REKLAMA

GPU to nowa ropa. Korea rusza po dominację

Kiedyś państwa biły się o ropę, porty i stal. Dziś coraz częściej walczą o GPU, czyli procesory graficzne napędzające sztuczną inteligencję. Karty graficzne stały się cenniejsze niż ropa naftowa.

Korea buduje AI na GPU. Nvidia jest w centrum gry
REKLAMA

Minister nauki i ICT Bae Kyung-hoon zapowiedział, że Korea Południowa zamierza aktywnie zabiegać o priorytetowe dostawy najnowszych układów GPU Nvidia z architekturą Vera Rubin. Rynkowe dostawy tej przełomowej generacji akceleratorów mogą ulec znacznym opóźnieniom, a Seul po prostu nie chce i nie może sobie pozwolić na bezczynne czekanie w długiej kolejce za gigantami technologicznymi z USA, bogatymi państwami Bliskiego Wschodu czy agresywnymi konkurentami z pozostałych rynków azjatyckich.

Koreański program akceleracji GPU nie ogranicza się do pojedynczej generacji. Zakłada pozyskanie 9704 zaawansowanych procesorów, z czego 7688 stanowią układy B300, a 2016 jednostki Vera Rubin. Cały program ma wartość 2,08 bln wonów, czyli około 1,5 mld dol.

REKLAMA

Celem Korei nie jest więc doraźny zakup mocy obliczeniowej na potrzeby wybranych jednostek badawczych, lecz utworzenie strategicznego zasobu infrastrukturalnego dostępnego dla firm, uczelni, instytutów naukowych oraz projektów publicznych. Chodzi głównie o krajowe zaplecze obliczeniowe dedykowane rozwojowi modeli AI, usług przetwarzania w chmurze oraz przemysłowych wdrożeń sztucznej inteligencji.

Bez GPU nie ma po prostu nowoczesnej AI

GPU stały się fundamentem sztucznej inteligencji, bo potrafią wykonywać ogromną liczbę obliczeń równolegle. To idealnie pasuje do trenowania i uruchamiania dużych modeli językowych, systemów rozpoznawania obrazu, robotów, autonomicznych pojazdów czy narzędzi do projektowania leków i materiałów.

Możesz mieć świetnych inżynierów, dane i pomysł na własny model. Jednak bez dostępu do tysięcy akceleratorów wszystko działa wolniej, kosztuje więcej i skaluje się gorzej. Właśnie dlatego GPU przestały być tylko sprzętem. Stały się surowcem strategicznym. Kto ma moc obliczeniową, ten szybciej trenuje modele, testuje aplikacje i wdraża AI w przemyśle. Reszta po prostu czeka w kolejce.

REKLAMA

Korea ma tak naprawdę tu szczególną pozycję. Jest potęgą półprzewodnikową, domem Samsunga i SK Hynix, a jednocześnie nie kontroluje najważniejszego ogniwa w dzisiejszym wyścigu AI: najbardziej pożądanych akceleratorów Nvidii. To paradoks kraju, który produkuje kluczową pamięć dla świata AI, ale sam musi zabiegać o dostęp do gotowych platform obliczeniowych.

REKLAMA

Vera Rubin to coś więcej, niż po prostu nowa karta graficzna

Vera Rubin to kolejna generacja platformy Nvidii do wielkich centrów AI. Nie chodzi tu o jedną kartę graficzną, tylko o całe szafy obliczeniowe łączące GPU, CPU, pamięć, sieć i oprogramowanie w jeden system. Takie rozwiązania są projektowane dla tzw. fabryk AI, czyli centrów danych, które masowo produkują odpowiedzi modeli, analizują dane i obsługują agentowe systemy AI.

REKLAMA

Sama Nvidia opisuje układy Rubin jako platformę dla kolejnej fali AI, szczególnie dla systemów wymagających długiego kontekstu, rozumowania wieloetapowego i ogromnej przepustowości pamięci. Oznacza to, że Korea nie walczy o sprzęt z dzisiejszej półki, ale o wejście do następnej generacji infrastruktury.

REKLAMA

Nvidia przyjechała po pamięć, Korea po moc obliczeniową

Cała sprawa ma jeszcze drugą stronę. Nvidia tak naprawdę również potrzebuje Korei. SK Hynix i Samsung należą do najważniejszych producentów pamięci, bez której najnowsze akceleratory AI nie osiągnęłyby wymaganej wydajności. Szczególnie chodzi o HBM, czyli pamięć o bardzo wysokiej przepustowości, układaną warstwowo i montowaną blisko procesora.

REKLAMA

Relacja jest więc tutaj dwukierunkowa. Korea potrzebuje GPU Nvidii, żeby rozwijać własne modele i centra AI. Nvidia potrzebuje koreańskiej pamięci, partnerów przemysłowych i klientów, którzy będą budować wielkie centra danych. W ostatnich dniach amerykańska firma zacieśniła współpracę z SK Hynix, SK Telecom, Naverem, LG, Hyundaiem i Doosanem.

Przeczytaj także:

REKLAMA

To już nie jest zwykła sprzedaż chipów, tylko budowa całego ekosystemu. Pamięć, serwery, chmura, robotyka, fabryki, autonomiczne samochody i modele AI – wszystko ma działać razem, w jednym obiegu. Korea chce przerzucić swoją przemysłową przewagę z elektroniki i półprzewodników prosto w erę sztucznej inteligencji. Nie doganiać, tylko wejść tam z tym, co już ma najlepszego.

REKLAMA
Marcin Kusz
Redaktor

Dziennikarz działu Technologie. O smartfonach i nowych technologiach zaczął pisać jeszcze w 2012 r. na łamach portalu Telix. Później przez pewien czas pisał dla KomputerŚwiat i dla nieistniejącego już PCLabu. Epizod dziennikarski zaliczył także w lokalnej gazecie i w dziale blogowym SpeedTest. Copywriter techniczny, motoryzacyjny i technologiczny. Współzałożyciel agencji marketingowej BlueCopy, zajmującej się copywritingiem i poligrafią. Przez pewien czas właściciel firmy transportowej. Prywatnie fan starych polskich oper mydlanych (oglądanych obowiązkowo z konkubiną), dumny opiekun kotki brytyjskiej i pasjonat-amator druku 3D.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA