REKLAMA

Serwery pożarły ich żywcem. Upadek, który obnaża brutalną prawdę o biznesie AI

Character.AI złożyło wniosek o ochronę przed wierzycielami i szuka nabywcy swoich aktywów. Disney chce przejąć część majątku firmy za 20 mln dolarów, ale jeśli transakcja nie dojdzie do skutku, platforma może zostać zamknięta.

Platforma Character.AI ogłasza bankructwo
REKLAMA

Character.AI, jedna z pierwszych popularnych platform do rozmów z chatbotami opartymi na sztucznej inteligencji, złożyła wniosek o ochronę przed wierzycielami. Firma chce w ten sposób przeprowadzić sprzedaż swoich aktywów i znaleźć rozwiązanie dla pogarszającej się sytuacji finansowej.

REKLAMA

Character.AI składa wniosek o bankructwo

W najnowszym poście na blogu Character.AI przedsiębiorstwo poinformowało o działaniach podejmowanych w ostatnim roku w celu utrzymania działalności. Wśród największych problemów wymieniło presję prawną i regulacyjną oraz trudności operacyjne. Z dokumentów złożonych w sądzie wynika, że szacunkowe zobowiązania firmy wynoszą od 50 do 100 mln dolarów.

Najważniejszym elementem planu ratunkowego jest sprzedaż części aktywów Disneyowi. Koncern ma pełnić funkcję głównego oferenta, wyznaczając poziom wyjściowy dla ewentualnych konkurencyjnych ofert. Proponowana transakcja obejmuje 20 mln dolarów za wybrane, nieujawnione aktywa oraz niewyłączną licencję na określoną własność intelektualną. Disney ma również zapewnić wsparcie w okresie przejściowym, korzystając z pomocy byłych pracowników Character.AI, których zatrudnił.

REKLAMA

Firma przewiduje, że proces sprzedaży zakończy się pod koniec listopada lub na początku grudnia 2026 roku. Do tego czasu zamierza utrzymać działanie platformy, w tym płatnych subskrypcji. W komunikacie ostrzegła jednak, że w przypadku braku odpowiedniej oferty serwis zostanie zamknięty.

Character.AI pokazuje, że biznes chatbotowy się nie spina

Dokumenty przedstawione w postępowaniu upadłościowym pokazują, jak duże obciążenie dla budżetu firmy stanowiło utrzymywanie infrastruktury AI. Według informacji opisanych przez 404 Media Character.AI wydawało na infrastrukturę obliczeniową niezbędną do obsługi modeli 13,8 mln dolarów miesięcznie w 2024 roku. W 2025 roku kwota ta spadła do 10 mln dolarów miesięcznie.

REKLAMA

Od stycznia do sierpnia 2026 roku koszty obliczeniowe wyniosły łącznie 56,1 mln dolarów. W tym samym okresie firma przeznaczyła 19,7 mln dolarów na wynagrodzenia i świadczenia pracownicze. W sierpniu jej miesięczna strata wynosiła około 8-9 mln dolarów.

Przychody nie wystarczały na pokrycie wydatków. Według dokumentów miesięczne wpływy z subskrypcji osiągały maksymalnie 2,8 mln dolarów, a w niektórych okresach spadały poniżej 1 mln dolarów. Przychody ze wszystkich źródeł, w tym reklam, wyniosły w najlepszym miesiącu 5,3 mln dolarów.

REKLAMA

Dyrektor generalny Character.AI Colin Adams wskazał w oświadczeniu złożonym w sądzie, że technologia firmy jest kosztowna w utrzymaniu, a przedsiębiorstwo od początku działalności miało problemy z rentownością i ponosiło wysokie koszty operacyjne.

Firma próbowała ograniczyć straty, upraszczając modele AI i przenosząc część zadań na tańszą infrastrukturę. Zrezygnowała również z rozwijania własnych modeli bazowych na rzecz dostrajania modeli z otwartymi wagami. Kolejnymi działaniami były redukcja zatrudnienia, wprowadzenie reklam w aplikacji w połowie 2025 roku oraz płatności za dodatkowe funkcje na początku 2026 roku.

REKLAMA

Jak opisało 404 Media, zmiany te wiązały się także z ograniczeniami dla użytkowników, limitami korzystania z usługi i większą liczbą reklam. Mimo obniżenia kosztów działalności Character.AI nadal generowało wielomilionowe straty.

