się co roku decyduje, bez konieczności wyposażania się w zupełnie nowe gadżety. Dotyczy to zarówno takich klasycznych etui, jeśli przez ostatni rok się jeszcze nie zużyły, jak i np. Quadlocka do zamontowania telefonu w rowerze. Producenci tego typu akcesoriów z pewnością nie będą z tego zadowoleni. Może dlatego grali Apple’owi na nosie na chwilę przed premierą spoilując w mediach społecznościowych nowości?

iPhone 18 Pro (Max) - podsumowanie

Tegoroczne topowe płaskie telefony Apple’a to typowa ewolucja, a nie rewolucja - i właśnie tego się spodziewaliśmy, a wiele osób tego oczekiwało. Firma ledwie rok temu zaczęła produkować nowe aluminiowe obudowy unibody, które w przeciwieństwie do poprzednich sprawdziły się znacznie lepiej w kwestii odprowadzania ciepła niż te poprzednie stalowe oraz tytanowe. Projekt co prawda ponownie usprawniono, ale wewnątrz, a nie na zewnątrz.

Otwartym pozostaje pytanie, ile dokładnie pamięci operacyjnej dostały nowe iPhone’y 18 Pro (Max). Ta, jak wiemy, podrożała w ostatnim roku okrutnie, ale na szczęście dla Apple’a i jego klientów system iOS historycznie radził sobie lepiej z wykorzystywaniem ograniczonych zasobów od sprzętów konkurencji, więc nie zdziwię się, jeśli iPhone’y 18 Pro (Max) mają do dyspozycji dokładnie tyle samo RAM-u, co iPhone’y 17 Pro Max, a za wzrost wydajności odpowiada tu wyłącznie nowy chip.

Sprawdź inne nasze teksty poświęcone nowościom Apple’a:

Tak czy inaczej iPhone’y 18 Pro i 18 Pro Max zapowiadają się świetnie. Można co prawda mówić, że ta aktualizacja nie wprowadza gruntownych zmian, ale od kolejnych iteracji mojego głównego narzędzia pracy nie oczekuję co roku wodotrysków, tylko przewidywalności, stabilności i jak najlepszych parametrów. Wszystko wskazuje zaś na to, że nowe telefony Apple’a zapewnią mi właśnie to, więc rozum jest zadowolony.

Serce co prawda wzdycha do iPhone’a Duo, z którym również spędziłem już parę chwil - ale temu niezwykłemu urządzeniu poświęcę już osobny tekst.

Piotr Grabiec
Redaktor

Dziennikarz działu technologie, w Grupie Spider’s Web od 2012 r. Ekspert w tematyce Apple'a, który w swoich tekstach skupia się również na telekomunikacji i grach wideo. Jest też felietonistą działu Spider's Web Rozrywka, gdzie prowadzi cykl #Nerdcorner poświęcony komiksom, superbohaterom, Gwiezdnym wojnom i wszystkiemu innemu, co geekowe. Jako nastolatek pisał do czasopisma Bike Action i administrował jego forum, a w latach 2011-2016 współpracował z IDG Poland przy magazynie PC World. Odwiedza najważniejsze branżowe targi na całym świecie, wizytuje plany zdjęciowe i pojawia się jako ekspert w telewizji oraz w radiu. W wolnym czasie jeździ na rowerze i łapie Pokemony, a w sieci używa nicka pgkrzywy.