REKLAMA

Najwyższa góra Europy urosła. Skąd się bierze różnica wysokości?

Najwyższy szczyt Europy Zachodniej ma nową wysokość. Francuscy geodeci zmierzyli Mont Blanc i odkryli, że jego wierzchołek znajduje się niemal 1,9 m wyżej niż trzy lata temu.

Najwyższy szczyt Europy Zachodniej ma nową wysokość. Francuscy geodeci zmierzyli Mont Blanc i odkryli, że jego wierzchołek znajduje się niemal 1,9 m wyżej niż trzy lata temu.
REKLAMA

Mont Blanc mierzy obecnie 4807,47 m n.p.m. Taki wynik przyniosły najnowsze pomiary przeprowadzone przez francuskich geodetów. To o prawie 1,9 m więcej niż podczas poprzedniego pomiaru z 2023 r. W przypadku góry, której skalny fundament zmienia się niezwykle powoli, taka różnica robi wrażenie.

REKLAMA

Podawana wysokość Mont Blanc odnosi się jednak nie do pokrytego śniegiem i lodem wierzchołka, a nie wyłącznie do litej skały. Śnieżna czapa zmienia się pod wpływem opadów, wiatru i temperatury. W efekcie najwyższy punkt góry może znajdować się nieco wyżej lub niżej, nawet jeśli samo podłoże niemal się nie zmienia.

Pomiary wykonano 17 września o świcie. Na szczyt dotarli geodeci, naukowcy i przewodnicy górscy, którzy zabrali ze sobą około 30 kg sprzętu pomiarowego, nie licząc wyposażenia potrzebnego do wspinaczki. Na miejscu spędzili ponad dwie godziny, zbierając dane, które pozwoliły odtworzyć kształt wierzchołka i określić jego wysokość.

REKLAMA

Wysokość góry zmienia się z roku na rok

Pamiętajmy jednak, że Mont Blanc nie rośnie w oczach. Wręcz przeciwnie, pomiary pokazują, że w ubiegłym roku jego śnieżny wierzchołek znajdował się wyżej niż obecnie. W ciągu ostatnich 12 miesięcy pokrywa śniegu i lodu obniżyła się o około 1,3 m.

Skąd takie różnice? Na dużej wysokości warunki pogodowe potrafią zmienić ilość i rozmieszczenie śniegu. Wiatr przenosi go z jednych miejsc w inne, opady zwiększają grubość pokrywy, a temperatura wpływa na jej zagęszczenie i trwałość. Nie bez znaczenia jest również to, jak śnieg układa się na szczycie pod wpływem kolejnych sezonów.

REKLAMA

Wprawdzie Alpy rzeczywiście wciąż zmieniają się w wyniku ruchów tektonicznych, ale są to zmiany mierzone zwykle w milimetrach rocznie. Wzrost wysokości śnieżnej korony o niemal 2 m w ciągu trzech lat to zupełnie inne zjawisko. Nie jest dowodem na równie szybkie wypiętrzanie się skalnego masywu.

Więcej na Spider's Web:

REKLAMA

Dron, radar i satelity zamiast samej taśmy mierniczej

Współczesne pomiary Mont Blanc to precyzyjne badanie naukowe. Geodeci wykorzystują odbiorniki satelitarne, które pozwalają ustalić położenie punktów na powierzchni Ziemi. Dron wykonuje setki, a nawet tysiące zdjęć, z których można odtworzyć trójwymiarowy model wierzchołka. W najnowszej kampanii wykonano ponad 1300 fotografii.

Taki model pozwala nie tylko ustalić wysokość najwyższego punktu, lecz także sprawdzić, jak zmienił się kształt śnieżnej czapy. Wierzchołek nie musi znajdować się dokładnie w tym samym miejscu podczas kolejnych pomiarów. Gdy wiatr przesunie śnieg albo zmieni się kształt powierzchni, najwyższy punkt może przesunąć się o kilka metrów w poziomie.

REKLAMA

Do tego dochodzi radar, który pomaga rozpoznać granicę między śniegiem i lodem a skalnym podłożem. Dzięki temu naukowcy mogą lepiej zrozumieć, jaka część obserwowanych zmian wynika z grubości pokrywy, a jaka wiąże się z samą rzeźbą góry. Połączenie danych satelitarnych, zdjęć i pomiarów radarowych daje znacznie pełniejszy obraz niż pojedynczy odczyt wysokości.

Jak dzisiaj mierzy się wysokość gór?

