iPhone Duo? Czekałem 7 lat i Apple nie zawiódł
Styczeń 2007 - Jobs wyciąga z kieszeni pierwszego iPhone’a. Kwiecień 2010 - Jobs prezentuje iPada, którego krytycy skreślili jako “dużego iPhone’a”, a który stworzył zupełnie nową kategorię produktową. Dziś, 9 września 2026 r., na scenie Steve Jobs Theater John Ternus rozkłada iPhone’a Duo, czym - tu nie mam żadnych wątpliwości - tchnie zupełnie nowe życie w bardzo ciekawą kategorię rozkładanych smartfonów.

Korzystam z Samsunga Galaxy Z Flip 7 od ponad roku. To świetny telefon, dobrze przemyślany, naprawdę mi się podoba. Ale przez cały ten czas czułem jedno - Androidowi brakuje pomysłu na to, jak naprawdę wykorzystać dwa ekrany. Samsung dał znakomity hardware, ale Google nie dał mu duszy.
Apple właśnie dał obie te rzeczy jednocześnie
Przez 7 lat Apple patrzył jak Samsung, Motorola i Huawei eksperymentują ze składanymi telefonami. I przez te 7 długich lat zbierał wszystkie lekcje - co działa, co nie działa, gdzie użytkownicy się frustrują, gdzie produkt lub system operacyjny zawodzą. iPhone Duo to nie jest wersja 1.0 składanego telefonu, to coś, co inni osiągają w wersji 5.0.
Zewnętrzna bryła. Obłędna! 5,4-calowy ekran - niemal taki, jak w iPhonie 18 Pro. Złożony, cienki, z magnetycznym zawiasem, który wygląda jak biżuteria a nie jak inżynierski kompromis. Dwa aparaty 48MP ułożone na długim, cienkim pasku - elegancko, bez tej poczwórnej wysepki, która zawsze wyglądała jak dolepiona do telefonu na siłę.

Dok po prawej stronie ekranu zewnętrznego, który zmienia się w Control Centre z kontekstowymi narzędziami - mistrzostwo! Nie żaden stały pasek z aplikacjami, tylko inteligentny, kontekstowy interfejs, który wie czego w danej chwili potrzebujesz i dostosowuje się do tego, co robisz.
Stand-up mode. Kapitalne! iPhone Duo złożony to telefon. iPhone Duo rozłożony i leżący to tablet. iPhone Duo rozłożony i stojący to coś w rodzaju mikro-laptopa.

Przy okazji - nazwa Duo nieprzypadkowa. Microsoft Surface Duo próbował dokładnie tego samego pomysłu kilka lat temu. Dwa ekrany, praca jak na małym laptopie, nowa kategoria użytkowania. Próbował i nie wyszło bo Windows na tak małym ekranie był koszmarem, bo software nie podążał za hardware’em. Apple jak zwykle odczekał, wyciągnął wnioski i zrobił to tak jak powinno być zrobione od początku.
Aparat na zewnętrznym ekranie. Czemu nikt wcześniej na to nie wpadł?
Ekran zewnętrzny pokazuje podgląd zdjęcia zanim je wykonasz. Nie z przedniego aparatu, lecz z tylnego. Możesz zobaczyć, jak będzie wyglądało zdjęcie zanim naciśniesz spust.
Dlaczego nikt wcześniej na to nie wpadł? Samsung Galaxy Z Fold ma podobne możliwości od kilku generacji ale nigdy nie było to tak elegancko zintegrowane z systemem, tak oczywiste w obsłudze.
Wewnętrzny ekran: 7,8 cala Super Retina XDR, 120Hz. To o połowę większa powierzchnia niż w iPhonie 18 Pro Max. Chip A20 Pro - ten sam, co w iPhonie 18 Pro. 12GB RAM. Bateria 5400mAh. Pamięć od 256GB do 2TB.

Jest jeden poważny kompromis: brak teleobiektywu. Dwa aparaty 48MP - główny i ultraszerokokątny - ale bez dedykowanego zoomu optycznego. Apple wybrał cienki design zamiast grubszej konstrukcji z teleobiektywem.
Dla mnie to właściwa decyzja. iPhone Duo musi być cienki. Gruby składany telefon jest gorszy niż nieskładany. Apple wybrał elegancję. Teleobiektyw przyjdzie zapewne w Duo 2.
Cena: ok. 10 tys. zł
I nie mam żadnych wątpliwości że się sprzeda. Kto kupuje iPhone’a Pro Max za 7 tys. kupi iPhone’a Duo za 10 tys.
John Ternus na scenie Steve Jobsa Theater poprowadził swój pierwszy event jako CEO Apple’a. Był skupiony, pewny siebie, wyraźnie zakochany w nowym produkcie. Czuć że iPhone Duo to jego dziecko - projekt, który prowadził przez lata jako szef hardware’u.
MacBook Neo był sygnałem. iPhone Duo to potwierdzenie. Ternus myśli kategoriami produktu - nie marży, nie finansowej optymalizacji, nie kolejnego odcinka tego samego serialu.
Czy Steve Jobs byłby zadowolony? Myślę że tak. Jobs kochał innowacje. Kochał produkty, które zmieniały sposób, w jaki żyjesz. iPhone Duo zmieni sposób, w jaki korzystasz z telefonu - tego jestem pewien.
Ja zamawiam. Bez zastanowienia.
Czytaj także:
Ojciec założyciel i rednacz Spider's Web w jednym. Słynie z bufonowatych tyrad, w których ogłasza prawdę objawioną i jedyną. W Sieci zaczynał pisać, gdy większość Czytelników Spider's Web chodziła jeszcze w pampersach. Wymądrza się głównie na temat biznesu technologicznego, ale tak naprawdę ma wiele do powiedzenia na tematy wszelakie.