Disney chce przejąć część aktywów platformy

Udział Disneya w procesie sprzedaży jest szczególnie istotny ze względu na wcześniejsze konflikty między firmami. Koncern rozrywkowy zarzucał Character.AI wykorzystywanie jego własności intelektualnej bez zgody, między innymi poprzez udostępnianie chatbotów naśladujących postacie z należących do niego franczyz. Wcześniej Disney wysłał platformie wezwanie do zaprzestania takich działań.

REKLAMA

Teraz koncern jest zainteresowany nabyciem części aktywów Character.AI. Proponowana kwota 20 mln dolarów dotyczy jednak wybranych składników majątku, a nie przejęcia całej firmy za tę sumę. Zakres objętych transakcją aktywów nie został publicznie sprecyzowany.

Disney zatrudnił już wcześniej Karandeepa Ananda, byłego dyrektora generalnego Character.AI, który pełni obecnie funkcję dyrektora ds. technologii w koncernie. Disney poinformował również, że spodziewa się zatrudnić część zespołu technicznego startupu.

REKLAMA

Dlaczego Character.AI rozpadło się jak domek z kart?

Character.AI uruchomiono w listopadzie 2021 roku. Platformę stworzyli byli inżynierowie Google, Noam Shazeer i Daniel de Freitas. Usługa pozwala użytkownikom rozmawiać z chatbotami naśladującymi celebrytów, bohaterów fikcyjnych oraz postacie wymyślone przez społeczność. Użytkownicy mogą także tworzyć własne boty i określać ich osobowość oraz sposób prowadzenia rozmowy.

Popularność serwisu wiązała się jednak z poważnymi kontrowersjami dotyczącymi bezpieczeństwa, zwłaszcza w przypadku osób niepełnoletnich. Firma została pozwana przez rodziny użytkowników, które zarzucały chatbotom między innymi zachęcanie do samookaleczeń lub samobójstwa, a także niewłaściwe reagowanie na sygnały wskazujące na kryzys psychiczny.

REKLAMA

W październiku 2026 roku władze stanu Kentucky skierowały przeciwko firmie pozew, zarzucając jej chatbotom zachęcanie użytkowników do samookaleczeń, głodzenia się i innych szkodliwych zachowań. Sprawa dołączyła do wcześniejszych postępowań związanych z wpływem chatbotów na zdrowie psychiczne młodych osób.

Wątpliwości budziły również treści generowane przez boty, w tym materiały o charakterze seksualnym i agresywnym oraz chatboty naśladujące osoby związane z prawdziwymi tragediami. W odpowiedzi na presję prawną i społeczną Character.AI zaostrzyło zasady korzystania z usługi. Wśród wprowadzonych ograniczeń znalazła się blokada otwartych, swobodnych rozmów z chatbotami dla użytkowników poniżej 18. roku życia.

REKLAMA

Koszty postępowań prawnych dodatkowo obciążały budżet firmy. Z dokumentów wynika jednak, że trudności z rentownością istniały również niezależnie od tych sporów. Utrzymywanie modeli generatywnej AI wymagało dużych nakładów na moc obliczeniową, a wpływy z subskrypcji i reklam nie pokrywały wydatków.

Czy Character.AI zniknie?

Na razie użytkownicy mogą nadal korzystać z platformy. Firma zapowiedziała, że będzie utrzymywać usługi podczas trwającego postępowania i poszukiwania nabywcy. Nie ma jednak gwarancji, że uda się znaleźć ofertę pozwalającą kontynuować działalność.

REKLAMA

Jeżeli sprzedaż dojdzie do skutku, przyszłość platformy będzie zależała od warunków transakcji i decyzji dotyczących jej aktywów. Proponowana oferta Disneya obejmuje tylko część majątku, dlatego sama w sobie nie przesądza o dalszym funkcjonowaniu serwisu pod dotychczasową marką.

Ostateczny los Character.AI powinien wyjaśnić się w najbliższych tygodniach. Jeżeli firma nie znajdzie odpowiedniego nabywcy, platforma może zakończyć działalność.

Malwina Kuśmierek
Redaktor

Redaktorka Spider's Web specjalizująca się w tematykach sztucznej inteligencji, smartfonów i oprogramowania. Jako sześciolatka powiedziała w wywiadzie dla lokalnej telewizji, że chce zostać dziennikarką. Dzisiaj jest absolwentką dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi. Od dziecka pasjonuje się szeroko pojętymi grami i technologią, a w gimnazjum zapałała miłością do grafiki komputerowej i elektroniki użytkowej. Swoją pasję przekuła w działalność dziennikarską. Prywatnie miłośniczka psów, gotowania i literatury faktu.

REKLAMA
REKLAMA