Sprzęt  / Felieton

iWatch zarejestrowany przez Apple, ale czy oznacza to rychły debiut zegarka? Wątpię...

Po głośnej premierze Pebble i okularów od Google wiele mówi się o zegarku od Apple’a. To ma być kolejny segment rynku, który zawojuje firma założona przez Jobsa. Prawnicy Apple poczynili kolejne kroki mogące potwierdzać rychły debiut urządzenia o nazwie iWatch.

Według najnowszych doniesień, Apple zastrzegł nazwę iWatch już w kilku krajach. Wnioski o nowy znak towarowy wpłynęły na pewno w: Japonii, Rosji, Meksyku, Tajwanie oraz Turcji. Takie działanie powinno potwierdzać zamiar wprowadzenia na rynek zegarka od Apple’a.

Genuine Fake Watches

Choć jestem przekonany, że Apple pracuje nad nowymi urządzeniami i chciałbym aby jednym z nich był zegarek, to jednak informację o rejestracji nazw nie traktowałbym jako finalne potwierdzenie jego rychłego debiutu. Po pierwsze firma z Cupertino stara się zabezpieczać prawnie na całym świecie, patentuje wiele rzeczy, co oczywiście później wykorzystuje w działaniach biznesowych. Wojna patentowa z Samsungiem była w końcu jednym z najważniejszych technologicznych wydarzeń ubiegłego roku.

Zdjęcie zrobione w Turcji
Zdjęcie zrobione w Turcji

To jednak nie patentowy trolling poddaje w wątpliwość chociażby samą nazwę iWatch. Przede wszystkim zastanawia lista krajów, w których Apple stara się zastrzec hipotetyczną nazwę swojego zegarka. Rosja, Meksyk, Tajwan i Turcja to kraje słynące z podróbek, zarówno jeśli chodzi o ich produkcję, jak i sprzedaż. Myślę, że Apple chce w miarę swoich możliwości ukrócić możliwość tworzenia zegarków wzorowanych na produktach Apple’a już dziś. Wystarczy zajrzeć na taki serwis jak alibaba.com i wyszukać hasło iWatch, by zobaczyć kilkanaście wariacji zegarków, które często posiadają motywy Apple’a.

Każdy chce mieć iZegarek

Producenci taniej elektroniki, głównie z Azji, już dziś starają się zaproponować produkty, nawiązujące do zegarka, który jeszcze nie istnieje. Pewne jest jednak, że jeśli rzeczywiście Apple pokaże takie urządzenie to z miejsca stanie się ono hitem. Dlatego do walki o nadgarstki przygotowują się nie tylko zaradni przedsiębiorcy ze wschodu, ale też poważni gracze rynkowi.

Pebble, godzina

To pewne, że Apple prezentując iWatcha nie będzie prekursorem - zegarek istnieje od wieków, natomiast rozwiązania typu „smart” również rozwijane są od kilku lat. Już dawno pojawiły się zegarki z mp3, LG miało telefon w zegarku kilka lat temu, także Sony posiada w swojej ofercie taki produkt, nie wspominając o sukcesie Pebble oraz podobnych pomysłach start-upów z całego świata. Nawet w Polsce powstaje Boddie. Nad własnym zegarkiem mają również pracować Google, Microsoft oraz Samsung.

iPlotka

Firmy nauczone debiutem iPhone’a i iPada nie chcą być zaskoczone przy rozpoczęciu sprzedaży iWatcha. Dopiero teraz po 6 latach możemy mówić, że Samsung czy system Android jest w stanie konkurować z iPhone'em jak równy z równym, często też bijąc produkt Apple’a na kilku płaszczyznach. Rynek smarfonów, a raczej cały rynek elektroniki użytkowej, uległ przemianie po tym debiucie. Reakcja firm z sektora mobilnego często okazała się być spóźniona. Także iPad nie był pierwszym tabletem na rynku, ale zmusił konkurencję do natychmiastowej reakcji i sprawił, że tablety są dziś hitem.

Wszyscy przeczuwamy, że podobnie może być w przypadku zegarka. Co prawda sukcesem jest już Pebble, ale to nie jest jeszcze produkt masowy. Po debiucie iWatcha sprzedaż inteligentnych zegarków ma być liczona w dziesiątkach milionów egzemplarzy rocznie. W rzeczywistości jednak nie możemy stwierdzić na 100%, że takie urządzenie powstanie. A nawet jeśli, to jego debiut nie musi nastąpić ani w tym roku ani w przyszłym. O iTV słyszymy od lat i jak na razie to wciąż tylko plotki.

Najnowsze informacje potwierdzają tylko to co zdążyliśmy zauważyć rok temu - Apple ma dział prawny równie dobrze rozwinięty jak pozostałe.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst