Galaxy S27 uderzy w iPhone'a wcześniej. Samsung nie zamierza czekać
Samsung planuje szybciej odpowiedzieć na tegoroczne iPhone'y 18 Pro (Max). Seria Galaxy S27 ma zadebiutować już na początku 2027 r.

W ostatnich latach koreański producent przyzwyczaił nas do premier smartfonów odbywających się w lutym lub marcu. Tym razem gigant zamierza powrócić do wcześniejszego harmonogramu, by szybciej podjąć rękawicę rzuconą przez Apple'a i wyprzedzić konkurenta pod kątem tańszych modeli. Cztery smartfony najprawdopodobniej zobaczymy w ciągu trzech miesięcy.
Samsung planuje wcześniejszą premierę Galaxy S27
Dla przypomnienia: tegoroczna seria Galaxy S26 zadebiutowała 26 lutego, a jej regularna sprzedaż ruszyła 10 marca. Z kolei modele S25 pokazano w styczniu, choć na półki trafiły dopiero w lutym. Seria Galaxy S24 została zarówno zapowiedziana, jak i trafiła do sprzedaży w styczniu.
Jak twierdzi informator yeux1122, przyszłoroczne smartfony z rodziny Galaxy S27 również mają zostać zaprezentowane w styczniu. Oznaczałoby to, że za ok. trzy miesiące Samsung pokaże najlepsze nieskładane smartfony, jakie przygotował na 2027 r. Sklepowy debiut może nastąpić jednak nieco później, prawdopodobnie dwa tygodnie po prezentacji. Pełnoprawna premiera urządzeń ma bowiem nastąpić "najpóźniej w lutym".
Samsung podobno miał już sfinalizować listę komponentów (procesorów, ekranów, aparatów), które trafią do smartfonów z serii Galaxy S27 oraz wejść w fazę planowania produkcji. To z kolei sugeruje, że w niedalekiej przyszłości - najprawdopodobniej w następnych tygodniach - ruszy masowa produkcja przyszłorocznych smartfonów.
Wcześniejszy debiut serii S27 - w tym bazowych modeli S27 i S27+ - pozwoli firmie wyprzedzić Apple'a w segmencie bardziej przystępnych cenowo urządzeń. Gigant z Cupertino zaprezentuje swoje iPhone'y 18e, 18 oraz Air 2 dopiero na przełomie marca i kwietnia 2027 r.
Nie wszystko idzie po myśli Samsunga
Samsung - podobnie jak Apple i reszta branży - zmaga się z rosnącymi cenami pamięci RAM oraz pamięci wewnętrznej. Mówi się, że w serii Galaxy S27 firma zamierza zastosować najnowsze standardy modułów: UFS 5.0 dla pamięci wewnętrznej oraz LPDDR6 dla RAM-u. Tego typu rozwiązania miałyby głównie trafić do Galaxy S27 Pro oraz S27 Ultra.
Problem w tym, że nowsze i szybsze moduły są drastycznie droższe. Dotychczas Samsung korzystał z kości LPDDR5X oraz UFS 4.1, które charakteryzują się naprawdę wysoką szybkością oraz transferami. Jednak nawet moduły starszego także są rekordowo drogie - na tyle, że zmusiły Samsunga do podniesienia cen modeli Galaxy S26 kilka miesięcy po ich premierze.
Aby ratować sytuację, firma ogranicza dostawy tańszych smartfonów nawet o 30 proc. Mimo tych trudności seria Galaxy S27 zapowiada się obiecująco, przynosząc widoczne ulepszenia w kwestii ekranów, baterii oraz odświeżonego designu.
Czytaj też:
Redaktor działu nowe technologie w Spider's Web. Specjalizuje się w tematyce sprzętu i oprogramowania, a także telekomunikacji. Od najmłodszych lat fan elektroniki - komputerów, laptopów i smartfonów, z którą odkąd tylko mógł, spędzał masę czasu. Z czasem swoją pasję zamienił w pracę, początkowo pisząc o technologiach mobilnych, a następnie o (prawie) wszystkim związanym z technologią. Poprzednio pisał na łamach Tabletowo.pl oraz oiot.pl, gdzie poruszał tematykę sprzętu komputerowego, systemów operacyjnych, aplikacji, smart home, sztucznej inteligencji, a także nauki. Oprócz technologii jest wielkim fanem mody, a po godzinach pracy spędza czas ze słuchawkami na uszach, w których przede wszystkim gra rodzimy hip-hop.