W Twoim domu wkrótce zagości 4K. Nie wierzysz? Historia lubi się powtarzać
Głośno ostatnio o 4K, jednak nie zawsze w pozytywnym kontekście. Wśród sceptyków tej technologii pojawiają się zarzuty dotyczące powszechnego braku treści w 4K i potencjalnie wieloletniej adaptacji przez przeciętnego użytkownika. Podobne głosy były 10 lat temu w związku z HD, a dziś – wiadomo – to powszechny standard.
HD to standard, ale operatorzy duplikują kanały tracąc miejsce i dezinformując widzów
Multipleksy i transpondery nie są z gumy, operatorzy ponoszą niemałe koszty nadawania swojego sygnału. Jednocześnie popełniają kardynalny błąd duplikując stacje. Mamy rok 2013, mówimy o ultrawysokiej rozdzielczości, tymczasem w naszych domach króluje SD.
Kiedy podczas tegorocznych prezentacji produktów na IFA w Berlinie Samsung przedstawił model smartfona z Windows Phone 8 na pokładzie, w społecznościówkach pojawiły się niemal natychmiast komentarze przedstawicieli Nokii głoszące, że to, co zobaczyliśmy to dopiero rozgrzewka. Właściwy flagowiec z nową wersją mobilnego systemu operacyjnego miał dopiero nadejść. Zgodnie z zapowiedziami Nokia ogłosiła kolejną generację serii Lumia kilka dni później i biorąc pod uwagę, iż na konferencji prasowej znalazły się takie osoby jak Joe Belfiore czy Steve Ballmer, faktycznie można było odnieść wrażenie, że Lumia to synonim WP8. Tym samym misja Finów ustawienia dzieła Microsoftu w jednym szeregu z propozycjami od Apple i Google zdaje się być usankcjonowana. Tymczasem losy tej platformy nie przestają mnie fascynować. Jest to historia paradoksalna: najwspanialszy pomysł na system mobilny, zderzył się w tym przypadku z najbardziej karkołomną serią źle podjętych decyzji wdrożeniowych.