REKLAMA

Oto najpiękniejszy iPhone w historii. Duo rzuca na kolana

Po latach oczekiwań w końcu świat ujrzał iPhone'a Duo. Składane cacko przenosi Apple w nowy segment, który cechuje się ogromnymi cenami i jeszcze wyższymi marżami. Jest wspaniały i zmiata konkurencję z planszy.

Oto najpiękniejszy iPhone w historii. Duo rzuca na kolana

iPhone Duo był prawdziwą gwiazdą konferencji Apple. Nowy CEO John Ternus zaprezentował najważniejszy smartfon producenta w ostatniej dekadzie. Składany model przynosi dwa ekrany, wielozadaniowość i zachwyt. Przyjrzyjmy się mu.

iPhone Duo to gwiazda. Kocham go

Występuje tylko w dwóch kolorach: białym i ciemnoniebieskim. W końcu Duo to Duo. Działa pod kontrolą potężnego chipu A20 Pro, który napędza najmocniejsze iPhone'y w tym roku. Powstał w 2 nm litografii, jest wydajny i energooszczędny. Towarzyszy mu 12 GB RAM. To ważne, bo w bardziej rozwiniętych krajach mają Apple Intelligence, które nie jest żartem, więc taki ilość się przydaje.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Z tyłu znajdziemy dwa aparaty, oba mają 48 Mpix, więc to układ z podstawowych modeli Jest uniwersalny. Trochę szkoda, że nie ma tutaj miejsca na trzecie oczko tele, ale wtedy cena wystrzeliłaby w kosmos, a przecież i tak będzie kosmiczna.

Galeria: 3 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

iPhone Duo ma również jeszcze jedno oczko aparatu 12 Mpix. Standard do selfie. Pod wewnętrznym ekranem ukryto jeszcze jedną kamerę, którą Apple określa jako FaceTime Camera. Nie będzie zachwycać jakością, ale nie musi. Z ważnych komponentów warto wspomnieć o nowym chipie C2, który zapewni świetny zasięg w każdych warunkach.

Screenshot

Przedni ekran ma 5,4 cali przekątnej, po rozłożeniu mamy natomiast wewnętrzny ekran o przekątnej 7,6 cala. To największy wyświetlacz w historii iPhone'a. Apple miał podobno zastosować taki rozmiar, żeby nie zabić sprzedaży iPada mini. Wrażenie robi grubość telefonu - to zaledwie 4,5 mm. Oczywiście nie liczymy tutaj wyspy aparatów, bo ta psuje te piękne liczby. Jednocześnie firma zapewnia, że iPhone Duo jest wytrzymały. Chwali się również magnetycznymi zawiasami, które mają przetrwać wiele. Dźwięk składanego telefonu jest uzależniający. Rama jest tytanowa. Na boku urządzenia mamy powrót do Touch ID.

Apple twierdzi, że bruzda po złożeniu będzie niewidoczna, ale to obiecują wszyscy. Czy tak będzie? Nasz wysłannik zaraz weźmie go w ręce i nam opowie. Nie ma slotu na fizyczną kartę SIM.

Zachwycam się wyglądem tego smartfonu i tym jak dostosowano menu do składanego modelu. W trybie złożonym pasek skrótów przeniesiono na bok. Wygląda to świetnie. Można go również używać jak laptop. Obsługuje wielozadaniowość, w tym używanie na dwóch ekranach tej samej aplikacji. Nawet tryb standby działa przy częściowym rozłożeniu. Postęp w oprogramowaniu i zmiany są ogromne. Nie ma aplikacji, której programiści nie dostosowali do tego urządzenia. To coś, na co czekałem. Zakochałem się od pierwszego wejrzenia.

iPhone Duo uderzy w iPady

Po raz pierwszy smartfon Apple będzie obsługiwał rysik. I to jest dosyć ciekawe, bo Steve Jobs był przeciwnikiem rysików. Najwidoczniej sporo się zmieniło od jego czasów, chociaż patrząc na rozwój urządzeń, miałem wątpliwości.

 class="wp-image-5924457"

iPhone Duo to nowy rozdział w historii składanych smartfonów. Żadna konkurencja na rynku nie ma tak dostosowanego systemu. Oprogramowanie miażdży. Za to kocha się Apple. Cena? od 9999 zł. Nerka, ale taka cena piękności. Oddałbym je bez wahania.

Paweł Grabowski
Redaktor

Dziennikarz działu Technologie, w Grupie Spider’s Web od 2019 r. Pierwsze kroki w internetowych redakcjach stawiał w Bezprawniku, skąd trafił do redakcji Autobloga, a od października 2022 r. publikuje również w dziale Tech. Lubi smartfony, tablety, ale i nie przepuści ciekawemu sprzętowi AGD. Od zawsze wierny zielonemu robotowi Androida, ale gdy trzeba, to z ciekawości zajrzy do sadu Apple, by wyjść stamtąd wstrząśnięty. Poza technologiami interesuje się motoryzacją, a przez wpływ redaktora Baryckiego także jazdą na rowerze.