Ross Ulbricht przewodził jednemu z najniebezpieczniejszych miejsc w internecie. Trump anulował mu dożywocie
Donald Trump spełnił kolejną wyborczą obietnicę i ułaskawił Rossa Ulbrichta, twórcę Silk Road. Jak przyznał we wpisie na Truth Social, ułaskawienie mężczyzny skazanego na podwójne dożywocie i kolejne 40 lat w więzieniu za zarządzanie jedną z największych w historii platform do handlu narkotykami było „przyjemnością”.
Spędzi resztę życia w więzieniu, ale bez długów. To koniec najsłynniejszego sklepu internetowego z narkotykami
Ross Ulbricht, twórca darknetowej platformy do obrotu nielegalnymi towarami, nie może liczyć na skrócenie swojej odsiadki w więzieniu. Wyrok to uniemożliwia. Jego wielomilionowy dług względem państwa ma jednak być uregulowany.
Dożywocie dla twórcy internetowej giełdy narkotykowej to absurd jakich mało
Ross Ulbricht, twórca The Silk Road – internetowej giełdy narkotykowej – został skazany na dożywocie bez prawa zwolnienia warunkowego. W wielu miejscach w Sieci czytam pochwały dla tej decyzji amerykańskiego sądu. Dla mnie ten wyrok to szczyt absurdu.
Twórca giełdy Silk Road doczekał się procesu. Spędzi w więzieniu co najmniej 20 lat
Ross W. Ulbricht, twórca internetowej giełdy Silk Road, doczekał się rozprawy sądowej. Wśród ciążących na nim zarzutów znalazła się sprzedaż heroiny, kokainy, LSD, innych narkotyków i zakazanych substancji. W maju zostanie przedstawi jego ostateczny wyrok, który będzie wynosił co najmniej 20 lat pozbawienia wolności.
Gdy szukasz internetowego przestępcy, najlepiej skorzystać z... Google
Silk Road zamknięto, wielomilionowy (lub miliardowy) biznes upadł, a jego użytkownicy, którym udało się uniknąć wymiaru sprawiedliwości rozpierzchli się po całym Internecie. Jego twórca, ujęty jeszcze w 2013 roku, wpadł przez całkowicie banalne błędy. Do tej pory nie było jednak wiadomo, że równie prostych narzędzi użyto do jego identyfikacji.
Handlował narkotykami, zlecał zabójstwa - wpadł bo użył złego nicku na forum
Po co oglądać filmy sensacyjne skoro dużo ciekawsze rzeczy dzieją się w rzeczywistości – taka naszła mnie refleksja po zbadaniu sprawy serwisu Silk Road, na którym można było kupić… narkotyki.