Galaxy S27 Ultra dostanie piekielnie mocnego rywala. I to we własnej rodzinie
Samsung szykuje ulepszenia w serii smartfonów Galaxy S27. W grze pojawi się model, który będziesz woleć zamiast najlepszego S27 Ultra.

Samsung od lat oferował trzy modele z serii Galaxy S. Zdecydowanie najczęściej wybierano najbardziej zaawansowane urządzenie z dopiskiem Ultra oraz bazowy Galaxy S. Wiele osób narzekało jednak, że od dawna brakuje złotego środka: mniejszej wersji o możliwościach Ultra. W ciągu trzech miesięcy pojawi się wreszcie taka opcja.
Wybierzesz Samsunga Galaxy S27 Pro zamiast S27 Ultra
Jak wynika z najnowszego przecieku, Samsung zrobi wszystko, aby różnice między zupełnie nowym Galaxy S27 Pro a S27 Ultra były minimalne.
Dotychczas byliśmy przekonani, że S27 Pro będzie po prostu kolejnym modelem z serii: z nieco lepszymi aparatami, większą baterią i nowocześniejszym wyglądem. Pod kątem wydajności Pro miał być bardzo zbliżony do tańszych S27. Prawda jest jednak zgoła inna. Jak wynika z chińskiej bazy danych Niubaide, Samsung w S27 Pro i S27 Ultra wykorzysta bardziej zaawansowane układy. W zależności od modelu możemy liczyć na:
- Galaxy S27 (SM-S952B/DS) - Exynos 2700;
- Galaxy S27+ (SM-S956B/DS) - Exynos 2700;
- Galaxy S27 Pro (SM-S957B/DS) - Snapdragon 8 Elite Gen 6;
- Galaxy S27 Ultra (SM-S958B/DS) - Snapdragon 8 Elite Extreme Gen 6.
Co to właściwie oznacza dla użytkownika? Exynos 2700 to autorski czip Samsunga, który zostanie wykonany w technologii 2 nm. Układ ma oferować świetną wydajność, ale poprzednie generacje smartfonów producenta pokazały, że to propozycja o gorszych czasach pracy na baterii oraz słabszej kulturze termicznej w porównaniu z rozwiązaniem firmy Qualcomm.
Nie bez powodu w topowych modelach Galaxy S Ultra Samsung od lat wykorzystuje Snapdragony, a nie Exynosy. Nie twierdzę oczywiście, że to złe procesory, ale gigant zachowuje to, co najlepsze, dla najdroższych urządzeń. Tym razem producent ma do dyspozycji dwie jednostki: Snapdragona 8 Elite Gen 6 oraz wyższy wariant 8 Elite Extreme Gen 6. To bardzo podobne do siebie konstrukcje, chociaż Extreme oferuje znacznie wyższą wydajność w sztucznej inteligencji za sprawą szybszego NPU oraz technologii Adreno Matrix Cores.
W codziennym użytkowaniu różnice między S27 Pro a S27 Ultra nie będą odczuwalne.
Mniejszy, bez rysika i przede wszystkim tańszy
Potwierdzono też rozmiary ekranów dla poszczególnych modeli:
- Galaxy S27: 6,3 cala;
- Galaxy S27+: 6,9 cala;
- Galaxy S27 Pro: 6,5 cala;
- Galaxy S27 Ultra: 6,9 cala.
Oznacza to, że S27 Pro ma być znacznie mniejszy niż flagowy S27 Ultra. Nie będzie to zatem patelnia, której osoby z mniejszymi dłońmi nie są w stanie obsłużyć. 6,5-calowy ekran to optymalny format - ani za duży, ani za mały. Jednocześnie panel S27 Pro obsłuży funkcję prywatności wprowadzoną po raz pierwszy w S26 Ultra, ale z ulepszeniami.
Oprócz tego S27 Pro ma oferować baterię 5200 mAh, ładowanie przewodowe o mocy 60 W, aparat główny 200 Mpix, ultraszerokokątny 50 Mpix i teleobiektyw - a więc możliwości fotograficzne zbliżone do S27 Ultra. Nie znajdziemy tu rysika z wariantu Ultra, ale większość osób i tak o nim zapomina. Do tego cena ma być niższa. Nie wiem, jak wy, ale ja wybrałbym nowego S27 Pro.
Czytaj też:
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce sprzętu i oprogramowania, a także telekomunikacji. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.