Podstawą współczesnych pomiarów wysokości są precyzyjne odbiorniki GNSS, korzystające z sygnałów wielu systemów nawigacji satelitarnej, w tym GPS. Urządzenia analizują sygnały docierające z satelitów i pozwalają wyznaczyć położenie odbiornika z dokładnością od kilku metrów w typowych warunkach do centymetrów, a przy odpowiednich technikach geodezyjnych nawet lepszą.

REKLAMA

Na trudnodostępnych szczytach stosuje się specjalistyczne metody pomiarowe, aby ograniczyć wpływ błędów sygnału, ukształtowania terenu i warunków atmosferycznych. Ważne jest również rozróżnienie wysokości elipsoidalnej, obliczanej względem matematycznego modelu Ziemi, od wysokości nad poziomem morza, którą znamy z map. Przeliczenie jednej na drugą wymaga uwzględnienia modelu geoidy, czyli powierzchni przybliżającej średni poziom mórz przedłużony pod lądami.

Drugim ważnym narzędziem jest fotogrametria, czyli tworzenie modeli przestrzennych na podstawie zdjęć. Dron może sfotografować szczyt z wielu kierunków, a specjalistyczne oprogramowanie rozpoznaje wspólne punkty na poszczególnych fotografiach i odtwarza ich położenie w trzech wymiarach.

REKLAMA

W zależności od sprzętu, jakości zdjęć, warunków terenowych i sposobu georeferencji takie modele mogą osiągać dokładność rzędu centymetrów, choć nie jest to gwarantowane w każdych warunkach. W przypadku ośnieżonych szczytów metoda ta pozwala zobaczyć nie tylko sam najwyższy punkt, ale także całą powierzchnię śnieżnej czapy. Dzięki temu można porównywać modele z różnych lat i sprawdzać, gdzie śniegu przybyło, a gdzie go ubyło.

Trzecią metodą są pomiary radarowe i laserowe, które uzupełniają dane satelitarne oraz zdjęcia. Radar może pomóc rozpoznać granicę między śniegiem, lodem i skałą, choć jego możliwości zależą od rodzaju urządzenia i właściwości badanego podłoża.

REKLAMA

Z kolei skanery laserowe, w tym systemy LiDAR, wysyłają impulsy światła i mierzą czas ich powrotu, tworząc bardzo szczegółową mapę powierzchni. W niektórych zastosowaniach dokładność takich pomiarów sięga centymetrów. Najlepsze wyniki uzyskuje się przez połączenie kilku metod i kontrolę ich wzajemnej zgodności

Mont Blanc wraca do wysokości sprzed ponad wieku

Regularne pomiary najwyższego szczytu Europy Zachodniej prowadzi stowarzyszenie geodetów z francuskiego departamentu Górna Sabaudia. Kampanie pomiarowe organizowane są od 2001 r., a ich wyniki pokazują, jak zmienia się wierzchołek góry. To cenne dane nie tylko dla kartografów, lecz także dla badaczy śniegu, lodu i procesów zachodzących w wysokich partiach Alp.

REKLAMA

Co ciekawe, obecny wynik jest zbliżony do wysokości wyznaczonej pod koniec XIX wieku przez braci Josepha i Henriego Vallotów. Korzystali oni z klasycznych metod geodezyjnych, w tym triangulacji.

Polega ona na wyznaczaniu położenia punktów na podstawie pomiarów kątów w trójkątach, których boki i wierzchołki są odpowiednio powiązane z innymi punktami pomiarowymi. To metoda znana od stuleci, która odegrała ogromną rolę w tworzeniu map i pomiarach gór.

REKLAMA

Nie oznacza to jednak, że wierzchołek przez ponad sto lat pozostawał na identycznej wysokości. Dawne pomiary i współczesne wyniki różnią się metodami, precyzją oraz warunkami, w jakich je wykonano.

Przy tworzeniu głównej ilustracji wykorzystano zdjęcie Mont Blanc autorstwa Matthieu Riegler, CC BY 3.0.

Bogdan Stech
Redaktor

Dziennikarz Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce militariów i obronności. Pisze również o nauce - głownie o kosmosie. Jest pasjonatem lotnictwa, broni pancernej i miłośnikiem symulatorów. Interesuje się historią konfliktów oraz Chin i Wietnamu w XX wieku. Dziennikarzem jest od 1998 roku. Pracował w Super Expressie, Gazecie Wyborczej, Purepc. Jest autorem trzech książek poświęconych wojnie w Wietnamie. Prywatnie interesuje się również fizyką, grami, kotami i kolarstwem górskim.

REKLAMA
REKLAMA