X-Men Apocalypse i teoria bikameralnego umysłu, czyli o ludziach, którzy słuchają głosu od boga
Scena ta w filmie zajmuje niecałą minutę, ale również reszta scenariusza jest inspirowana tym, jak od ludzkości odchodzą jej bogowie i już do niej nie przemawiają bezpośrednio. W filmie jest wiele do tego aluzji: na przykład w afrykańskim domu Storm w telewizji wyświetlany jest odcinek Star Treka o tytule „Who Mourns For Adonis”. Jest to odcinek o fabule bardzo podobnej do X-Men Apocalypse: ludzkość spotyka się ze swoim zapomnianym bogiem Apollem, który podobnie jak Apocalypse nazywa ją swoimi dziećmi (a w rzeczywistości ma ich za niewolników) i jest obdarzony podobnymi mocami – na przykład może zmieniać swoją wielkość. Twórca serialu, Gene Roddenberry, był humanistą, a według jego wizji ludzkość w 23. wieku stworzyła cywilizację pokojową i ateistyczną, uważając, że miejsce bogów jest w muzeach.
X-Men: Apocalypse, czyli trzeci nie zawsze jest najgorszy - recenzja Spider's Web
Rok 2016 rozpieścił fanów filmów o superbohaterach jak żaden inny, a mamy dopiero maj. Fani komiksowych mutantów powinni być zadowoleni, bo X-Men: Apocalypse nie przerwał dobrej passy wytwórni Fox.
Jeśli skafandry kosmiczne SpaceX będą nam coś przypominały, nie będzie to przypadek
Fani filmów i widowisk telewizyjnych z gatunku science fiction wykonują najróżniejsze zawody. Zdarza się, że są projektantami urządzeń elektronicznych lub zajmują się wzornictwem przemysłowym. Gdy tak jest, często dochodzi do inspirowania się sztuką – na przykład jestem przekonany, że to dzięki Star Trekowi tablety czy komórki wyglądają właśnie tak, jak wyglądają.